Skocz do zawartości

Serdecznie witamy w nowej wersji forum!

Pierwsze logowanie wcześniejszych użytkowników do nowego forum, wymaga wygenerowania nowego hasła (jest to czynność jednorazowa). W tym celu możemy skorzystać z linku Nie pamiętasz hasła? lub z tego u dołu okna logowania. Uwaga: Proszę podać e-mail taki sam, jaki jest ustawiony na wcześniejszym forum!

cezary

Bezmyślni diagności

Polecane posty

cezary

witam

i znowu dali popis tak, że opinia o Nas będzie nie najlepsza, jak długo będą tacy gamonie tak Nam bruździć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Psuj

A możesz sprecyzować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sebastian ZG
A możesz sprecyzować

Już ci precyzuje: diagnosta D. w mieście U. pobierał korzyści majątkowe w wysokości P. w zamian za dopuszczanie pojazdów w ilości A. do ruchu.

Po zsumowaniu niewiadomych wychodzi nam... :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janmarek
Po zsumowaniu niewiadomych wychodzi nam...

wychodzi nam dupa :razz:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ula

a ja miałam ostatnio taki przypadek: diagnosta przy dokonywaniu zmiany rodzaju odczytał dmc pojazdu i inne dane z tabliczki znamionowej ( różnily się baaardzo )auto 2006r. wiec wysłaliśmy właściciela do dealera o nową homologację lub w takich przypadkach nową tabliczkę. A na drugi dzień co???? pan przynosi nam nowe badanie od tego samego diagnosty z starymi danymi a w uwagach pisze co??? brak tabliczki znamionowej. Co Wy na to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blakop

Łebski diagnosta, a nie jakaś dupa ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jackow

Co wy chcecie do biednego diagnosty? Chłopak się tylko dostosował ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cezary
A możesz sprecyzować?

 

niestety w Kielcach, dwóch zabrali z pracy trzeciego z domu, robili przeglądy za flaszkę- Twój post jest niezgodny z zasadami - popraw, co masz do poprawienia - inaczej dostajesz ostrzeżenie ! e

(sorki za określenie), dla mnie filmowanie z ukrycia działania stacji powinny być na porządku dziennym, może strach zadziałałby pozytywnie na niektórych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adam1501
diagnosta przy dokonywaniu zmiany rodzaju odczytał dmc pojazdu i inne dane z tabliczki znamionowej ( różnily się baaardzo

Osobiście kiedyś zrobiłem to samo i zaraz po wizycie klienta w WK dostałem telefon od Pana "z okienka" z tekstem "..co ja wyprawiam za cuda skoro dane zawarte w homologacji są zgodne ze starym dowodem...", na moje pytanie co mam badać pojazd czy dokumenty nie otrzymałem odpowiedzi i po powrocie klienta bardzo niezadowolonego zasugerowałem mu to samo, nie był szczęśliwy ale dla świętego spokoju jeździ obecnie z tabliczką zastępczą i teoretycznie wszyscy szczęśliwi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ula

tak ja wszystko rozumiem tylko że nasz klient chciał nową tabliczkę ale nie chcial napisać co się nią stało i robił nam sceny jakich mało zamiast siedzieć cicho na tyłku dopiero zainteresowany diagnosta musiał go uspakajać :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MANIUŚ

Ja miałem podobna sytuacje wysłałem gościa z poprawionymi masami które zczytałem z tabliczki znamionowej pojazdu. Przedzwonił do mnie dyrektor WK i powiedział że w dowodzie jest tak jak w homologacji a ja mu na to że klient nie wozi przy sobie homologacji tylko tabliczke znamionową. WK wysłał gościa do serwisu o zmiane tabliczki . Gość poczekał miesiąc i otrzymał nową tabliczke . w miejskim WK jest prosto po opisie przez diagnoste WK poprawia nowe dane i po kłopocie. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blakop

