JANUSZ60 Napisano 2 Marzec 2012 Napisano 2 Marzec 2012 Toyota Landcruiser 11 lat w Polsce na angielskich światłach i gość mówi, że jeszcze żaden diagnosta mu nie powiedział, że ma jakiś problem,,, Nic mnie już nie zdziwi ,,, Cytuj
Regan55 Napisano 2 Marzec 2012 Napisano 2 Marzec 2012 że jeszcze żaden diagnosta mu nie powiedział, że ma jakiś problem,,, Widać miał farta.Musiał robić OBT na"poczcie"..... Cytuj
JACEK GUZ Napisano 2 Marzec 2012 Napisano 2 Marzec 2012 Każdy tak mówi,tylko dziwi mnie że jeszcze nigdy nie dostał N Cytuj
Janusz S Napisano 2 Marzec 2012 Napisano 2 Marzec 2012 czasem ludzie kupią używany reflektor i nawet nie wiedzą,że od anglika,no ale w tym przypadku? Cytuj
JANUSZ60 Napisano 2 Marzec 2012 Autor Napisano 2 Marzec 2012 Każdy tak mówi,tylko dziwi mnie że jeszcze nigdy nie dostał N Dziś dostał, zobaczymy co wymyśli do 14 tu dni,,, [ Dodano: 02-03-2012, 09:50 ] czasem ludzie kupią używany reflektor i nawet nie wiedzą,że od anglika,no ale w tym przypadku? Często nie czasem, ale to przy pierwszym okresowym powinno wyjść ,,, Cytuj
Marek1 Napisano 2 Marzec 2012 Napisano 2 Marzec 2012 Każdy tak mówi,tylko dziwi mnie że jeszcze nigdy nie dostał N Dziś dostał, zobaczymy co wymyśli do 14 tu dni,,, Pojedzie na stację na której do tej pory przechodził. Wyjdzie mu taniej niż wymieniać dwa reflektory..... Jesli wróci z wymienionymi to wersja z 11-letnią jazdą na angielskich jest tylko gadką. [ Dodano: 02-03-2012, 09:50 ]czasem ludzie kupią używany reflektor i nawet nie wiedzą,że od anglika,no ale w tym przypadku? Często nie czasem, ale to przy pierwszym okresowym powinno wyjść ,,, U mnie wychodzi, zwłaszcza w autach po naprawach powypadkowych. Klient dostaje N i jest to dla niego "mocny papier" do rozmowy z nieuczciwym sprzedawcą z allegro czy warsztatem, który mu ten angielski reflektor ożenił... Cytuj
Qnick Napisano 2 Marzec 2012 Napisano 2 Marzec 2012 11 lat w Polsce na angielskich światłach i gość mówi, że jeszcze żaden diagnosta mu nie powiedział, że ma jakiś problem JANUSZ60, taki staż i jeszcze wierzysz w to co ludzie mówią na OBT , każdy zawodnik (zawodniczka) jak jest coś nie tak to mówi że nikt się nigdy nie czepiał, albo zaraz pojadę prosto z przeglądu i będzie zrobione, tylko podbij Pan żebym nie wracał(a) Cytuj
S.K.P-POZNAŃ Napisano 2 Marzec 2012 Napisano 2 Marzec 2012 jak jest coś nie tak to mówi że nikt się nigdy nie czepiał, albo zaraz pojadę prosto z przeglądu i będzie zrobione, tylko podbij Pan żebym nie wracał(a) :lol: i jak dostaną N -"ja już tu nie przyjadę" ,lub jakaś polska wiązaneczka .... Cytuj
Psuj Napisano 2 Marzec 2012 Napisano 2 Marzec 2012 11 lat w Polsce na angielskich światłach i gość mówi, że jeszcze żaden diagnosta mu nie powiedział, że ma jakiś problem,,,Nic mnie już nie zdziwi ,,, Co się dziwisz jak sam kiedyś widziałem na stacji badanie - wjazd, płyta poślizgu, rolki, na szarpak (diagnosta za kółkiem, mechanik w kanale) dwa szarpnięcia i wypad po pieczątkę do drugiego diagnosty do biura. Wszystko łącznie tak z 3-5 minut... Cytuj "Społeczeństwo postanowiło kiedyś mieć Policję, aby pilnowała przestrzegania prawa, ustanowionego umysłami przedstawicieli tego społeczeństwa. Postanowiło mieć także diagnostów, którzy będą kontrolować pojazdy poruszające się po drogach, aby społeczeństwu było bezpiecznie. Teraz społeczeństwo ma problem kiedy Policjant karze mandatem za łamanie prawa, albo diagnosta nie chce dopuścić niesprawnego pojazdu. Bo prawa powinni przestrzegać inni a w stosunku do MNIE powinno wystarczyć jedynie moje ustne zapewnienie, że jestem wzorowym przedstawicielem tego społeczeństwa. Ci, którzy chcą wykonywać swe obowiązki tak jak NAKAZUJE prawo nie mają lekkiego życia....." - by abcs
