Norbert Jezierski Napisano 19 Październik 2005 Napisano 19 Październik 2005 Największy polski ubezpieczyciel PZU SA zmienił zasady rozliczeń szkód komunikacyjnych i w starszych autach zaleca montowanie nieoryginalnych, tańszych części - informuje "Gazeta Olsztyńska". Grupa PZU jest liderem sprzedaży polis komunikacyjnych, bo ubezpiecza ponad 60 proc. polskich kierowców. Ale płaci też największe odszkodowania, rocznie ponad trzy miliardy złotych. Głównie dlatego, że przy tzw. likwidacji szkód PZU nie zwracało dotychczas uwagi na ceny części. O tym klienci tej firmy powinni jednak zapominać. Rosnące koszty zmusiły PZU do zmiany taktyki rozliczeń szkód komunikacyjnych. Do współpracujących z ubezpieczycielem zakładów bez specjalnego rozgłosu trafiły właśnie wytyczne, jak rozliczać naprawy uszkodzeń samochodów. Mówią wyraźnie, że w autach starszych niż trzyletnie PZU SA zaleca montowanie części alternatywnych. Co się pod tym pojęciem kryje? - Chodzi o podzespoły, które parametrami nie odbiegają od części oryginalnych, ale są od nich o wiele tańsze - wyjaśnia Tomasz Fill, rzecznik PZU SA. Ale zaznacza, że chodzi tylko o auta leciwe, ponad trzyletnie. - W nowych bezwzględnie będą montowane części oryginalne - zapewnia. Dzięki temu prostemu zabiegowi PZU chce oszczędzić. Ile? Na to pytanie nikt w tej firmie nie zna odpowiedzi. Ale sporo, bo "alternatywne" części są tańsze od oryginałów o 40, a czasem i więcej procent. (PAP, źródło: www.onet.pl) Cytuj Świat łamie każdego i potem niektórzy są jeszcze mocniejsi w miejscach złamania. Ale takich, co nie chcą się złamać, świat zabija. Zabija w równej mierze najlepszych, najdelikatniejszych i najdzielniejszych. Jeżeli nie jesteś żadnym z nich, możesz być pewien, że zabije cię także, ale bez szczególnego pośpiechu. [Ernest Hemingway, Pożegnanie z bronią (1928)] Nie pytaj się ludzi co można, a co nie, ale zadaj sobie pytanie czy warto. Bowiem - można wszystko, ale nie wszystko warto... [NN]
kowal Napisano 7 Listopad 2005 Napisano 7 Listopad 2005 Zaczeła się wojna między mechanikami a PZU , http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051107/prawo/prawo_a_2.html [ Dodano: 05-12-2005, 18:08 ] Czy będą tańsze naprawy samochodów ? W siedzibie Automobilklubu Polski w Warszawie staraniem Klubu Publicystów Motoryzacyjnych odbyła się konferencja prasowa poświęcona rynkowi samochodowych części zamiennych z prezesem Stowarzyszenia Dystrybutorów Części Motoryzacyjnych, Alfredem Franke. W świetle dyrektyw GVO po naszym wstąpieniu do Unii Europejskiej, istnieją możliwości przy serwisie i naprawach markowych samochodów, stosowanie części nie koniecznie pochodzących od producentów danej marki pojazdu. Wiadomo, że ma to zasadniczy wpływ na koszt usługi jako, że są one diametralnie tańsze. Okazuje się, że monitorowanie serwisowania w okresie 5 letnim od zakupu nowego pojazdu wskazuje, że naprawy w tym czasie wynoszą przeciętnie 150 proc. wartości nowego samochodu. Są to więc niebagatelne sumy i chęć potanienia tej kwoty w okresie eksploatacji jest niezwykle istotna. Wiadomo również, że koncerny samochodowe produkują przeciętnie tylko 20 proc. części zamiennych zaś całą resztę wytwarzają na zlecenie specjalizujący się inni wytwórcy. Tak więc ich udział jest tylko firmowany przez producentów swoim znakiem. Bardzo ważną rzeczą jest klauzula bezpieczeństwa, która zobowiązuje do homologacji i certyfikacji części – co prawda – nie wszystkich. Klauzula napraw dopuszcza stosowanie części nie oryginalnych z zastrzeżeniem, że są one nie kopiowane. O wielkości codziennego zapotrzebowania u nas w Kraju niech świadczy fakt, że hurtownie wysyłają dziennie przeciętnie około 64 tys. części za sumę 330 tys. zł Części nie sygnowane przez koncerny samochodowe są tańsze o około 70 proc. dlatego nie dziwi fakt utrudniania stosowania ich przez autoryzowane stacje obsługi. Jak wykazują badania, na nowych samochodach koncerny zarabiają ok. 18 proc. a na częściach 39 proc, ta więc zrozumiała jest walka o ten niebagatelny rynek. Jednakże dyrektywy GVO są jednoznaczne i jak twierdzą zainteresowani muszą być przestrzegane jak się wydaje w trosce o klienta czyli właściciela i użytkownika samochodów. Sądzę, że gra o ten rynek jest warta przysłowiowej „świeczki" i szybko się nie zakończy. Spotkanie prowadził prezes Klubu Publicystów Motoryzacyjnych red. Stefan Sokulski. Wiesław Mrówczyński www.autocentrum.pl Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.