Skocz do zawartości

Serdecznie witamy w nowej wersji forum!

Pierwsze logowanie wcześniejszych użytkowników do nowego forum, wymaga wygenerowania nowego hasła (jest to czynność jednorazowa). W tym celu możemy skorzystać z linku Nie pamiętasz hasła? lub z tego u dołu okna logowania. Uwaga: Proszę podać e-mail taki sam, jaki jest ustawiony na wcześniejszym forum!

blakop

Szczyt demokracji, czy już głupota?

Polecane posty

blakop

taka tam ciekawostka...

 

Kiedy przygotowano w 1999 roku reformę w tablicach rejestracyjnych zrobiono w tym wiele szkolnych błędów. Mimo, że vacatio legis nowych przepisów trwało niemal rok, dopiero na 2 tygodnie przed ich wejściem w życie łatano na szybko pewne absurdy (m.in. te, że wzory "białych" numerów w wielu województwach pokrywały się z wydanymi już wzorami numerów "czarnych" w tym samym lub innym województwie i żaden komputer by potem nie rozpoznał różnicy w tych numerach).

Ale i tak nikt nie pomyślał, że w wielu przypadkach dla niewielkich, prowincjonalnych powiatów przyznano taki sam zasób numeracji (ilość możliwych kombinacji na danym wzorze tablic) co dla dużych powiatów tworzących aglomeracje miejskie... I tak już po kilkunastu miesiącach w pewnych powiatach te kombinacje zaczęły się kończyć. Minister na szybko wydawał wtedy takie specjalne rozporządzenia (w swoistym trybie doraźnym - bez konsultacji społecznych itp. bo de facto rozporządzenia ta zawierały jedno zdanie) w których owym poszkodowanym powiatom przyznawał dodatkową literę jako wyróżnik tegoż powiatu. Tym sposobem mamy kilka powiatów w kraju, które mają dwa różne wyróżniki na tablicach (np. powiat ziemski Poznań - PZ i POZ).

Oczywiście zrobiono tylko doraźnie, dla kilku powiatów, bo generalnie ministerstwo pod wodzą miłościwie nam panującego AB kombinowało bardziej w stronę zwiększania zasobów, poprzez różne "kombinacje" z wyróżnikiem samego pojazdu (czyli po wyróżniku województwa i powiatu zaczęto stosować przeróżne nowe układy cyfr i liter, aby maksymalnie zwiększyć ilość możliwych kombinacji). No ale niestety. Nikt nie zauważył, że robiąc to, znów pokryto się z numeracją tablic "czarnych" (stan taki funkcjonował przez około pół roku, zanim się zorientowano - w tym czasie na szczęście prawie żadne WK nie zaczęło korzystać z tych zasobów, z wyjątkiem jednego... a jakże - Wrocław) :)

Dlatego teraz, zanim ministerstwo wprowadzi zmiany w numeracji zastanawia się długo... Oj długo....

 

Ale tu nagle, jedno WK zgłosiło się do ministerstwa, że kończy im się kolejny zasób, którego skończenia nikt nie przewidywał tak szybko :) Minister zakłopotany powiedział, że oczywiście (no bo jakże by inaczej), prace nad zmianami już trwają :) ale ponieważ termin niepewny, to jednak proponują temu miastu dodanie nowej literki jako wyróżnika powiatu, bo to lepszy sposób...

 

No i niby sposób sprawdzony, ale... Ale jest problem!! Otóż włodarze miasta i władze WK są w kropce... Problem nie błahy... Jaką literę wybrać??? :) Kto ma podjąć decyzję? Kto ponieść odpowiedzialność?? I tak w mieście tym szykuje się wielkie konsultacje społeczne (może referendum?) na temat tego, jaką literę mieszkańcy chcą na tablicach :)

 

Jesteśmy bogatym krajem. Mamy igrzyska, razem z USA najeżdżamy sobie do woli różne kraje na całym świecie itd... I nawet w społecznościach lokalnych jest taka nuda, że urzędnicy publiczne pieniążki wydają na takie oto kampanie i zajęcia... fajnych czasów dożyliśmy, co? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacdiag

mam pomysła ...

 

może w dobie komputerów i CEP, udało by się np. po 5 latach od wycofania numeru rej ponownie nadać go dla następnego pojazdu

 

ale to pewnie przerasta możliwości MI ...

 

nie :!: - teraz MTBiGM :evil:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Psuj
udało by się np. po 5 latach od wycofania numeru rej ponownie nadać go dla następnego pojazdu

 

A nie prościej było by zamiast "kasować" numery wychodzące z powiatu zrobić, żeby numery były "dziedziczone" przez właściciela?

 

Np mam sobie teraz ZMY 77WW na skodziance, sprzedając skodę zabieram blachy i kupując np audi mam "stary" numer na nowe auto. W systemie zmienia się dane (w dobie cep-a i komputerów to w końcu parę kliknięć). Tablice bym wymienił jak zniszczę, ukradną, albo zmienię powiat (zameldowanie). Jedynym problemem jest na czym nabywca pojedzie do domu, ale to chyba tez było by do załatwienia, czasówki i już...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blakop

Uważam, że tablica powinna jednak identyfikować pojazd - nie właściciela...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janusz S
A nie prościej było by zamiast "kasować" numery wychodzące z powiatu zrobić, żeby numery były "dziedziczone" przez właściciela?

