Skocz do zawartości
quattro

Wykształcenie techniczne

Rekomendowane odpowiedzi

quattro

Witam,

Skończyłem liceum ogólnokształcące, studiuję obecnie europeistykę i wyszło tak, że bardzo opłacalne byłoby zdobycie wykształcenia technicznego, a potem uprawnień. Chciałbym mieć wyższe wykształcenie, jednak studia techniczne (nawet zaoczne) prawdopodobnie okażą się niemożliwe do ukończenia - mam (nie)przyjemność być humanistą. Teoretycznie mógłbym zrobić technika mechanika, ale wolałbym upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, jako że średnie wykształcenie to trochę za mało, a nie chciałbym za parę lat marnować czasu dokształcając się. Macie może jakieś pomysły jak zorganizować naukę pod uprawnienia diagnostyczne?

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nowicjusz
Macie może jakieś pomysły jak zorganizować naukę pod uprawnienia diagnostyczne?

Nie zapomnij o praktykach :-)

No możesz ciągnąć dwa kierunki na raz :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JANUSZ60
Skończyłem liceum ogólnokształcące, studiuję obecnie europeistykę

Jesteś pewien, że chcesz się teraz przebranżowić ???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JACEK GUZ

Wykształcenie wyższe plus staż pracy,no i nie wiem czy samo nastawienie na korzyści finansowe to dobre nastawienie może lepiej zostań przy humanistyce :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
marekszu3

Myślę że pieniądze nie są aż tak wielkie by się przebranżawiać. Zanim tego dokonasz to może sie okazać że nie było warto. Stacji coraz więcej więc i pieniądze będą mniejsze (trzeba sie bęzie dzielić), i jeszcze olbrzymie ryzyko zawodowe. Możesz się starać i robić wszystko w jak najleprzej wierze zgodnie z prawem a okaże się że ktoś to inaczej zinterpretuje i po zawodzie. Poczytaj forum i zobacz ilu doświadczonych diagnostów ma różne zdania w jednej sprawie. Dochodzi jeszcze odpowiedzialność mateialna którą chcą nam dołożyć tak jak urzędnikom państwowym (słyszałem o równowartości rocznej pensji). Nie chcę cię zniechęcić ale przed obraniem nowej drogi kariery lepiej rozważ wszystkie za i przeciw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
quattro

Chciałbym to zrobić z tego względu, że ojciec prowadzi warsztat, a diagnosta który tam pracuje jest powiedzmy... takim typowym młotkowym i potrafi rozwalić WSZYSTKO co mu się pod rękę nawinie, na dodatek jest alkoholikiem i raz już wpadł samochodem do kanału :nook . Dodam że warsztat znajduje się na wschodzie Polski, na strasznym zadupiu i drugiego diagnosty ze świecą szukać. A humanistyczne studia średnio mi odpowiadają, bo nie ma po nich żadnej pracy, tym bardziej jeśli chodzi o europeistykę. Będę kolejnym magistrem od ch** wie czego, znającym na pamięć historię Unii Europejskiej, zalążki psychologii i ekonomii :-| . Z wykształceniem technicznym myślę, że otworzyłoby się przede mną kilka furtek więcej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JACEK GUZ

Biała Podlaska to nie takie znów zadupie wiem bo czasami bywam a za odpowiednie pieniądze to dobry diagnosta i tam się znajdzie :-D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szombi
ojciec prowadzi warsztat, a diagnosta który tam pracuje

Warsztat czy stacje diagnostyczną ??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
skowerek

Sprubój w ten sposób że jako twój ojciec prowadzi warsztat to weż od niego oświadczenie że mu pomagałeś przez jakiś okres i idź z tym do WK. W zależności co oni powiedzą będziesz wiedział na czym stoisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
danielg539
Biała Podlaska to nie takie znów zadupie (...) dobry diagnosta i tam się znajdzie

 

Czyżbś Jacku miał ochote tam popracować?

Trochę daleko dojeżdżać. Robić dziennie po 150 km to trochę za dużo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JACEK GUZ
Biała Podlaska to nie takie znów zadupie (...) dobry diagnosta i tam się znajdzie

 

Czyżbś Jacku miał ochote tam popracować?

Trochę daleko dojeżdżać. Robić dziennie po 150 km to trochę za dużo.

 

Na miejscu lub w okolicy też się ktoś znajdzie za godne wynagrodzenie mi jest dobrze tu gdzie pracuję ::hey

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wrc69
Biała Podlaska to nie takie znów zadupie (...) dobry diagnosta i tam się znajdzie

 

Czyżbś Jacku miał ochote tam popracować?

Trochę daleko dojeżdżać. Robić dziennie po 150 km to trochę za dużo.

 

Na miejscu lub w okolicy też się ktoś znajdzie za godne wynagrodzenie mi jest dobrze tu gdzie pracuję ::hey

Pewnie że się znajdzie.

To kwestia ceny...

