Andrzej89 Napisano 30 Kwiecień Napisano 30 Kwiecień W końcu jakiś inny artykuł od wielu powielajacych się ostatnimi czasy. Diagnosta zostanie inspektorem. Skrót: Najważniejsze zmiany w badaniach technicznych aut od 2026: – Diagnosta ma pełnić rolę „inspektora”, czyli kontrolera wydającego zero-jedynkową decyzję (auto dopuszczone lub nie), bez doradzania i „pomagania”. – Wprowadzona zostanie obowiązkowa dokumentacja zdjęciowa: 5 zdjęć (licznik, przód, tył, lewy i prawy bok auta), zapisywanych w systemie CEPiK. Koniec przeglądów „na telefon”. – Pojawią się kary za spóźnienie na przegląd: • do 7 dni – opłata +100% (ok. 300 zł) • do 3 tygodni – +200% (ok. 450 zł) • do 90 dni – +300% (ok. 600 zł) – Kluczowa zmiana techniczna: sprawdzanie danych z auta (system OBFCM). Diagnosta odczyta realne spalanie i emisję z komputera pojazdu – wykrycie np. wyciętego DPF może skutkować natychmiastowym negatywnym wynikiem. – Dodatkowo: planowane są coroczne podwyżki cen przeglądów oraz pełna cyfryzacja i archiwizacja danych z badań. https://auto.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/11240940,wchodzi-nowe-badanie-auta-w-2026-diagnosta-sprawdzi-jedna-rzecz-i-zegnaj-dowod-rejestracyjny.html Cytuj
Solaris Napisano 30 Kwiecień Napisano 30 Kwiecień (edytowane) To jakieś bzdury z artykułów pismaków. Są od wielu lat plany zmiany ustawy PORD i co z tego. Jeszcze nigdy się nie udało. A w tytule jest że to w 2026 roku będzie😀 Edytowane 30 Kwiecień przez Solaris Cytuj
nesiasps Napisano 4 Maj Napisano 4 Maj Dwa lata im zostały i potem zmiana planów w prawo/lewo ”Na celowniku znajdą się asystenci pasa ruchu, systemy start-stop czy automatyczne hamowanie awaryjne. Ekspert będzie musiał sprawdzić nie tylko, czy te układy działają, ale też czy właściciel nie próbował ich celowo wyłączyć lub zmodyfikować” ile taki ekspert będzie zarabiał jako inspektor zero/jedynkowy ? Cytuj
Solaris Napisano 4 Maj Napisano 4 Maj (edytowane) Właściwie nie 2 lata tylko 1,5 bo wybory w przyszłym roku. A wszystkie projekty które nie wejdą to idą do kosza wraz z końcem kadencji. Większość czasu już zmarnowali, zostało 1,5 roku i warunek, że jeszcze prezydent musiałby to podpisać. Edytowane 4 Maj przez Solaris Cytuj
krzysieknowak Napisano 4 Maj Napisano 4 Maj A praca w kanale?Diagnosta też miał tam być dopisany. Cytuj
TeDe Napisano 4 Maj Napisano 4 Maj Co by nie robili, to jeżeli Diagnosta będzie zatrudniony przez właściciela SKP, albo właściciel SKP sam będzie u siebie Diagnostą, to będą przekręty i żadne zdjęcia tego nie zmienią. Nawet u Niemców są SKP gdzie badają fikcyjnie spaliny - stoi odpalony SMART i na nim robią pomiar spalin... Cytuj
nesiasps Napisano 4 Maj Napisano 4 Maj No a stać ich na ten DPF czy Kat… a którego właściciela auta wartości do 10 tys będzie na to stać? Najpierw ludzie muszą mieć pieniądze na ten zielony ład / chyba że zostanie rower bo PKS już dawno nie dociera tam gdzie powinien Cytuj
TeDe Napisano 5 Maj Napisano 5 Maj To akurat nie jest tłumaczenie, że kogoś nie stać. Jak nie stać na auto w którym trzeba wymienić DPF, to niech kupi sobie małą tanią w eksploatacji benzynę. Najczęściej kupują sobie stare marki premium (AUDI, BMW, Mercedes, Volvo) i nagle płacz jak się okazuje, że za naprawę czegokolwiek trzeba też zapłacić "premium", a auta są najczęściej gruzami (bo musi mieć markę premium). 1 Cytuj
MsD Napisano 5 Maj Napisano 5 Maj Zostanę zbanowany, żal mi was , (Nadzieja matką głupich) Marzyciele Cytuj
TeDe Napisano 5 Maj Napisano 5 Maj Raczej nikt normalny tutaj nie spodziewa się, że jakieś zmiany w dobrym kierunku szybko ktoś wprowadzi. Jeżeli Unia nic nie wymusi, to patologia będzie trwała i kilka ujawnionych przekrętów tego nie zmieni (może będą się odrobinę bardziej pilnować, albo "brać" za to więcej kasy bo ryzyko większe)... Cytuj