 

Też myślę,że to by było dobre rozwiązanie,sam zresztą chciałem kiedys przenieść tablice na nowe auto,ale okazało się to niemożliwe.A dlaczego? Bo w naszym kraju pojazd musi być zarejestrowany całe swoje "życie"(absurd), a zdjecie tablic oznaczało by jego wycofanie z ruchu(i kto płaciłby OC) niestety u nas to się szybko nie zmieni :sad:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Psuj
(i kto płaciłby OC)

 

I kolejny ruch - ubezpieczać kierowców a nie pojazdy, bo jednym pojazdem może jeździć stateczny ojciec z dużym doświadczeniem i jego 18 letni "zielony" syn z adrenaliną zamiast krwi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Psuj
Uważam, że tablica powinna jednak identyfikować pojazd - nie właściciela...

Będzie, dopóki właściciel nie zmieni autka. Potem będzie identyfikować inne. I jakże nabrało by sensu kupowanie tablicy indywidualnej - prawda? A tak wywalasz tysiaka po to zeby komuś oddać razem z autem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janusz S
(i kto płaciłby OC)

 

I kolejny ruch - ubezpieczać kierowców a nie pojazdy, bo jednym pojazdem może jeździć stateczny ojciec z dużym doświadczeniem i jego 18 letni "zielony" syn z adrenaliną zamiast krwi...

 

no nie wiem jak by to miało byc rozliczane,jeden jeżdzi codziennie,ktoś inny raz w roku czy raz na miesiąc,więc myslę,ze jednak OC powinno zostac przy pojeżdzie,ale z możliwością wstrzymania(wyrejestrowania)placenia gdy pojazd stoi np.w garazu czy na działce przez dłuższy czas. W tym zakresie jest zreszta duże pole manewru tylko,ze "naszym " jak zwykle chodzi o kase.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
praktyk
Uważam, że tablica powinna jednak identyfikować pojazd - nie właściciela...

Będzie, dopóki właściciel nie zmieni autka. Potem będzie identyfikować inne. I jakże nabrało by sensu kupowanie tablicy indywidualnej - prawda? A tak wywalasz tysiaka po to zeby komuś oddać razem z autem?

Przychylam się do propozycji "blakopa"bo nie nalezy zapominać, że własciciel może posiadać kilka lub kilkanaście pojazdów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janusz S
bo nie nalezy zapominać, że własciciel może posiadać kilka lub kilkanaście pojazdów.

 

i tu własnie powinna być możliwość używania jednych tablic dla kilku pojazdów,własciciel miałby np.dwa DR ,musiałby zrobić dwa BT,ale płaciłby tylko jedno OC(powiedzmy,że dla tego pojazdu,który ma to OC droższe) bo nie mógłby jednocześnie jeżdzić dwoma pojazdami przecież.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacdiag
bo nie mógłby jednocześnie jeżdzić dwoma pojazdami przecież.
sam to nie

ale większość ma żony, kochanki, dorosłe dzieci ... itd

:evil:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Psuj
i tu własnie powinna być możliwość używania jednych tablic dla kilku pojazdów,

 

Nie zrozumieliście mnie... Na każdym pojeździe były by inne blachy, ale np po sprzedaży jednego, mógłby dostać takie same na inny pojazd który kupi, a w systemie zmienić dane pojazdu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blakop

Nie byłoby to zbyt czytelne moim zdaniem. Szczególnie jeśli ktoś ma kilka podobnych pojazdów, lub zmienia pojazdy na kolejne - niemal identyczne z poprzednimi (co znowu nie jest takie niezwykłe)...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
max72
tablica powinna jednak identyfikować pojazd

 

a od czego jest VIN?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blakop

A widać go na drodze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janusz S
ale np po sprzedaży jednego, mógłby dostać takie same na inny pojazd który kupi, a w systemie zmienić dane pojazdu.

 

I o to mi właśnie chodzi,więc tu sie rozumiemy,ale żeby to było możliwe tablice rej. powinien zwracać do WK sprzedający a nie kupujący,jak również polisa z dniem sprzedaży powinna tracić ważność i do danego dnia zostać rozliczona bo to jest dla mnie nie zrozumiałe dlaczego mam placic za coś z czego nie korzystam.

 

Druga rzecz o która mi chodzi (wspólne tablice)podam na przykladzie. Posiadam dwa pojazdy osobowy i dostawczy,najczęściej korzystam z osobówki, a dostawczak potrzebuje powiedzmy 10 razy w roku więc zakładam tablice tylko wtedy i korzystam z jednego OC.

Taki system sprawdza sie np. w Austrii,kto chce może skorzystać,kto jezdzi częściej i nie chce przekładać tablic lub nie ma wolnego garazu(parkingu) rejestruje normalnie

 

ale większość ma żony, kochanki, dorosłe dzieci ... itd

 

ale oni wszyscy maja własne :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.