Skocz do zawartości

pojazdy zabytkowe


kowal
 Share

Rekomendowane odpowiedzi

tekst: Tomasz Skrzeliński

 

 

Żółte tablice - rejestracja pojazdu zabytkowego.

 

Problemy starych pojazdów w Polsce będących pod troskliwą opieką swych nieco zwariowanych właścicieli długo pozostawały w cieniu innych spraw motoryzacyjnych wymagających systemowego uporządkowania. W latach 70-tych polscy kolekcjonerzy z zazdrością spoglądali na charakterystyczne czarne tabliczki rejestracyjne zarezerwowane wyłącznie dla weteranów szos z zaprzyjaźnionej NRD. Już wtedy ten problem został "za miedzą" rozwiązany z korzyścią dla starych pojazdów i ich właścicieli. Na początku lat dziewięćdziesiątych w Polsce nasilił się ruch kolekcjonerski, a dodatkowe problemy wniósł całkowity zakaz sprowadzania do Polski samochodów starszych niż 10 lat.

 

W tej sytuacji grupa entuzjastów zabytkowych pojazdów (wraz z autorem tych wspomnień) postawiła sobie za cel prawne uporządkowanie wszelkich spraw związanych ze starymi pojazdami. O problemach właścicieli i osób chętnych do zagranicznych zakupów starych pojazdów zostały poinformowane Centralne Organy Administracji Państwa: ówczesne Ministerstwo Współpracy Gospodarczej z Zagranicą, Ministerstwo Kultury i Sztuki, Ministerstwo Komunikacji, Sejmowa Komisja Kultury, Biuro Interwencji Senatu, Generalny Konserwator Zabytków, Główny Urząd Ceł - a do rozwiązania problemu zdefiniowania pojazdu kolekcjonerskiego i zgody na jego sprowadzenie do Polski włączyły się organizacje PZM i Rzeczoznawcy samochodowi oraz liczne mas-media, tworząc najprawdziwsze lobby kolekcjonerów. W rezultacie już w 1995 roku Prezes GUC wyraził zgodę na sprowadzanie do Polski "przedmiotów kolekcjonerskich zgodnie z p. 9705 Taryfy Celnej", ale przełomowym stało się opublikowane w 1997 roku nowe PRAWO O RUCHU DROGOWYM.

 

W tej ustawie zostało oficjalnie wprowadzone pojęcie: "POJAZD ZABYTKOWY - to pojazd, który na podstawie odrębnych przepisów został wpisany do rejestru zabytków lub ujęty w centralnej ewidencji dóbr kultury". Niezbędne przepisy wykonawcze zostały opublikowane dwa lata później (Dz. U. nr 44 z dnia 15 maja 1999) i od 1 lipca 1999 roku pierwsze pojazdy zabytkowe rozpoczęły po Polsce jazdę ze specjalnymi żółtymi tablicami rejestracyjnymi i z charakterystycznym szkicem starego pojazdu.

 

Pragnę więc szczegółowo przedstawić Kolekcjonerom wszystkie niezbędne kroki obowiązujące obecnie, a prowadzące do uzyskania rejestracji "POJAZDU ZABYTKOWEGO".

 

Kolekcjoner - właściciel pojazdu kandydującego do uzyskania takiej rejestracji powinien bowiem zdawać sobie sprawę nie tylko z wątpliwych korzyści ale i z konieczności spełnienia pewnych wymagań i ponoszonych kosztów kolejnych etapów uzyskiwania takiej rejestracji. Uzyskanie statusu pojazdu zabytkowego jest niezależne od sposobu w jakim ten pojazd znalazł się w Polsce, bowiem jeżeli nawet został niedawno sprowadzony z zagranicy, to korzystał wtedy z ułatwień jako "przedmiot kolekcjonerski" i tak został wprowadzony na Polski Obszar Celny. Teraz dopiero będzie się starał o zabytkową rejestrację, tak jak inne pojazdy od dawna przebywające w Polsce. Jednak część starych pojazdów nadal może jeździć na dotychczasowych, ogólnych zasadach a wiec na czarnych bądź białych tablicach.

 

Pierwszym etapem uzyskania "żółtej rejestracji" jest uznanie pojazdu za godnego wpisu do rejestru lub ewidencji zabytków i umieszczenie tam jego Karty Ewidencyjnej. Taką decyzję podejmują Wojewódzcy Konserwatorzy Zabytków na wniosek właściciela pojazdu, gdy przekazują jeden z wypełnionych i dostarczonych egzemplarzy KARTY EWIDENCYJNEJ ZABYTKÓW RUCHOMYCH TECHNIKI do Ośrodka Dokumentacji Zabytków w Warszawie.