nesiasps Napisano 5 Maj Napisano 5 Maj 3 godziny temu, TeDe napisał: To akurat nie jest tłumaczenie, że kogoś nie stać. ja nikogo nie zamierzam tłumaczyć - to z życia wzięte i chyba nie ma tu diagnosty który się z tym nie spotkał - nie chodzi tu o wycinane DPFy czy KATy a o doprowadzenie pojadu do sprawności żeby ta wymiana coś dała, bo mierniki cząstek, które chce ustawodawca wprowadzić, nie wybaczą odchyłów od normy i nawet kilkuletnie filtry będą problemem - napędzi to rynek pojazdów nowych, zadłuży społeczeństwo i podniesie wpływy do kasy państwa od tych kosztów . Są plusy - będzie czysto i zielono jak w Krakowie / zapłacisz 5 zł za wjazd i już nie trujesz/ auta będą co 5 lat wymieniane, środowisko będzie uratowane. 3 godziny temu, TeDe napisał: to niech kupi sobie małą tanią w eksploatacji benzynę. z niedrożnym katalizatorem zapewne Cytuj
Solaris Napisano 5 Maj Napisano 5 Maj (edytowane) 31 minut temu, nesiasps napisał: nawet kilkuletnie filtry będą problemem Jak będą zapchane to tak. Ale właśnie o to chodzi żeby wychwytywać takie też. To nie jest jeszcze sytuacja przegrana, jeśli DPF nie ma uszkodzonej struktury a jest tylko zapchany popiołem to są specjalne maszyny do mycia wkładów. Nie trzeba kupować nowego DPF. Sadza jest wypalana, ale popiół nie da się wypalić, tylko przez mycie Edytowane 5 Maj przez Solaris Cytuj
wojteczek Napisano 5 Maj Napisano 5 Maj Żeby jeszcze ten DPF dało się łatwo zdemontować do prania. Gorzej jak producent nie przewidział demontażu filtra bez wyjęcia całego układu napędowego. Mogą wprowadzić super urządzenia tylko co z tego jak one nie będą podpięte do rejestru. Musi być łańcuch: pojazd,urządzenie pomiarowe, rejestr. Inaczej to kolejny mebel zbierający kurz. Inna sprawa że ta pseudo ekologia to nic innego jak napędzanie konsumpcji. Uważam że o ekologii można rozmawiać jak będą konkretne cyfry. Ekolodzy mówią tylko kupić nowe ekologiczne, ten nowy to nawet dymka nie puści, nie słyszę głosów o wpływie na środowisko w czasie utylizacji starego i produkcji nowego. Mam rozumieć że ten proces jest obojętny dla środowiska? Może w idealnym świecie tak to działa. Zawsze tylko podają dane o emisji w czasie eksploatacji. 1 Cytuj
Solaris Napisano 5 Maj Napisano 5 Maj Jak urzadzenie bedzie podpięte do rejestru to wyniki bedą i tak brane z samochodu wzorcowego kiedy trzeba i wszystkie z wyciętym DPF przejdą. Tylko informacja się rozniesie po okolicy które SKP dysponują samochodem wzorcowym. Cytuj
Rafi90 Napisano 6 Maj Napisano 6 Maj W dniu 4.05.2026 o 16:57, TeDe napisał: to będą przekręty i żadne zdjęcia tego nie zmienią. Nawet u Niemców są SKP gdzie badają fikcyjnie spaliny - stoi odpalony SMART i na nim robią pomiar spalin... W zasadzie to całe podsumowanie tematu. To że jest jak jest wynika z mentalności a już mniej z chęci oszczędności. Cytuj
danielg539 Napisano Poniedziałek o 09:13 Napisano Poniedziałek o 09:13 W dniu 5.05.2026 o 12:42, nesiasps napisał: Są plusy - będzie czysto i zielono jak w Krakowie / zapłacisz 5 zł za wjazd i już nie trujesz/ auta będą co 5 lat wymieniane, środowisko będzie uratowane. Tylko klimat tak się oziębi, że w lecie w piecach będziemy palić Cytuj
markes30 Napisano 51 minut temu Napisano 51 minut temu Wyniki z badania będą zawsze w normie jeśli tak będzie chciał obsługujący urządzenie diagnosta /inspektor. Hamulce wystarczy badać dwa razy przód i zapisać w urządzeniu jako tył. Wystarczy nie do końca włożyć sondę spalin, do tego pojazd wzorcowy za ścianą SKP i już mamy dużo lepsze wyniki. Do póki inspektor / diagnosta nie będzie urzędnikiem państwowym oddelegowanym rotacyjnie do pracy na SKP to żadna wymiana urządzeń i zapisywanie wyników niczego nie zmieni. Prezydent jak usłyszy, że koalicja chce karać ludzi za spóźnienie też nie podpisze tej zmiany. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.