kowal Napisano 14 Grudzień 2005 Napisano 14 Grudzień 2005 Nie daj się promocji! Wchodzisz do sklepu i zaczyna się polowanie. Myślisz, że polujesz na towary, a to sprzedawcy polują na twoją kieszeń! Przypominamy, jakie najczęściej stosują chwyty. Bądź czujny! Specjaliści od reklamy i sprzedaży wiedzą o tobie naprawdę sporo. Przewidują, jak zachowasz się w sklepie i zwykle się nie mylą, bo badają nawet takie twoje zachowania, jakich sam sobie nie uświadamiasz. - W sklepie najczęściej kierujesz się i patrzysz w prawo, sięgasz po produkt prawą ręką, najlepiej widzisz towar na wysokości od jednego metra do poziomu oczu, twoje oko rejestruje nie więcej niż 1/3 marek znajdujących się na półce... - podpowiadają specjaliści z Federacji Konsumentów. Ten zapach cynamonu... Personel sklepu dba, aby żadna z półek nie była pusta. Sprawia to na tobie, w połączeniu ze znaczną długością i wysokością stelaży półek, wrażenie obfitości i wyzwala pragnienia posiadania tego wszystkiego. Towary są rozmieszczone w sklepie nieprzypadkowo. Żeby kupić podstawowe artykuły, musisz przejść niemal wszystkie alejki, najeżone kolorowymi, apetycznymi reklamami i "niebywałymi okazjami". A im dłużej przebywasz w sklepie, tym więcej kupujesz. Dlatego w markecie chcą cię zatrzymać jak najdłużej i w przyjemnej atmosferze, do której będziesz chciał powracać. Specjalnie organizuje się ruch w sklepie, stwarza przy wejściu strefy cenowo-promocyjne, włącza specjalną muzykę, aby nadać tempo poruszającym się klientom. Pachnie świeżo pieczony w sklepie chleb, a ty zaraz czujesz się głodny i bez zastanowienia pakujesz kolejny bochenek do koszyka. Poza tym zapach ciepłego chleba nastraja cię pogodnie, przypomina domowe ognisko. Podobnie jak zapach cynamonu i goździków przywołuje ci na myśl atmosferę świąt Bożego Narodzenia. W takim nastroju chętnie zatrzymasz się dłużej wśród ozdób choinkowych i prawdopodobnie kupisz ich więcej, niż pomieści twoja choinka. Gotowy do dalszej drogi Już od samego wejścia do sklepu, nad niemal wszystkimi półkami, wiszą ogromne plakaty z cenami niektórych towarów i napisami "promocja". Działając na podświadomość, wyrabiają w tobie często złudne przekonanie, że wszystko to naprawdę wyjątkowa okazja. Zapamiętujesz pierwszą cyfrę ceny, dlatego chętniej skusisz się na bombonierkę za np. 9,99, a nie 10 zł. I jaka tu oszczędność? Po lewej wigilijny barszczyk, po prawej ciasteczka, a za rogiem soki - nie mów, że nie lubisz być częstowany smakołykami! Ale takie degustacje to psychologiczna pułapka! Poczęstowany przez miłą dziewczynę mikroskopijnym kubeczkiem jogurtu, kanapeczką ze świeżym serkiem, czujesz się zauważony, posilony i gotowy do dalszej podróży wśród regałów. Z reguły, w odruchu wdzięczności za poczęstowanie, kupujesz degustowany towar. A że nie jest ci potrzebny? Zdarza się, że napis "promocja" umieszczany jest obok towarów, których okres przydatności do spożycia wkrótce mija. Kupisz dużo tuńczyka w puszce, bo taki tani, a w rezultacie nie zjesz ani jednego, bo zanim się obejrzysz, towar będzie zepsuty. Ile zyskałeś? www.wm.pl Cytuj
Darek :-) Napisano 14 Grudzień 2005 Napisano 14 Grudzień 2005 Każda rodzina w Polsce przed świętami wpada w szał zakupów. Dostaje talony i na markety. Do kasy się nie można dopchać taki tłok. Nie dajmy się zwariować i nie ulegajmy naszym żonom, kochankom, siostrom, dzieciom bo w końcu ogupiejemy. Święta są bardzo ważne ale nie za wszelką cenę i nie na zasadzie postaw się a zastaw się. Darek Cytuj
Psuj Napisano 15 Grudzień 2005 Napisano 15 Grudzień 2005 za np. 9,99, a nie 10 zł. Moja żona ma inną "wadę". Cytuję: "popatrz to kosztuje tylko 7 zł" a ja na to " kochanie, nie 7 tylko od 7zł". A potem przy kasie wychodzą klocki i ludzie się dziwią, no bo przecież to było takie tanie... Cytuj "Społeczeństwo postanowiło kiedyś mieć Policję, aby pilnowała przestrzegania prawa, ustanowionego umysłami przedstawicieli tego społeczeństwa. Postanowiło mieć także diagnostów, którzy będą kontrolować pojazdy poruszające się po drogach, aby społeczeństwu było bezpiecznie. Teraz społeczeństwo ma problem kiedy Policjant karze mandatem za łamanie prawa, albo diagnosta nie chce dopuścić niesprawnego pojazdu. Bo prawa powinni przestrzegać inni a w stosunku do MNIE powinno wystarczyć jedynie moje ustne zapewnienie, że jestem wzorowym przedstawicielem tego społeczeństwa. Ci, którzy chcą wykonywać swe obowiązki tak jak NAKAZUJE prawo nie mają lekkiego życia....." - by abcs
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.