Skocz do zawartości
c64club

"Przytarty" numer ramy (VIN) w motocyklu, nabicie

Rekomendowane odpowiedzi

c64club

Heyah.

Jak zwykle przynoszę "z czapy" problem z motocyklem. Otóż motocykl stary, z czasów, kiedy VIN na główce ramy nie był standardem. W tym akurat modelu numer seryjny (caaaałe 4 cyfry :) ) był nabijany na tulei stanowiącej prawą przednią podstawę silnika, zaraz obok nazwy modelu. Od spodu praktycznie... No i po przymusowym szorowaniu pokładem o krawężnik, ze wszystkiego, co tam było nabite, pozostało lekko "skasowane" oznazcenie modelu i ostatnia cyfra numeru seryjnego, reszta stanowi mieszaninę stali i betonu. Jakby działań prawa Murphy'ego nie było dosyć, motocykl nie ma TZ. Z resztą, dotychczas jej nei potzrebował. Mój 2 lata młodszy egzemplarz też nie ma i na OSKP chwilę trwało, zanim go do ruchu dopuszczono. Ostatecznie TZ można zanabyć i uzupelnić, ale nr. seryjnego na ramie nadal (już) nie ma.

Pojazd jest sprawny, nie ma mowy o kasacji z powodu paru rys i skrzywionego podnóżka. Rama solidna i nic jej nie jest .

Właścicelowi pozostał więc dowód rejestracyjny z numerem 1502, oznaczenie ###2 i jego szczere słowo, że taki numer do przedwczoraj tam widniał. Numer jest niski i sam w sobie cenny z tego choćby względu.

 

Czy jest jakaś szansa na ponowne nabicie tego numeru, bez wygłupów w stylu nadanie nowego, tabliczka zastępcza (która nie ma czego zastępować)? Napawanie, szlifowanie i ponowne samodzielne nabijanie wybiłem gościowi z głowy, bo to jest zabawne tylko do momentu, aż komuś się coś nie stanie w związku z poruszaniem się tego motocykla po drodze. A sama procedura chyba tysięcy nie kosztuje.

Możnaby nabić numer na lewej tulei albo na tej, ale wyżej, tam gdzie nie starte, o ile WK czy inny organ będzie miał wolę i możliwości prawne postarać się o zachowanie, w miarę możliwości, oryginału

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
danielg539
Czy jest jakaś szansa na ponowne nabicie tego numeru, bez wygłupów w stylu nadanie nowego, tabliczka zastępcza (która nie ma czego zastępować)?

Ale po co, jak wystarczy pojechać:

motocykl nie ma TZ. Z resztą, dotychczas jej nei potzrebował. Mój 2 lata młodszy egzemplarz też nie ma i na OSKP chwilę trwało, zanim go do ruchu dopuszczono

i po problemie.

 

A tak na powaznie to opis rzeczoznawcy i nabicie nowego nr ramy przydzielonego przez WK :) .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
timo
opis rzeczoznawcy i nabicie nowego nr ramy przydzielonego przez WK :) .

 

tylko koledze chodziło o to, że:

 

Numer jest niski i sam w sobie cenny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
michal_k
Czy jest jakaś szansa na ponowne nabicie tego numeru, bez wygłupów w stylu nadanie nowego,

 

Jeśli pytasz o legalną szansę to nie ma. Trzeba się "wygłupić", zastosować PORD i nabić nowy nadany numer (co też nie jest takie proste, bo tutaj de facto była celowa ingerencja w pole numerowe).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
c64club
bo tutaj de facto była celowa ingerencja w pole numerowe

Zgadza się, zdecydowanie celowa ingerencja. Kolega celowo odbił w stronę krawężnika, żeby nie walnąć w samochód. A tak na poważnie, to jakiś przepis pozwala się doszukać celowości działania w starciu numeru o krawężnik? :razz:

 

A czy gdyby rzeczoznawca potwierdził, że rama miała taki, a taki numer, to WK nie może nadać takiego samego?

