Reniuta Napisano 23 Listopad 2010 Napisano 23 Listopad 2010 Witam, zastanawiam się co kieruje diagnostą który panicznie boi się wystawić negatywa, tak się składa że mamy warsztat dla ciężarowych, wczoraj przyjeżdża kierowca i mówi byłem na przeglądzie i wyprosiłem żeby diagnosta wystawił zaświadczenie że samochód niesprawny bo szef by go w życiu nie naprawił - skoro przeszedł przegląd to jest sprawny i w drogę. Powiem szczerze ręce opadają. Żeby było śmieszniej to nie napisali mu prawdy w zaświadczeniu bo musieli by zabrać dowód i do WK przekazać - taki był stan faktyczny auta. Cytuj
Jackow Napisano 23 Listopad 2010 Napisano 23 Listopad 2010 zastanawiam się co kieruje diagnostą który panicznie boi się wystawić negatywa Pewnie kierownik o odpowiednim nastawieniu a może względy finansowe. Kto wie. Mnie na szczęście nikt nie rozlicza z negatywów Cytuj
mietek Napisano 23 Listopad 2010 Napisano 23 Listopad 2010 Dla naszych pracodawców liczy się zysk za wszelką cenę, my jesteśmy dla nich narzędziem do zwiększania ich zysków, przykre i niestety prawdziwe , system w jakim pracujemy w naszym kraju nie sprawdza się. Czy nikt oprócz nas tego nie widzi? Cytuj
waga50 Napisano 23 Listopad 2010 Napisano 23 Listopad 2010 wczoraj przyjeżdża kierowca i mówi byłem na przeglądzie i wyprosiłem żeby diagnosta wystawił zaświadczenie że samochód niesprawny bo szef by go w życiu nie naprawił - skoro przeszedł przegląd to jest sprawny i w drogę. Podobny przypadek z łysymi oponami. Mówię kierowcy - chłopie jedź najpierw zmienić opony - a on na to- szef kupił nowe, ale te mam jeszcze dojechać. -No to, już je dojechałeś - ja mu na to. I pojechał. Po godzinie przyjeżdża na tych samych oponach z pytaniem - czy na pewno na tych oponach nie przejdzie BT. Czyżby aż tak bał się szefa? A może taki oszczędny? A może sam był szefem? choć na to nie wyglądał. Cytuj
Regan55 Napisano 23 Listopad 2010 Napisano 23 Listopad 2010 zastanawiam się co kieruje diagnostą który panicznie boi się wystawić negatywa Bo dla niektórych klientow nie wolno wystawiac "N" tzw.stalych klientów.Jemu nalezy się pozytyw za samo podpisanie listy"obecności"w danym roku.... Cytuj
Jacdiag Napisano 23 Listopad 2010 Napisano 23 Listopad 2010 samochód niesprawny bo szef by go w życiu nie naprawił - skoro przeszedł przegląd to jest sprawny i w drogę. ja tłumaczę kierowcom, że to dla ich dobra bo będą jeździć sprawnym pojazdem i mają 100 % argument, żeby skłonić szefów do napraw Cytuj Wszystkie drogi prowadzą do . . . ... trumny
andutod Napisano 23 Listopad 2010 Napisano 23 Listopad 2010 Chory system badań technicznych.Diagnosta boi się rzetelnie wykonywać swoją pracę,bo w ocenie przedsiębiorcy odstrasza klientów.A dlaczego nie ma w ustawie zapisu ,że przedsiębiorca odpowiada za jakość wykonywanych badań technicznych na swojej stacji.Nie byłoby nacisków na przepuszczanie ale odwrotnie. Cytuj
Qnick Napisano 23 Listopad 2010 Napisano 23 Listopad 2010 Bo dla niektórych klientow nie wolno wystawiac "N" tzw.stalych klientów.Jemu nalezy się pozytyw za samo podpisanie listy"obecności"w danym roku.... To niestety tak działa, bo np. 20 samochodów ciężarowych razy średnio 150 zeta za badanie daje szefowi niezłą kasę, a jak Firma się obrazi to 3000 pln w plecy a to już szefa boli. Na szczęście ja nie mam takich ciśnień (chodzi o szefa) i u mnie albo jest białe albo czarne Cytuj
JANUSZ60 Napisano 24 Listopad 2010 Napisano 24 Listopad 2010 co kieruje diagnostą który panicznie boi się wystawić negatywa, Nikt nie wspomniał, że część diagnostów nie wystawia N1 tylko dlatego, by się nie tłumaczyć na kontroli, czemu nie dał N2,,, dopóki na każdy zapis mamy przynajmniej dwie interpretacje, zawsze na Twoje "nie zagraża" pan inspektor może stwierdzić "zagraża" ,,, Cytuj