Janusz1971 Napisano 3 Marzec 2012 Napisano 3 Marzec 2012 11 lat w Polsce na angielskich światłach i gość mówi, że jeszcze żaden diagnosta mu nie powiedział, że ma jakiś problem,,,Nic mnie już nie zdziwi ,,, Co się dziwisz jak sam kiedyś widziałem na stacji badanie - wjazd, płyta poślizgu, rolki, na szarpak (diagnosta za kółkiem, mechanik w kanale) dwa szarpnięcia i wypad po pieczątkę do drugiego diagnosty do biura. Wszystko łącznie tak z 3-5 minut... To nie jest jakiś odosobniony przypadek ze sposobem i czasem badania,ja widuje takie rzeczy co chwila na różnych stacjach w mojej okolicy. Przed stacja kolejka ,szef siedzi z kawą za plecami diagnostów i zaciera ręce......... Cytuj
pentagram Napisano 3 Marzec 2012 Napisano 3 Marzec 2012 Co się dziwisz jak sam kiedyś widziałem na stacji badanie - wjazd, płyta poślizgu, rolki, na szarpak (diagnosta za kółkiem, mechanik w kanale) dwa szarpnięcia i wypad po pieczątkę do drugiego diagnosty do biura. Wszystko łącznie tak z 3-5 minut... Oj tam, znam stację "Starostwa Powiatowego" gdzie na drzwiach wisi kłodka a samochody wcale nie wjeżdżają do środka. "Diagnosta" na parkingu sprawdza czy wszystkie światła świecą i na tym kończy się badanie. Cytuj
mirek.g Napisano 3 Marzec 2012 Napisano 3 Marzec 2012 Oj tam, znam stację "Starostwa Powiatowego" gdzie na drzwiach wisi kłodka a samochody wcale nie wjeżdżają do środka. "Diagnosta" na parkingu sprawdza czy wszystkie światła świecą i na tym kończy się badanie. Niemożliwe,proszę Cię.Przecież to brzmi jak na filmach z dawnego PRL-u Cytuj
zbych1916 Napisano 3 Marzec 2012 Napisano 3 Marzec 2012 a samochody wcale nie wjeżdżają do środka bo on tylko samochody z gazem robi i instalacje są nieszczelne więc na stanowisko nie może wjeżdżać Cytuj
pentagram Napisano 3 Marzec 2012 Napisano 3 Marzec 2012 Niemożliwe,proszę Cię.Przecież to brzmi jak na filmach z dawnego PRL-u A jednak ... . Cytuj
JANUSZ60 Napisano 3 Marzec 2012 Autor Napisano 3 Marzec 2012 Oj tam, znam stację "Starostwa Powiatowego" gdzie na drzwiach wisi kłodka a samochody wcale nie wjeżdżają do środka. "Diagnosta" na parkingu sprawdza czy wszystkie światła świecą i na tym kończy się badanie. A najgorsze, że jeśli ktoś d..ę zmoczy to na pewno nie oni , tylko tacy co się robotą przejmują, jak my ,,, Cytuj
mik8181 Napisano 4 Marzec 2012 Napisano 4 Marzec 2012 JANUSZ60, A najgorsze, że jeśli ktoś d..ę zmoczy to na pewno nie oni , tylko tacy co się robotą przejmują, jak my ,,,. A ja wierzę, że tacy diagności jak Wy to d....y nie zmoczą. A nieuczciwych diagnostów powolutku ale wyłapują. [ Dodano: 04-03-2012, 10:04 ] Dlatego uważam, że diagnosta powinien być z urzędu a nie pracownikiem prywatnego właściciela nie mówię, że wszyscy prywatni właściciele są nieuczciwi. Ale jak by diagnosta był opłacany przez urząd to było by całkiem inaczej. Cytuj