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AmonRSR
studia techniczne (nawet zaoczne) prawdopodobnie okażą się niemożliwe do ukończenia

 

Mam nadzieję, że nie twierdzisz tutaj, iż studia zaoczne są prostsze od dziennych bo "się płaci"? Bo jak tak to mogę Ci podać dziesiątki argumentów, że jesteś w ogromnym błędzie.

 

To, że jesteś jak stwierdziłeś "humanistą" już dużo mówi, nie myśl, iż jakieś studia przygotują Cię doskonale do pracy diagnosty. Trzeba raczej samemu się uczyć ciągle, zwłaszcza praktycznie czego nawet na dobrej Polibudzie w dużej ilości nie uświadczysz. Ja robię inżyniera ze specjalizacji "logistyka transportu drogowego", duży nakład jest na diagnostykę i stan techniczny pojazdów ale powiem szczerze, że to czego tam uczą to kropla w morzu potrzeb, trzeba samemu siedzieć i odwalać dużo roboty aby być "na czasie".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JANUSZ60
Mam nadzieję, że nie twierdzisz tutaj, iż studia zaoczne są prostsze od dziennych bo "się płaci"?

Ta opinia jest tak utarta, że aż prawdziwa. Jeśli masz odmienne zdanie to powiedz skąd się ona wzięła ,,,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AmonRSR

JANUSZ60 wzięła się z mojego doświadczenia, tak się składa, że byłem i na dziennych studiach z których zrezygnowałem bo po prostu nie będę ukrywał- nie miałem na nie pieniędzy. Dlatego też zacząłem pracować i studiować zaocznie (mam porównanie teraz jak jest na dziennych i zaocznych). U mnie na roku z 70-kilku osób zostało 16 a to jeszcze ponad rok do końca. I nie to, że ludzie odpadali tylko na pierwszym semestrze, działo się co semestr. Mam znajomego na innym kierunku też na politechnice, u niech ze 130 osób zostało 15 ale łącznie jest ich koło 50. Ta reszta to po prostu "spady" z wyższych lat, ludzie którzy nie zaliczyli i zaczęli ten sam rok ponownie. Moim zdaniem utarło się to wszystko przez prywatne uczelnie czy uniwerki, które w dużym stopniu polegają na kasie od studentów zaocznych i gdzie studiuje ich ogromne ilości. Weźmy pod uwagę np. w moich rejonach na uczelni prywatnej na turystyce i rekreacji studiuje kilkaset ludzi. To tyle co na polibudzie na kilku kierunkach włącznie. Politechnika raczej nie zarabia na studentach zaocznych tylko jeszcze do nich dokłada. Więc może ten fakt jest prawdą ale nie we wszystkich przypadkach.

 

Jeśli Ty masz odmienne zdanie jak najbardziej je szanuje, mnie po prostu troszeczkę denerwuje jak ktoś mi powie "a Ty na zaocznych to miałeś łatwo bo płaciłeś" a wiem ile czasu i ile wysiłku mnie kosztowało aby dotrzeć do tego 3 roku, na którym teraz jestem. Ale jestem zadowolony a i fakt, że na studia nie wziąłem od nikogo ani jednej złotówki również podbudowuje.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JANUSZ60
U mnie na roku z 70-kilku osób zostało 16

To u mnie już w technikum z 42-óch zostało 24-ech , moim zdaniem prawidłowo ,,,

 

w moich rejonach na uczelni prywatnej na turystyce i rekreacji studiuje kilkaset ludzi.

Sam więc widzisz, że są różne uczelnie,,,

fakt, że na studia nie wziąłem od nikogo ani jednej złotówki również podbudowuje.

oraz różni sudenci ,,,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lorek

Co uczelnia to obyczaj :) Moim zdaniem studia zaoczne wcale nie są proste bo się za nie płaci. Po pierwsze: Trzeba pracować i po pracy albo zakuwać albo kombinować aby na weekend nie zostać w pracy bo się ma zjazd (jak ktoś pracuje na zmiany a na stacjach tak często jest i nie tylko na stacjach, że są np. dwie zmiany), Po drugie: Nikt nie da za darmo dyplomu (nie chodzi mi o zasoby materialne ale o wiedzę) I tak byłoby można jeszcze wiele wymieniać. To co napisałem wyżej tyczy się normalnych uczelni a nie takich w których chodzi tylko o kasę.

A wracając do tematu to między studiami humanistycznymi a studiami technicznymi jest ogromna różnica :) więc warto się zastanowić czego się tak naprawdę chce zanim podejmie się decyzje. Pieniądze są jak najbardziej potrzebne bo nie da się bez nich żyć ale liczy się także to aby się dobrze odnaleźć w tym co się robi. Diagnosta ma ogromną odpowiedzialność i z każdej strony musi uważać aby nie stracić uprawnień, które ciężko zdobyć ale łatwo stracić jak się jest nieostrożnym i nie ma się odpowiedniej wiedzy merytorycznej i praktyki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.