Skocz do zawartości
wiesław

Wpis do dowodu rej

Rekomendowane odpowiedzi

wiesław

Taki problem - diagnosta nr1 wykonuje np badanie po kolizji albo po zatrzymaniu dowodu za brak badan następnie klient wraca z odebranym dowodem z WK po pieczątkę do dowodu i spotyka diagnoste nr2 z drugiej zmiany ,bo diadnosta nr 1 poszedł na urlop 30 dni, kto powinień podstęplować ten dowód ? oczywiście zgodnie z przepisami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
andmat

Ten diagnosta, który wykonał badanie techniczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wiesław

ok, ale pisałem ze go nie ma , jest na urlopie i co klient ma czekać za pieczątka 30 dni ??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jaka

To co nie ufamy zmiennikom diagnostom skp?

Ja z czystym sumieniem wbijam w dow.rej swoją pieczęć bo wiem, że pojazd został dobrze zrobiony przez kolegę.A jak kolega się zwolni z pracy w tym czasie to co, gdzie go szukać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wiesław

i o to mi chodzi , bo z przepisów wynika że wpisu ma dokonać diagnosta który wykonywał to badanie , a inny musi przeprowadzić nowe badanie [ 98 zl] i dokonać wpisu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jaka

Ale to ciekawy temat.Jak Panowie to robicie?

Nie jestem do końca przekonany czy diagnosta-ten sam co robił bad. tech.musi dokonać wpisu w dowód rej.

po odebraniu go np. z wydz. kom.Ta sama stacja to napewno ale czy uprawniony diagnosta?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Piotr Barczuk

Z jakich przepisów wynika, że wbić musi ten sam ? A przy badaniu ponownym tez musi badać ten sam ?

Nie rozumiem?

 

Piotr Barczuk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jaka

Właśnie z nijakich.I tu mnie utwierdziłeś P Piotrze w tym co napisałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wiesław

no dobra, wpisześ się do dowodu za kolegę, jest wypadek z winy auta bo kolega czegos tam nie dostrzegł i się koło urwało, na co będzie patrzył prokurator , na komputer czy wpis w dowodzie kto dokonał badania ?jest w dowodzie twoje nazwisko ,czy numer i Ty odpowiadzasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Norbert Jezierski

I odsyłacie Klienta z uwagą: "Proszę przyjechać za 4 tygodnie - bo kolega jest na urlopie" ? Nie wierzę ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sebastian ZG
no dobra, wpisześ się do dowodu za kolegę, jest wypadek z winy auta bo kolega czegos tam nie dostrzegł i się koło urwało, na co będzie patrzył prokurator , na komputer czy wpis w dowodzie kto dokonał badania ?jest w dowodzie twoje nazwisko ,czy numer i Ty odpowiadzasz

Ale zawsze my jako diagności udostępniamy rejestr i można sprawdzić kto przeprowadził badanie. Analogiczna sytuacja, gdy wystawiamy zaświadczenie o pozytywnym wyniku badania a brak jest miejsca na pieczątke, wtedy termin i pieczątke wbija "pani z okienka" jest wypadek i co ona odpowiada? raczej dochodzi się kto robił badanie a nie czyja jest pieczątka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
berecik

U nas zawsze wbija ten co robił bo puźniej w razie problemów to biegamy oboje ! Problem jest faktycznie nie rozwiązany :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mariusz

ja miałem przypadek ze kolega który juz nie pracuje ze mną pomylił sie i zamiast wpisac ter.nast.badania 2006 wpisał 2005 czyli oczywista pomyłka wiec trzeba było poprawić to za niego anulując jedno pole w dow.rej przynajmniej tak mi sie wydaje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kontroler2

Temat -rzeka.

Wydając duplikat z badania też może zaszkodzić dobremu wizerunkowi stacji.

W moim przypadu tak było i skończyło się na ławie.

Wydałem duplikat z badania, które było 18-cie miesięcy wstecz (pozostało jeszcze 6), a ten pojazd uczestniczył w kolizji 600 kilometrów od stacji ,miał zabrane dokumenty.

Właściciel był taki szybk że na drugi dzień zgłosił zagubienie dowodu w swoim WK tam kazali przynieść duplikat z badania, więc mu wydałem. Po miesiącu miałem wizytę i chociaż się wytłumaczyłem, to i tak byłem wzywany do prokuratora 2 razy i do sądu 2 razy bo gościo się migał. W sądzie byłem jako świadek, ale odczułem co innego.

