Skocz do zawartości
Czy płacisz za terminale płatnicze 2x więcej niż musisz? ×

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Mam skomplikowaną sytuację. Moja jeszcze żona na początku roku przywłaszczyła mój samochód. Sprawa jest w sądzie, nie było jeszcze rozprawy, ale autem cały czas jeździ. W kwietniu wygasło badanie techniczne i dalej jeździła. No i wczoraj w magiczny sposób pojawił się wpis w cepik o wykonaniu badania technicznego pomimo, że nie miała ona dowodu rejestracyjnego. Diagnosta wykonał przeglad bez dowodu. Czy to jest w ogóle legalne? Gdy zapytałem gościa czy mi zrobi przeglad bez dowodu odpowiedział, że nie ma takiej opcji. A mojej żonie albo zrobił albo po prostu poswiadczyl nieprawdę.. Czy mogę coś z tym zrobić? Takie badanie da się anulować? Usunąć z systemu?

Napisano
40 minut temu, Anzej napisał:

Takie badanie da się anulować? Usunąć z systemu?

Da się usunąć badanie z Cepik natomiast lokalnie pozostanie tylko na komputerze tej SKP. Bez dowodu nie powinien wykonać badania ale znalazł się taki co wykonał.

Napisano

Badanie mogło być wykonane całkowicie legalnie na pokwitowanie policji - więc bez szerszej wiedzy nie osądzałbym nikogo

  • Lubię 2
Napisano
Godzinę temu, IVVO napisał:

Badanie mogło być wykonane całkowicie legalnie na pokwitowanie policji - więc bez szerszej wiedzy nie osądzałbym nikogo

Wystarczy zobaczyć na historia.pojazdu.gov.pl czy była taka czynność zarejestrowana.

11 godzin temu, Anzej napisał:

Mam skomplikowaną sytuację.

Rozumiem że jest Pan w posiadaniu dowodu rejestracyjnego?

Warto sprawdzić czy nie był wydany wtórnik DR.

Napisano

wystarczy przecież sam cepik jeśli dowód jest zatrzymany  

przerabiałem już podobną sytuacje, wasz konflikt rodzinny to wasz problem nie mieszaj w to kogoś kto nie ma z tym nic wspólnego 

ja robiłem badanie na pokwitowaniu z  policji więc wszystko było legal 

Napisano

Nie zawsze w historia gov widnieje że była kontrola policji, a mimo to pokazuje że jest zatrzymany DR za brak badań i brak skierowania...

Napisano

Nie ma w historii pojazdu żadnej informacji o tym, że dowód został zatrzymany, więc nie mogło być pokwitowania policji. Pan na stacji bardzo speszył się jak mu powiedziałem o tym, że zrobił badanie bez dowodu. Czułem przez chwilę jego strach. Jednocześnie obstawiał przy swoim, że nie da się wycofać badania.

Naprawdę niechętnie mieszam osoby trzecie w ten konflikt, ale moja żona ma już kilka karnych spraw założonych, więc podejrzewam, że po prostu dała diagnoscie w łapę. Nie chcę tak tego zostawiać z wielu powodów. Mój samochód został przywlaszczony w styczniu. Sprawa w sądzie została założona i do dziś nie ma nawet pierwszego terminu rozprawy. Ja zostałem bez auta które w całości kupiłem za swoje pieniądze a ona na każdym kroku łamie prawo i śmieje mi się w twarz.

49 minut temu, LimonQi napisał:

Wystarczy zobaczyć na historia.pojazdu.gov.pl czy była taka czynność zarejestrowana.

Rozumiem że jest Pan w posiadaniu dowodu rejestracyjnego?

Warto sprawdzić czy nie był wydany wtórnik DR.

Tak, dowód rejestracyjny mam ja. Nie został wydany wtornik. Nie ma informacji o zatrzymaniu dowodu.

Napisano

No to tak jak pisałem. Można to badanie wycofać z Cepik tylko on nie będzie chciał tego zrobić.