 

Inna rzecz, że nabicie dwudziestu kilku cyfr nowego numeru na sześciocentymetrowej tulejce to sztuka, ktora zwyczajnie może się nie udać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
danielg539
A czy gdyby rzeczoznawca potwierdził, że rama miała taki, a taki numer, to WK nie może nadać takiego samego?

Nie może, bo nie pozwalaja na to przepisy.

Inna rzecz, że nabicie dwudziestu kilku cyfr nowego numeru na sześciocentymetrowej tulejce to sztuka

Ten numer jest nieco krutszy, o ile dobrze pamietam to złożony jest z 12 zanaków a jeśli nabijemy go numeratorem 7mm to na 6cm spokojnie się zmieści :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
abcs
A czy gdyby rzeczoznawca potwierdził, że rama miała taki, a taki numer,
A na jakich przesłankach rzeczoznawca miałby się oprzeć w swej opinii aby się nie ośmieszyć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
c64club

Czyli z czterech cyferek zostały cztery litery. Będzie latanie do WK, SKP, SKO, PZU, VHS i TDI... Byle przed majowym zlotem zdążyć, bo dziadzio musi na własnych oponkach dojechać.

 

Abcs, w tym przypadku chyba tylko na podsatwie (po zużyciu) dużego zbiornika 40-procentowego roztworu "materiałów pędnych" :) Ale skoro Danielg poruszył kwestię rzeczoznawcy, to zapytałem. czasem mam do czynienia z zabytkami różnej maści, większość kilkudziesięcioletniego sprzętu jest formalnie uziemiona i każda wiedza na ten temat się może kiedyś przydać.

Pół żartem:

Mógłby to rzeczoznawca stwierdzić na podstawie tabliczki znamionowej, gdyby takowa istniała (jak w moim Komarze). Nieistniejącą tabliczkę do sprzętu, którego jest w Polsce niewiele egzemplarzy i którego producent zniknął z powierzchni ziemi czterdzieści parę lat temu - zaprojektować, dać do wytrawienia, nabić i postarzyć - to tydzień roboty bez napinki. Ale gdybym był skłonny do takich przekombinacji, to równie dobrze mógłbym nie zakładać tematu :) Z resztą ludzkośc zna prostsze sposoby na wkręcanie paluchów w tryby wymaru sprawiedliwości.

 

Michal_k, mógłbyś rzucić jakieś światło na ową celową ingerencję?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
abcs
Ale gdybym był skłonny do takich przekombinacji, to równie dobrze mógłbym nie zakładać tematu
Problem jest natury ogólnej i dotyczy podejmowania przez prawodawców prób zabezpieczenia społeczeństwa przed oszustami i złodziejami chcącymi legalizować dobra pochodzące z przestępstwa. Rykoszetem trafia to w ludzi uczciwych, którzy przez nieszczęśliwy splot okoliczności muszą się poddać pewnym rygorom. No cóż? Dura lex, sed lex.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
michal_k
Michal_k, mógłbyś rzucić jakieś światło na ową celową ingerencję?

 

2. Starosta właściwy w sprawach rejestracji pojazdu wydaje decyzję o nadaniu cech identyfikacyjnych w przypadku pojazdu:

 

6) w którym cecha identyfikacyjna uległa skorodowaniu lub została zniszczona podczas wypadku drogowego albo podczas naprawy;

 

3. Okoliczności, o których mowa w ust. 2 pkt 6 i 7, powinny być potwierdzone pisemną opinią rzeczoznawcy samochodowego, o którym mowa w art. 79a; opinia powinna wskazywać pierwotną cechę identyfikacyjną lub jednoznacznie wykluczać ingerencję w pole numerowe w celu umyślnego jej zniszczenia lub zafałszowania [ciach]

 

 

Rzeczoznawca musi być pewien, że ten wypadek to nie celowe zniszczenie numeru (który w domyśle mógł nie odpowiadać temu z dokumentów).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
blakop

Michał - pisze Ci chłopak, że starł na krawężniku, bo nr jest od spodu i w tej chwili jest tam mieszanka zdartej blachy i betonu. Dlaczego zakładasz, że ktoś tą ramę nie wiem... cegłówką okładał, żeby zeszlifować nr?? No starł się to starł. Czy to takie niezwykłe, że w wypadku lub w trakcie użytkowania nr może się uszkodzić? No chyba nie, skoro nawet ustawa to przewiduje...

