Skocz do zawartości
Arton

Okres powodzi - ile macie wody w kanale?

Rekomendowane odpowiedzi

Arton

Na naszej stacji pierwszy raz od 7-miu lat pojawiła sie woda w kanale i pomimo wypompowywania cały czas napływa. Przez cała niedzielę naciagnęło kilka cm na całej powierzchni kanału. Jak sie sprawa ma na Waszych stacjach?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jacdiag
pomimo wypompowywania cały czas napływa.

a może masz zamuloną kanalizację

i wypływa z kratki

 

kiedyś też tak miałem i pomogło płukanie przez "wuko"

:cool:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
llary

Ja mam taki teren, że woda w kanale to normalka przez pół roku, ale obecnie nachodzi zdecydowanie więcej niż w inne lata :-(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wolf

Ja na szczęście jestem na górce i problemu z wodą nie mam. Jedynie ta co spłynie z pojazdów :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jackow

A u mnie brak kanału więc brak problemu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Psuj

Zaraz po zimie jak puściły lody to musiałem wyciągać ze studzienek co dwa dni (warta niedaleko :) ). Teraz na razie jest spokój, ale poziom warty jest troszku niższy niż po roztopach. Fala dopiero dochodzi do Gorzowa, więc spodziewam się znowu zalewu kanału...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
rurek777

u mnie pompa chodzi 24h. :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JANUSZ60

jakaś cienka ta pompa ,,,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zjc

u mnie jak na razie sucho, tzn. trochę płytki się "pocą". :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
danielg539

U mnie całkiem sucho :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
laptop
brak kanału więc brak problemu

... no i obowiązków jakby mniej, kasy jakby mniej... :cool:

Ogólnie też nie posiadamy kanału więc optymistycznie patrzymy w niebo :D

A pada dziś od rana :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Psuj
Teraz na razie jest spokój,

 

tfu... tfu... tfu... w złą godzinę powiedziałem... W ciągu dwóch - trzech godzin napełniło mi studzienki (dwie) i mam połowę kanału zalane... Jutro może będę miał pompę to wyciągnę. Na razie na wszelki wypadek odkręciłem czujnik LPG i położyłem go wyżej na półeczce... :razz:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mmiodzio

U nas Elbląg omineło na szczęście. W kanałach mamy sucho[ oczywiście na stacji].

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zbigi

U mnie nie ma kanalu wiec i woda nie ma gdzie wejsc;))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jackow

Popatrzcie jak to człowiek jest bezradny wobec żywiołu.

Śmiałem się 1 czerwca, że nie mam kanału to i woda nie groźna.

Jaka to ironia. Nadszedł 5. czerwca, a wraz z nim nadeszła woda. Fala powodziowa na Wisłoce w Dębicy miała 10 metrów.

Zalało miejsce, gdzie pracowałem. W niedzielę 6. czerwca, po południu, woda opadła tam około 1 metra. W poniedziałek rano idę do pracy. Spotykam kolegów, którzy mówią, że dziś na firmę nie wejdziemy bo wody co najmniej do pasa. Po południu starżacy zaczynają wypompowywać wodę jako, że teren gdzie znajduje się między innymi moja firma, znajduje się w zagęłbieniu i jest oddzielony od rzeki wałami. Wtorek rano. Ponad 40 pomp pracuje już kilkanaście godzin i wreszczie można wejść na serwis.

To co zobaczyłem. Szok. Tego nie da się opisać. Do górnej krawędzi płytek brakowało ok 3 cm.

Moje wyobrażenia o tym, co czują ludzie, którzy stracili dorobek całego życia okazały się zupełnie odmienne o tego co poczułem widząc takie zniszczenia pomimo, że to nie moja własność. Kto nie przeżył takiej sytuacji ten nic nie wie.

DSC00115.thumb.JPG.df1f513b7c3e5705e8ef4eba5e0240bd.JPG

DSC00161.thumb.JPG.89edc78ebf9c31096cf3ef418dca7a73.JPG

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Regan55
Kto nie przeżył takiej sytuacji ten nic nie wie.

Cholera....Akurat coś na ten temat wiem...Glowa do góry,bo jutro bedzie lepszy dzień.

:ok

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mmiodzio
Popatrzcie jak to człowiek jest bezradny wobec żywiołu.

 

Coś niesamowitego , współczuje Wam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adam1501

Dobrze, że chociaż ktoś do góry trochę sprzęt wywindował, choć i tak go zajęło, cholera człowiek sobie nie zdaje sprawy dopóki nie spotka się oko w oko z siłami natury, współczuję i mam nadzieję, że się szybko uporacie ze zniszczeniami i ruszycie do pracy... :sad:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.