Hehe - no to jak - zaświadczenie ze stacji ważniejsze od decyzji administracyjnej wydawanej na szczeblu ministerialnym? (mam na myśli homologację) Dobrze - klient wraca z zaświadczeniem z SKP do WK i co? Ano zgodnie z Kodeksem postępowania Administracyjnego rejestracja powinna być uchylona, a auto wędruje na kołki. Klient w tym czasie załatwia sobie albo nowe dokumenty podpasowane do tabliczki (homologacja), albo dają mu nowa tabliczkę ( przerabiałem taki temat - trwało to ok. półtora roku :) ) Tak naprawdę WK które w takich wypadkach wystawiają nowy DR wyłącznie na podstawie zaświadczenia z SKP z naruszeniem tego co widnieje w homologacji baaaardzo naginają prawo. Choć oczywiście na korzyść klienta bez wątpienia. Nie można jednak winić tych, którzy chcą mieć czyste ręce i przedstawiają klientowi sprawę jak legalnie poprawić DR w takim przypadku - i nic dziwnego, że klient wtedy kombinuje jak może i albo nakłania SKP na zmianę zaświadczenia, a jak bystrzejszy to... gubi tabliczkę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
leniwiec
zaświadczenie ze stacji ważniejsze od decyzji administracyjnej wydawanej na szczeblu ministerialnym? (mam na myśli homologację)

ale my nie mamy do dyspozycji homologacji tylko tabliczkę znamionową zgodnie z Dz.U. 32 zał. nr 4- wymagania dotyczące tabliczki

moim zdaniem ewidentna wina producenta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek D
Tak naprawdę WK które w takich wypadkach wystawiają nowy DR wyłącznie na podstawie zaświadczenia z SKP z naruszeniem tego co widnieje w homologacji baaaardzo naginają prawo.

A może to homologacja nagina prawo, w końcu to co pisze w homologacji powinno być zgodne z tabliczką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blakop

Oczywiście, że w takich wypadkach homologacja nagina prawo o czym już pisałem w innym wątku - więc niech wystawca się tym martwi - dlaczego WK ma to poprawić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tapir55

Moim zdaniem homlogację sa dobrze wydawane tylko że pod innym typ albo wersje lub wariant wystawia importer wyciąg gdyż nie na wszystkie zgłościł do ministerstwaa to kosztuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jackow

(...), dla mnie filmowanie z ukrycia działania stacji powinny być na porządku dziennym, może strach zadziałałby pozytywnie na niektórych

To by było chyba najlepsze rozwiązanie. Taka telewizja TV SKP :-D

Tak szczerze mówiąc to wcale nie jest mi do śmiechu jak co dzień widuję amerykańskie samochody to na serwisie, to na myjni wszystkie z niewłaściwym oświtleniem. Jak są na serwisie to i czasem jest okazja sprawdzić czy jest tabliczka znamionowa. Zgadnijcie, ile % takich aut ją ma? W tym tygodniu było 6 takich samochodów. We wszystkich reflektory bez homologacji tylko norma DOT. O żółtych postojówkach i braku przeciwmłgłowego z tyłu to nawet nie wspominam. Ale najgorsze jest to że trafiają się też samochody, które z tyłu mają jako kierunkowskaz mrugające światło stop. I wszystkie ZAREJESTROWANE. Ludzie kochani no normalnie ręce "opadowywują". Tym to powinna się zająć Policja albo "krokodyle". Przecież samochód z zółtymi postojówkami z daleka widać . Ciach gościa na kontrolę. Dowód rejestracyjny zatrzymany. Kończę bo mi żyła na czoło wyszła.≈

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wojciech Jania

Policjanci z Krotoszyna zajrzeli do miejscowej SKP i zauważyli, że jeden z pracowników chwieje się na nogach. Badanie trzeźwości wykazało prawie 3 promile...