Psuj Napisano 24 Listopad 2010 Napisano 24 Listopad 2010 Nikt nie wspomniał, że część diagnostów nie wystawia N1 tylko dlatego, by się nie tłumaczyć na kontroli, czemu nie dał N2,,, Eeee tam... nie sądzę. Ostatnio usłyszałem od inspektora TDT, że to w gestii diagnosty jest ocena czy pojazd zagraża czy nie, bo to on widzi auto i robi badanie a nie kontrolujący. Najczęściej jest to niestety presja odgórna - "bo klient się wystraszy i nie przyjedzie za rok", co jest totalną bzdurą, bo klient normalny zapłaci za N przyjedzie na poprawkę i przyjedzie za rok. A klient, hmm... nazwijmy to "normalny inaczej", nawet jak dostanie kartkę z usterkami zamiast N to i tak poszuka "przyjaznego" diagnosty i nigdy już do nas nie zawita. A tak była by stówka w kasie chociaż. Znam to z autopsji bo regularnie zdarza się auto z innej stacji gdzie niby nie przeszło btp, ale nie było negatywa. Klient jeździ po stacjach i frajera szuka, bo myśli, że badanie ma za friko a tu ZONK - stówa w plecy. Jakby na każdej stacji dostał stówkę w plecy to by szybko sobie przekalkulował, że lepiej to autko naprawić, albo zezłomować, bo odwiedzi 10 stacji i koszt btp przekroczy wartość pojazdu Cytuj "Społeczeństwo postanowiło kiedyś mieć Policję, aby pilnowała przestrzegania prawa, ustanowionego umysłami przedstawicieli tego społeczeństwa. Postanowiło mieć także diagnostów, którzy będą kontrolować pojazdy poruszające się po drogach, aby społeczeństwu było bezpiecznie. Teraz społeczeństwo ma problem kiedy Policjant karze mandatem za łamanie prawa, albo diagnosta nie chce dopuścić niesprawnego pojazdu. Bo prawa powinni przestrzegać inni a w stosunku do MNIE powinno wystarczyć jedynie moje ustne zapewnienie, że jestem wzorowym przedstawicielem tego społeczeństwa. Ci, którzy chcą wykonywać swe obowiązki tak jak NAKAZUJE prawo nie mają lekkiego życia....." - by abcs
S.K.P-POZNAŃ Napisano 24 Listopad 2010 Napisano 24 Listopad 2010 Jakby na każdej stacji dostał stówkę w plecy to by szybko sobie przekalkulował, Jak by płacił "obligatoryjnie" przed bt, to by tak m o g ł o być Cytuj
JANUSZ60 Napisano 24 Listopad 2010 Napisano 24 Listopad 2010 Napisałem to na podstawie kontroli na sąsiedniej stacji, fakt, że nie wiem czy diagnosta nie napisał przypadkiem czegoś głupiego w uwagach, dając N1 ,,, usłyszałem od inspektora TDT, że to w gestii diagnosty jest ocena czy pojazd zagraża czy nie Po raz drugi zauważyłem, że Psuj ma zaprzyjaźnionych inspektorów (nie wszyscy są tak łaskawi),,, Cytuj
Psuj Napisano 24 Listopad 2010 Napisano 24 Listopad 2010 Jak by płacił "obligatoryjnie" przed bt, to by tak m o g ł o być Wszędzie gdzie pracowałem zawsze zapłata była PO - właśnie za względu na możliwość dwojakiego wyniku badania i pobrania lub nie opłaty ewidencyjnej. Po raz drugi zauważyłem, że Psuj ma zaprzyjaźnionych inspektorów (nie wszyscy są tak łaskawi),,, Demonizujecie ich tak samo jak klienci nas Prawda jest taka, że wszyscy jesteśmy tylko ludźmi... Cytuj "Społeczeństwo postanowiło kiedyś mieć Policję, aby pilnowała przestrzegania prawa, ustanowionego umysłami przedstawicieli tego społeczeństwa. Postanowiło mieć także diagnostów, którzy będą kontrolować pojazdy poruszające się po drogach, aby społeczeństwu było bezpiecznie. Teraz społeczeństwo ma problem kiedy Policjant karze mandatem za łamanie prawa, albo diagnosta nie chce dopuścić niesprawnego pojazdu. Bo prawa powinni przestrzegać inni a w stosunku do MNIE powinno wystarczyć jedynie moje ustne zapewnienie, że jestem wzorowym przedstawicielem tego społeczeństwa. Ci, którzy chcą wykonywać swe obowiązki tak jak NAKAZUJE prawo nie mają lekkiego życia....." - by abcs