Qnick Napisano 4 Marzec 2012 Napisano 4 Marzec 2012 Ale jak by diagnosta był opłacany przez urząd to było by całkiem inaczej. No na pewno inaczej, a i na pewno bardzo dobrze płatnie jak w większości przypadków urzędników niższego szczebla Z jednej strony popieram aby diagnosta był pracownikiem SP ale z drugiej zależy za jakie pieniądze Cytuj
pentagram Napisano 4 Marzec 2012 Napisano 4 Marzec 2012 Z jednej strony popieram aby diagnosta był pracownikiem SP ale z drugiej zależy za jakie pieniądze Np. traktowany jak nauczyciel dyplomowany - 4.500 brutto/mies. . Cytuj
Marek1 Napisano 4 Marzec 2012 Napisano 4 Marzec 2012 Z jednej strony popieram aby diagnosta był pracownikiem SP ale z drugiej zależy za jakie pieniądze Np. traktowany jak nauczyciel dyplomowany - 4.500 brutto/mies. . A co jeśli ma się wiecej? Cytuj
adam1501 Napisano 4 Marzec 2012 Napisano 4 Marzec 2012 A co jeśli ma się wiecej? W wojsku nie byłeś? Tam było takie przysłowie, żeby było jednakowo... Cytuj
Marek1 Napisano 4 Marzec 2012 Napisano 4 Marzec 2012 A co jeśli ma się wiecej? W wojsku nie byłeś? Tam było takie przysłowie, żeby było jednakowo... No właśnie że nie byłem i mam tyle ile mam,a jednak więcej.... Cytuj
skpauto Napisano 4 Marzec 2012 Napisano 4 Marzec 2012 A co z nauczycielem starzystą? Pewnie , żeby zostać diagnostą dyplomowanym, to jak nauczyciel trzeba zrobić awans. Zapytajcie nauczycieli jak wygląda ich ścieżka zawodowa i jakie mają w związku z tym dylematy? Czy nie boją się o to, że dyrektorzy będą zatrudniali nauczycieli stażystów, lub kontraktowych, bo są tańsi? Kochani, po studiach nauczyciel ląduje jako stażysta, zarabia na rękę 800,00. Musiał zdobyć magistra, żeby rozpocząć drogę nauczycielska. Czy na pewno chcecie tej drogi? Urzędnik państwowy musi mieć wyższe wykształcenie. I co na to powiecie. Do nauki. [ Dodano: 05-03-2012, 00:00 ] Pewnie dadzą nam czas na uzupełnienie wykształcenia 4-lata, i co Wy na to? [ Dodano: 05-03-2012, 00:03 ] Jak myślicie, jaki kierunek będzie musiał skończyć diagnosta? Budowa i obsługa maszyn, czy może prawo? Cytuj
Psuj Napisano 5 Marzec 2012 Napisano 5 Marzec 2012 Pewnie dadzą nam czas na uzupełnienie wykształcenia 4-lata, i co Wy na to? Jak zarobię więcej to będzie mnie i stać żeby sobie inż zrobić. Cytuj "Społeczeństwo postanowiło kiedyś mieć Policję, aby pilnowała przestrzegania prawa, ustanowionego umysłami przedstawicieli tego społeczeństwa. Postanowiło mieć także diagnostów, którzy będą kontrolować pojazdy poruszające się po drogach, aby społeczeństwu było bezpiecznie. Teraz społeczeństwo ma problem kiedy Policjant karze mandatem za łamanie prawa, albo diagnosta nie chce dopuścić niesprawnego pojazdu. Bo prawa powinni przestrzegać inni a w stosunku do MNIE powinno wystarczyć jedynie moje ustne zapewnienie, że jestem wzorowym przedstawicielem tego społeczeństwa. Ci, którzy chcą wykonywać swe obowiązki tak jak NAKAZUJE prawo nie mają lekkiego życia....." - by abcs
JANUSZ60 Napisano 5 Marzec 2012 Autor Napisano 5 Marzec 2012 Jak zarobię więcej to będzie mnie i stać żeby sobie inż zrobić. Wiesz jak jest , najpierw wykształcenie a potem może pracę znajdziesz ,,, Cytuj
skpauto Napisano 5 Marzec 2012 Napisano 5 Marzec 2012 Psuj-u, ale wielu z nas zaraz po studiach przeszło by na emeryturę. I to z pensji 800,00 na rękę jak nauczyciel stażysta, bo braknie czasu na awans. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.