źródło: Głos Wielkopolski

Tak trzymać - głupota nie boli!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sebastian ZG
że jeden z pracowników chwieje się na nogach.

ale ręka z pieczątką się nie chwiała, więc czego się człowieka uczepili...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rurek777

uczepili się głupoty :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
waga50

Nie raz człowiek musi sobie golnąć no ale po pracy! :?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
markes30

Nielegalny interes samochodowy rozbity

Oficerowie Centralnego Biura Śledczego wspólnie z policjantami komendy wojewódzkiej Policji w Poznaniu rozbili w Gnieźnie kolejny nielegalny samochodowy interes. W ich ręce wpadł m.in.36-letni Patryk Z., który kierował zorganizowaną grupą przestępczą i zajmował się legalizacją sprowadzonych z zagranicy samochodów oraz diagnosta, który nie sprawdzając samochodów, wystawiał dokumenty o przeprowadzonych przeglądach technicznych . Zatrzymani usłyszeli już zarzuty, za które grozi im kara 8 lat więzienia. Sprawa jest rozwojowa a policjanci przewidują kolejne zatrzymania.

 

Zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i posługiwania się fałszywymi dokumentami w celu rejestracji samochodów usłyszał 36-letni Patryk Z. Był on właścicielem autokomisu w Gnieźnie i zajmował się legalizacją sprowadzonych z zagranicy samochodów. Przedstawiał w urzędach sfałszowane dokumenty, dzięki którym nie musiał płacić rzeczywistych kosztów akcyzy i innych opłat.

 

Oficerowie CBŚ i policjanci z komendy wojewódzkiej Policji w Poznaniu, którzy zajęli się tą sprawą zabezpieczyli 90 samochodów, które przeszły przez ręce grupy. Śledczy są jednak przekonani, że podejrzani mogli zalegalizować nawet kilkaset aut.

 

Do aresztu poza Patrykiem Z. trafił także Eugeniusz D., który jako diagnosta wystawiał dokumenty świadczące o przeprowadzonych przeglądach technicznych. W rzeczywistości wystawiał zaświadczenia nie widząc w ogóle samochodów. W tej sprawie zarzuty usłyszało także trzech innych mężczyzn, aktywnie uczestniczących w przestępczej działalności grupy.

 

Sprawa ma charakter rozwojowy. Policjanci zapowiadają kolejne zatrzymania.

 

Ta sprawa nie jest pierwszą tego typu zrealizowaną na terenie Gniezna przez policjantów CBŚ i KWP w Poznaniu. Od lutego 2007 roku zatrzymanych zostało już 13 osób, z których 7 zostało aresztowanych. Wśród zatrzymanych obok prowadzących autokomisy są również diagności, którzy potwierdzali sprawność techniczną sprowadzanych aut bez ich faktycznego badania. W ten sposób sprowadzonych i zalegalizowanych zostało kilka tysięcy samochodów.

 

Źródło: http://www.policja.pl/portal/pol/1/30483/Nielegalny_interes_samochodowy_rozbity.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Psuj
KONTROLERZY BRALI W ŁAPĘ

Za przedłużenie rejestracji auta bez badania kontrolerzy brali od kierowców łapówki. Teraz razem odpowiedzą za to przed sądem.

 

Łapówkarski proceder w stacji kontroli pojazdów przy ul. Okrzei ujawniony został w 2007r. Lipne badanie i pieczątka w dowodzie rejestracyjnym kosztowały tam 150 zł, w tym 99 złotych szło na konto firmy, a 51 zł do kieszeni diagnostów. Jak ustalił prokurator, Jan D. 17 razy przedłużał w ten sposób rejestrację auta bez badania, Kazimierz C. cztery razy, a Marian K. dwa razy. Z ich uczynności skorzystało dziewięciu kierowców, Józef A. aż sześć razy dał diagnosta w łapę. Akt oskarżenia jest już w sądzie, diagnostom jako funkcjonariuszom publicznym grozi do 10 lat wiezienia, kierowcom do pięciu lat.

 

 

źródło - Gazeta Lubuska piątek 09.01.2009

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.