Ja Ci powiem w czym jest problem - młody z Ciebie chłopak, ale już powoli stary urzędas i wszędzie "bandytów i złodziei' widzisz... :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
michal_k
Dlaczego zakładasz, że ktoś tą ramę nie wiem... cegłówką okładał, żeby zeszlifować nr?? No starł się to starł

 

Nie zakładam. Źle się wyraziłem. Po prostu jest to jedna z możliwości, którą pewnie rzeczoznawca będzie brał pod uwagę.

 

Natomiast wracając do tematu - legalnie nabić pierwotnego numeru nie można.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
blakop
Natomiast wracając do tematu - legalnie nabić pierwotnego numeru nie można.

 

Co do tego wątpliwości nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
markes30

Pogadaj z rzeczoznawcą. Jeśli stwierdzi, że faktycznie podczas wypadku drogowego został uszkodzony numer ramy to może on napisać stosowną opinię.

Podstawa prawna:

Dz.U z 2012 poz.1137

"Art. 66a. 1. Cechy identyfikacyjne, o których mowa w art. 66 ust. 3a, nadaje i umieszcza producent.

2. Starosta właściwy w sprawach rejestracji pojazdu wydaje decyzję o nadaniu cech identyfikacyjnych w przypadku pojazdu:

1) zbudowanego przy wykorzystaniu nadwozia, podwozia lub ramy konstrukcji własnej, którego markę określa się jako "SAM";

2) w którym dokonano wymiany ramy lub podwozia na odpowiednio ramę lub podwozie bez numeru fabrycznego;

3) odzyskanego po kradzieży, w którym cecha identyfikacyjna uległa zatarciu lub sfałszowaniu;

4) nabytego na licytacji publicznej lub od podmiotu wykonującego orzeczenie o przepadku pojazdu na rzecz Skarbu Państwa, w którym cecha identyfikacyjna uległa zatarciu lub sfałszowaniu;

5) w którym cecha identyfikacyjna uległa zatarciu lub sfałszowaniu, a prawomocnym orzeczeniem sądu zostało ustalone prawo własności pojazdu;

6) w którym cecha identyfikacyjna uległa skorodowaniu lub została zniszczona podczas wypadku drogowego albo podczas naprawy;

7) zabytkowego, w którym cecha identyfikacyjna nie została umieszczona.

3. Okoliczności, o których mowa w ust. 2 pkt 6 i 7, powinny być potwierdzone pisemną opinią rzeczoznawcy samochodowego, o którym mowa w art. 79a; opinia powinna wskazywać pierwotną cechę identyfikacyjną lub jednoznacznie wykluczać ingerencję w pole numerowe w celu umyślnego jej zniszczenia lub zafałszowania albo wskazywać na brak oryginalnie umieszczonej cechy identyfikacyjnej."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
c64club

Rozwiązaliśmy to inaczej. Stary numer seryjny nabiliśmy po drugiej stronie ramy, symetrycznie do oryginału. Ramę mogę sobie obklupać numeratorem aż do uzyskania efektu młotkowego, byle VIN nie naruszyć. A w miejsce numeru oryginalnego kolega wystąpi o nowy, żeby zdążyć przed zlotem. Trudno, ale doszliśmy do wniosku, że to też historia tego egzemplarza :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Grzegorz Łódź
Rozwiązaliśmy to inaczej. Stary numer seryjny nabiliśmy po drugiej stronie ramy, symetrycznie do oryginału.
:shock:

A w miejsce numeru oryginalnego kolega wystąpi o nowy
:?