sterowiec40 Napisano 24 Listopad 2010 Napisano 24 Listopad 2010 Psuj napisał: Wszędzie gdzie pracowałem zawsze zapłata była PO - właśnie za względu na możliwość dwojakiego wyniku badania i pobrania lub nie opłaty ewidencyjnej. Ostatnio byłem na przeglądzie w serwisie skody połączonej razem z salonem sprzedaży biurze obsługi klienta zostawiłem DR i kasę za BT. Diagnosta po pozytywnym BT diagnosta skasował cepik. Gdy by był Negatyw pieniędzy by mi nikt nie oddał. Czy to nie powinno być zasadą? Cytuj
Psuj Napisano 24 Listopad 2010 Napisano 24 Listopad 2010 Diagnosta po pozytywnym BT diagnosta skasował cepik. A jak klient płaci kartą? To najpierw 98 a potem 1 zł? terminal złotówki nie przyjmie, no przynajmniej część terminali, w poprzedniej firmie limit na terminalu był bodajże 2,22 zł i wynikało to z jakiś opłat prowizyjnych. Cytuj "Społeczeństwo postanowiło kiedyś mieć Policję, aby pilnowała przestrzegania prawa, ustanowionego umysłami przedstawicieli tego społeczeństwa. Postanowiło mieć także diagnostów, którzy będą kontrolować pojazdy poruszające się po drogach, aby społeczeństwu było bezpiecznie. Teraz społeczeństwo ma problem kiedy Policjant karze mandatem za łamanie prawa, albo diagnosta nie chce dopuścić niesprawnego pojazdu. Bo prawa powinni przestrzegać inni a w stosunku do MNIE powinno wystarczyć jedynie moje ustne zapewnienie, że jestem wzorowym przedstawicielem tego społeczeństwa. Ci, którzy chcą wykonywać swe obowiązki tak jak NAKAZUJE prawo nie mają lekkiego życia....." - by abcs
Jacdiag Napisano 24 Listopad 2010 Napisano 24 Listopad 2010 A jak klient płaci kartą? to płaci za OBT ... a za OE gotówka - najprostrzy sposób rozliczenia nawet jak wystawiam FV za OBT na przelew to OE biorę gotówką Cytuj Wszystkie drogi prowadzą do . . . ... trumny
JANUSZ60 Napisano 25 Listopad 2010 Napisano 25 Listopad 2010 nawet jak wystawiam FV za OBT na przelew to OE biorę gotówką dopóki nie trafisz na upierdliwego klienta ,,, w jaki sposób zapłacić to akurat on decyduje ,,, Cytuj
DARIO64 Napisano 25 Listopad 2010 Napisano 25 Listopad 2010 ,,, w jaki sposób zapłacić to akurat on decyduje ,,, Chcieć to on sobie może.. Cytuj
JANUSZ60 Napisano 25 Listopad 2010 Napisano 25 Listopad 2010 Chcieć to on sobie może.. Trafisz na idiotę, to i z tego powodu się od Ciebie odsunie ,,, Cytuj
DARIO64 Napisano 25 Listopad 2010 Napisano 25 Listopad 2010 Trafisz na idiotę, to i z tego powodu się od Ciebie odsunie Jak będzie idiota(cwaniak) to i tak pieniędzy nie zobaczysz a za sto parę złotych(nie mówiąc o złotówce) nie pójdziesz do sądu. Cytuj
Regan55 Napisano 25 Listopad 2010 Napisano 25 Listopad 2010 nawet jak wystawiam FV za OBT na przelew to OE biorę gotówką A ja nie.Dlatego ze OE mam tez ujęta w fakturze... Cytuj
DARIO64 Napisano 25 Listopad 2010 Napisano 25 Listopad 2010 Dlatego ze OE mam tez ujęta w fakturze... Pewnie Reganku nie miałeś kontroli ze skarbówki,pisałem kiedyś że u nas przetrzepali gościa za drukowanie OE na paragonach. Cytuj
Regan55 Napisano 25 Listopad 2010 Napisano 25 Listopad 2010 nie miałeś kontroli ze skarbówki Fakt niezaprzeczalny ze tak... pisałem kiedyś że u nas przetrzepali gościa za drukowanie OE na paragonach. To nie moja broszka.Tym niech się martwi szef.... Cytuj
DARIO64 Napisano 25 Listopad 2010 Napisano 25 Listopad 2010 Tym niech się martwi szef.. Fakt,ten gość był szefem Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.