azot14 Napisano 30 Grudzień 2006 Napisano 30 Grudzień 2006 Właściciel firmy Contbus wygrał z Wojewódzką Inspekcją Transportu Drogowego. Warszawski sąd orzekł, że przewoźnik nie musi używać tachografu. Efektem wyroku mogą być kolejne pozwy 18 września tego roku władze Lublina uchyliły licencję na prowadzenie firmy przewozowej Stanisławowi Olszakowi, właścicielowi Contbusa, jednego z największych przewoźników w regionie. Stało się tak na skutek wniosku złożonego przez WITD. Firma nie pokazała kontrolerom tarcz tachografów, które rejestrują parametry jazdy i czas pracy kierowców. Za to inspektorzy nałożyli też na Contbus maksymalną przewidzianą prawem karę 30 tys. zł. Gdyby nie ustawowe ograniczenie, kara - jak wynika z protokołu kontroli - wyniosłaby aż 260 tys. zł. Decyzję zatwierdził Główny Inspektor Transportu Drogowego. Olszak odwołał się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Powołał się przy tym na prawo obowiązujące w Unii Europejskiej. Zgodnie z rozporządzeniem jeszcze Rady EWG z 1985 r. posiadania tachografów nie obowiązuje przewoźników świadczących "regularne krajowe usługi przewozu osób". Mają oni jedynie obowiązek posiadać rozkłady jazdy i wyciąg z przebiegu pracy w przedsiębiorstwie. Wyrok zapadł w ubiegłym tygodniu. Sąd przychylił się do argumentów Olszaka i uchylił zarówno decyzję głównego inspektora, jak i inspektora wojewódzkiego. Zasądził też na rzecz Stanisława Olszaka 3,3 tys. zł tytułem zwrotu kosztów postępowania. - Dziwne, że inspekcja nie zna przepisów prawnych Unii Europejskiej, które od ponad dwóch lat obowiązują w Polsce. Mam nadzieję, że wyrok sądu sprawi, że inspektorzy nie będą już karać przewoźników za brak tachografów - mówi Olszak. Właściciel Contbusu będzie się teraz ubiegał o uchylenie decyzji o cofnięciu koncesji. Mając w ręku wyrok sądu jest to tylko formalność. Ale wyrok jest też bardzo ważny dla przedsiębiorców w całym kraju. Tylko na Lubelszczyźnie toczyło się w ostatnim czasie przynajmniej kilka postępowań w podobnych sprawach. Jeden z przewoźników na trasie Lublin - Biała Podlaska otrzymał niedawno za nieokazanie tachografu 15 tys. zł kary. - Jeżeli taki wyrok zapadł, to zmieni on dalsze postępowanie inspekcji. Pewnie będziemy musieli odstąpić od kontroli tachografów - ocenia Jan Kiciak, zastępca Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego. Cytuj
Wojciech Jania Napisano 1 Styczeń 2007 Napisano 1 Styczeń 2007 Gość dostanie 3,3 tys. zł jako zwrot kosztów sądowych. A nikt nie mówi o tym, ile stracił przez niekompetencje urzędników ITD. Pewnie jak zwykle nikt za to nie poniesie żadnych konsekwencji (no może w najlepszym razie upomnienie) Cytuj
Jacdiag Napisano 2 Styczeń 2007 Napisano 2 Styczeń 2007 Gdyby diagnosta narobił takiego zamieszania to ma 5 lat "bezrobocia" [ Dodano: 29-07-2008, 11:15 ] ostatno klient pochwalił się takim pismem Cytuj Wszystkie drogi prowadzą do . . . ... trumny
Norbert Jezierski Napisano 29 Lipiec 2008 Napisano 29 Lipiec 2008 No to coś drgnęło Pisemko całkiem, całkiem ... Cytuj Świat łamie każdego i potem niektórzy są jeszcze mocniejsi w miejscach złamania. Ale takich, co nie chcą się złamać, świat zabija. Zabija w równej mierze najlepszych, najdelikatniejszych i najdzielniejszych. Jeżeli nie jesteś żadnym z nich, możesz być pewien, że zabije cię także, ale bez szczególnego pośpiechu. [Ernest Hemingway, Pożegnanie z bronią (1928)] Nie pytaj się ludzi co można, a co nie, ale zadaj sobie pytanie czy warto. Bowiem - można wszystko, ale nie wszystko warto... [NN]
iras Napisano 14 Sierpień 2008 Napisano 14 Sierpień 2008 No właśnie konsekwencja dla urzędników tzw. niewiedzących 5 latek lub 3latka + zakaz wykonywania zawodu np. dożywotnie Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.