Gościo dostał 6 miesięcy na zawiasach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
berecik

Może podczas wpisu zaznaczyć WZ (w zastępstwie ) :?:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sebastian ZG

Program Stacja 2000 tak robi, gdy dajesz wypis to drukuje kto wykonał badanie :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Piotr Barczuk
Temat -rzeka.

Wydając duplikat z badania też może zaszkodzić dobremu wizerunkowi stacji.

W moim przypadu tak było i skończyło się na ławie.

Wydałem duplikat z badania, które było 18-cie miesięcy wstecz (pozostało jeszcze 6), a ten pojazd uczestniczył w kolizji 600 kilometrów od stacji ,miał zabrane dokumenty.

Właściciel był taki szybk że na drugi dzień zgłosił zagubienie dowodu w swoim WK tam kazali przynieść duplikat z badania, więc mu wydałem. Po miesiącu miałem wizytę i chociaż się wytłumaczyłem, to i tak byłem wzywany do prokuratora 2 razy i do sądu 2 razy bo gościo się migał. W sądzie byłem jako świadek, ale odczułem co innego.

Gościo dostał 6 miesięcy na zawiasach.

 

A jaka róznica czy wydałeś zaswiadczenie za siebię czy za kolegę i w którym miejscu przekroczyłeś prawo ?

Ale klient miał coś z głową na cholerę był mu ten dowód ?

 

Piotr Barczuk

 

P.S.

A z tym w/z to całkiem niezły pomysł :) zgóry wiadomo ze niekoniecznie trzba bić tego co podpisany.

 

Piotr Barczuk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wiesław

tyle co znalazłem w Dz U jest napisane że po dokonaniu badania uprawniony diagnosta wpisuje badanie do dowodu rej, to jak uprawniony to chyba każdy co pracuje na SKP ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kontroler2

Ten diagnosta, który robił badanie zmienił pracę na służbę wojskową.

O wydanie duplikatu zostałem poproszony telefonicznie z WK.To nie oto chodziło,że za kogoś tylko, że wydałem zaświadczenie bez pisemnego skierowania, a Pan Marian to może sobie dzwonić !!!!

Trzeba mieć podkładkę i jeszcze bacznie pooglądać samochód, czy nie porysowany.

Gościu na sprawie zeznał, że policjant obiecał mu odesłać dowód jak ten prześle zaświadczenie z badania, a on nie wiedział o badaniu pokolizyjnym.

 

Prosta wymówka. Ja nie wiedział

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Piotr Barczuk

Zaświadczenie włascicielowi pojazdu to zdje się musisz wydać zawsze o jakim skierowaniu mówisz? Jeśli do mnie przychodzi klient i prosi o wydanie zaświadczenia bo zgubił dowód to wydaję .

 

Piotr Barczuk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Norbert Jezierski

Pierwsze słyszę, żeby wypis / odpis wymagał skierowania ...

Większość SKP odnotowuje fakt wydania tego Klientowi (w uwagach lub uwagach własnych - cel i ewentualna data wydania) - czynią to po to, żeby mieć pełną kontrolę nad tym, co dzieje się na SKP ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kontroler2

To,że SKP ma obowiązek nieodpłatnie wydawać Duplikaty jes rzeczą jasną jak słońce.

Ja podałem wersję Pana prokuratora.

Właściciel pojazdu składając wniosek o wydanie duplikatu dowodu rej. podpisał oświadczenie, że dane są zgodne i jak się znajdzie dowód to natychmiast duplikat zwóci. Kłamał w WK i podpisał to kłamstwo, ale Pan prokurator nie widział w tym przestępstwa,a napewno jest taki paragraf. Kłamczuch miał pretensje, że nikt go nie poinformował słownie ,tylko podsunięto mu świstek do podpisania. Niby taki głupi, a jeździ Mercem 320

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
berecik

Kazdy jak stanie przed Temidą to myśli jak uniknąć konsekwencji ! Mnie to nie dziwi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kontroler2

Bywało też, że poszedł jako świadek, a wrócił za 2 lata.

W kabarecie było- ,,ja nie wiem czy panu ukradli, ja wiem, że pan jest w to zamieszany"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Piotr Barczuk

"On ukradl? Jemu ukradli ? Pisz pan... winny."

 

Piotr Barczuk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.