Napisano
9 minut temu, Solaris napisał:

No to tak jak pisałem. Można to badanie wycofać z Cepik tylko on nie będzie chciał tego zrobić.

No ale wtedy nie odpowiada z art. 271kk? Poswiadczenie nieprawdy w dokumentach? Zdziwiłem się, że nie chciał wycofać. Ładnie poprosiłem, powiedziałem jaka jest sytuacja a ten później się oburzył i kazał pisać do prokuratury i straszyl mnie swoimi prawnikami. Sądzę, że to jakiś znajomy rodziny albo naprawdę dała w łapę. A wystarczyło dostać mandat + pokwitowanie i zrobić to legalnie..

 

Napisano
37 minut temu, Anzej napisał:

Tak, dowód rejestracyjny mam ja. Nie został wydany wtornik. Nie ma informacji o zatrzymaniu dowodu.

Czyli diagnosta umoczył i tyle. Czy na życzenie małżonki, czy za dwadzieścia złotych, nie mi dochodzić. W każdym razie znalazł się kolejny 'dobry'.

Pisać pismo do nadzoru i tyle. Niech się tłumaczy 'inaczej mondry'.

  • Lubię 1
Napisano (edytowane)

Nie sądzę, żeby ktoś się kiedyś dopatrzył czemu badanie zostało wycofane. Czyli gdyby chciał to może to zrobić, natomiast u siebie lokalnie w rejestrze nie może wykasować bo mu zostanie luka, czyli wolny numer więc powinien wpisać w uwagach że anulowano błędne badanie techniczne albo coś w tym stylu. Pieczątki w Dowodzie Rejestracyjnym nie ma bo dowód masz Ty. To chodzi tylko o jego dobrą wolę czy chce to badanie anulować. 

Edytowane przez Solaris
Napisano

Ale klientka dostała zaświadczenie czyli posiada ważny dokument potwierdzajacy wykonanie badania. Diagnosta jak kumaty to wytłumaczy sie że zapomniał wbić pieczątkę do dowodu bo zauroczyła go klientka albo żle się czuł tamtego dnia i raczej ciężko będzie cos udowodnić bo dwie osoby potwierdzą że tak było a przeciwko będą słowa tylko jednej osoby, w dodatku skonfliktowanej z opisywaną tu panią. Wiarygodnośc takich zeznań podważy każdy adwokat. Dlatego nie radzę drążyć tekj kwestii bo nic kolega w ten sposób nie ugra. Lepiej zainwestować w dobrego prawnika specjalizującego sie w sprawach rozwodowych.

Napisano (edytowane)
3 minuty temu, Tomcar napisał:

Ale klientka dostała zaświadczenie czyli posiada ważny dokument potwierdzajacy wykonanie badania. Diagnosta jak kumaty to wytłumaczy sie że zapomniał wbić pieczątkę do dowodu bo zauroczyła go klientka albo żle się czuł tamtego dnia i raczej ciężko będzie cos udowodnić bo dwie osoby potwierdzą że tak było a przeciwko będą słowa tylko jednej osoby, w dodatku skonfliktowanej z opisywaną tu panią. Wiarygodnośc takich zeznań podważy każdy adwokat. Dlatego nie radzę drążyć tekj kwestii bo nic kolega w ten sposób nie ugra. Lepiej zainwestować w dobrego prawnika specjalizującego sie w sprawach rozwodowych.

Ale dowód mam ja, nie moja żona. No i historia o konflikcie działa raczej na moją korzyść, bo przecież nigdy bym jej tego dowodu nie oddał dobrowolnie skoro ukradła mi auto, prawda? Zresztą nagrałem wczoraj gościa jak zaczął ściemniać, że pewnie miała ksero dowodu albo coś.

Edytowane przez Anzej
Napisano

Ksero, to nie dowód. Zrobił co chciał i tyle. Wina po jego stronie.