Chyba czegoś nie zrozumiałem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
c64club

Numer jest (był) z prawej strony na ramie u dołu. "Dla ozdoby i potomności" został nabity u dołu z lewej strony ramy. Tam sobie przecież mogę nabić nawet dedykację i modlitwę do św. biurokracego. Prawa strona, to przytarte, czeka na decyzję i nowy numer.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Qnick
Tam sobie przecież mogę nabić nawet dedykację i modlitwę do św. biurokracego.

 

No pewnie że całą ramę możesz sobie ponabijać literkami i numerkami. Zostaw tylko miejsce na wybicie numeru "urzędowego" tego nadanego przez WK bo na niego też miejsce jest potrzebne :-P na ramie, a z praktyki wiem że w motorze raczej ciężko znaleźć dobre miejsce do wybicia numeru.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Psuj
Tam sobie przecież mogę nabić nawet dedykację i modlitwę do św. biurokracego.

 

Tak, możesz. Ale nabijając "kopię" oryginalnego numeru popełniłeś przestępstwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
c64club

Psuj, nawet w miejscu, gdzie numer nie występował?

 

Qnick, to znaczy, że nowy numer nadany nie jest nabijany tam, gdzie poprzedni? Zostaje więc jeszcze "zwyczajowe" miejsce w motocyklach, czyli główka ramy. W tym sprzęcie główka jest toczona i zupełnie "pusta". Pewnie mu na główce wybiją w takim razie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Psuj
To znaczy, że nowy numer nadany nie jest nabijany tam, gdzie poprzedni?

 

Nabijając inny numer ramy dopuszczasz się fałszowania cechy identyfikacyjnej pojazdu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
c64club

Moment. Nabijam gościowi z lewej strony (czy gdziekolwiek indziej na ramie, gdzie nie występował) historyczny numer 1410 (tak, cztery cyfry), który się starł i który formalnie już nie wróci na drogi, bo mu nadadzą nowy. Starostwo mu wyznaczy nowy 123456789012, który będzie w DR i który mu nabiją mu zgodnie z procedurą. I teraz 2 pytania:

-ten nowy mu nabiją na prawym spodzie ramy, tam gdzie był poprzedni, po naprawieniu tego przetartego miejsca, czy też trzeba bedzie wybrać inne ?

-czym są w tym nowym przypadku cztery stare cyferki "gdzieś tam na ramie"? Przestępstwem? Kijowo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Psuj
Nabijam gościowi z lewej strony (czy gdziekolwiek indziej na ramie, gdzie nie występował) historyczny numer 1410 (tak, cztery cyfry), który się starł

 

I dopuszczasz się fałszerstwa.

 

-ten nowy mu nabiją na prawym spodzie ramy, tam gdzie był poprzedni, czy też trzeba bedzie wybrać inne miejsce?

 

Nabiją tam gdzie będzie wygodnie, powinien być po prawej stronie ramy, zostanie to odnotowane w zaświadczeniu

 

-czym są w tym nowym przypadku cztery cyferki "gdzieś tam na ramie"? Przestępstwem? Kijowo.

 

Niestety ... Kijowo...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
blakop
czym są w tym nowym przypadku cztery cyferki "gdzieś tam na ramie"? Przestępstwem?

 

Czym jest kilka cyfr i portret Króla na prostokątnej kartce papieru? Bo ze szwagrem drukujemy takie... Na razie Jan Kazimierz poszedł..., za chwilę Jagiełło... Ot tak - dla zachowania historii bo o oryginały w kieszeni coraz trudniej ostatnio ;)

 

:evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
c64club

Wnioskuję z tego, że numer, który już i tak nie będzie numerem pojazdu (bo zostanie zastąpiony ciągiem nadanym przez starostę), nadal będzie w jakiś spozób "zastrzeżony"? Właściwy, widniejący w DR numet będzie przecież na ramie i to tym numerem będzie się maszynka legitymować.

 

Czyli trza to nabijanie zakleić, zamazać, przebić iksami, zniszczyć, spalić, zamordować i tematu nie było? Szkoda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.