Napisano (edytowane)

Samo zaświadczenie z badania to za mało. Przecież istnieje obowiązek o przesłaniu danych do CEP w ciągu 3 dni. Jeśli badanie zostanie wycofane z CEP to nie został wykonany przepisowy obowiązek. Oficjalnie jak organy kontroli ruchu drogowego patrzą w system to takiego badania nie ma i pojazd nie posiada ważnego badania technicznego a lokalnie w rejestrze u diagnosty jest adnodtacja że badanie anulowano. Jedynie klient myśli że ma ważne badanie techniczne na kolejny rok

Czasami jak czytałem zalecenia pokontrolne to zdarzały się takie uwagi od starostów - w przypadku badań wykonanych z naruszeniem prawa, że należy takie badanie wycofać, anulować

Edytowane przez Solaris
Napisano (edytowane)

.

Edytowane przez hobbystapol
Napisano
6 godzin temu, Tomcar napisał:

Ale klientka dostała zaświadczenie czyli posiada ważny dokument potwierdzajacy wykonanie badania.

Posiada dokument wydany z naruszeniem prawa. Taki dokument w istocie, nie jest dokumentem ważnym.

8 godzin temu, Rafi90 napisał:

Nie zawsze w historia gov widnieje że była kontrola policji

Obowiązkowo, organ kontroli ma wprowadzić przy kontroli odczyt licznika.

7 godzin temu, Paprock napisał:

Pisać pismo do nadzoru i tyle. Niech się tłumaczy 'inaczej mondry'.

Dokładnie. Numer stacji masz.

 

  • Lubię 1
Napisano

Dziękuję za komentarze. Naprawdę wiele dla mnie znaczą. A 'nadzór' w tym wypadku to Starosta, czy kto? Rozważam złożenie zawiadomienia do prokuratury, ale też do organu, który nadzoruje i kontroluje pracę diagnosty.

Napisano

Idź do żony i odbierz samochód jak jest twój, albo zgłoś na policję że ci zginął 

  • Piwo 1
Napisano
59 minut temu, Anzej napisał:

A 'nadzór' w tym wypadku to Starosta, czy kto?

Tak, to Starosta

Napisano
15 godzin temu, Anzej napisał:

A 'nadzór' w tym wypadku to Starosta, czy kto?

Jak zaczyna sie numer stacji? To wyglada tak samo jak z numerami rejestracyjnymi.

Napisano (edytowane)

Fajny wykaz. Np. na SKP DW/069/P jest tylko jeden diagnosta. Podobnie jest i u nas na niektórych SKP. Więc to że stacja ma zatrudniać diagnostów nie oznacza że minimum musi być dwóch. Czasami jest tylko jeden i nadzór nie wykazuje tego jako nieprawidłowość.

W Warszawie mamy 115 SKP a uprawnień w całym 2024 roku wydano ledwie 6. Więc kropla w morzu. A ludzie sie wykruszają. Czasami to nierealne aby znaleźć na każdy SKP dwóch przy takiej ilości stacji i takiej ilości wydanych uprawnień.

Edytowane przez Solaris
Napisano

Jak mówiłem wcześniej ja przechodziłem przez takie cusss

To że ktoś się rozwodzi to nie dziwne 

Dziwie się że ludzie są tak zawistni sobie nawzajem że potrafią wykorzystywać wszystko i mieszać w to szambo ludzi postronnych 

Identyczny przypadek przerabiałam 

A na drugi dzień  pan małżonek zawitał do mnie z wielkimi pretensjami jak ja mogłem 

A ja mu cyk proszę o tak mogłem  i wyciągam ksero dokumentu z zatrzymania dowodu rej przez policję w wyniku kontroli.  Grzecznie wytlumaczone jak to bylo i Tyle w temacie  gość poszedł sobie 

A teraz tyyy zamiast kuźwa czekać czekać 

Trza było wcześniej dzwonić na pałyy i zgłosić że twoja wielce małżonka porusza się pojazdem bez badań tech. 

Tera to szambo jest tak głębokie że będziecie się jeszcze po łokcie brudzić i nawzajem wpierać czyje tak na prawdę auto jest 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.