 

Aby pojazd uzyskał pozytywną opinię macierzystego Konserwatora Zabytków, musi spełnić następujące warunki:

- ten egzemplarz musi mieć wiek co najmniej 25 lat, a model nie jest produkowany od 15 lat;

- powinien mieć prawie wszystkie oryginalne części (w tym podstawowe podzespoły).

Taki pojazd powinien być opisany we wniosku (Karcie Ewidencyjne)j, zgodnie ze znajdującymi się tam rubrykami.

 

Wzór Karty Ewidencyjnej został opracowany na początku procesu jednolitego opisywania wszelkich zabytków w Polsce (około 1918 roku) i obowiązuje do dziś, łącznie z grubością, kolorem i sztywnością kartonu o formacie A-3. Karta Ewidencyjna oprócz głównej nazwy zawiera jeszcze 27 pól do wypełnienia, oraz uwzględnia możliwość załączenia dodatkowych wkładek.

 

 

Wypełnienie takiej karty wymaga znacznej wiedzy o zabytku oraz staranności w nanoszeniu informacji. Nic więc dziwnego, że "Karta po wypełnieniu podlega ochronie na podstawie przepisów prawa autorskiego", a jest akceptowana przez służby konserwatorskie najczęściej wtedy, gdy sporządził ją rzeczoznawca techniki samochodowej. Jednak rola rzeczoznawcy samochodowego, nawet jeżeli jest specjalistą od starych pojazdów, polega jedynie na fachowym przygotowaniu Karty, a nie na stawianiu wniosku lub podejmowaniu decyzji o zabytkowym charakterze pojazdu. Zgodnie z obowiązującymi regulacjami - decyzję o podjęciu postępowania administracyjnego i umieszczeniu karty pojazdu w rejestrze lub centralnej ewidencji dóbr kultury podejmuje lokalny Wojewódzki Konserwator Zabytków. Jeden z egzemplarzy Karty jest następnie przesłany do umieszczenia w Ośrodku Dokumentacji Zabytków (00-461 Warszawa, Al. Ujazdowskie 6), a wnioskujący posiadacz pojazdu otrzymuje potwierdzenie - uwierzytelnioną kopię decyzji o wpisaniu pojazdu jako dobra kultury do centralnego rejestru lub ewidencji zabytków w Polsce.

 

Dokument, że "pojazd jest wpisany do zabytków" stanowi koniec pierwszego etapu postępowania. Należy jednak przestrzec właścicieli którzy pragną, by ich pojazdy dostąpiły zaszczytu swoistej nobilitacji: za sporządzenie 4 egzemplarzy Karty - rzeczoznawcy zaproponują kilkaset złotych wynagrodzenia, a Konserwator Zabytków ma prawo nie uznać mało ciekawego, popularnego lub zbyt młodego pojazdu za godny umieszczenia w centralnych kartotekach. Aby nie stracić - dobrze jest o zamiarze ubiegania się o wpis wstępnie porozmawiać z Wojewódzkim Konserwatorem, rzeczoznawcami lub doświadczonymi kolekcjonerami.

 

Drugim istotnym etapem jest wykonanie badania pojazdu zabytkowego co do zgodności z obowiązującymi warunkami technicznymi. Aby dokonać takiego przeglądu w Okręgowej Stacji Kontroli Pojazdów (lub doświadczalnej stacji Instytutu Transportu Samochodowego w Warszawie) należy przedstawić uzyskany wpis do rejestru lub ewidencji zabytków oraz przygotować OPIS TECHNICZNY POJAZDU ZABYTKOWEGO.

 

Za wspomnianym już Dziennikiem Ustaw nr 44 z 15 maja 1999 roku, podaję wzór takiego dokumentu, w którym należy przedstawić odpowiedzi na 75 podstawowych pytań o dane techniczne zabytkowego pojazdu oraz dołączyć żądane fotografie:

Aktualnie Dz.U.238 poz.2395 z 22.10.2004 r .Taki dokument pozwoli upoważnionemu diagnoście w Okręgowej Stacji Kontroli Pojazdów dokonać oceny porównawczej stanu technicznego pojazdu zabytkowego z jego pierwotnymi danymi technicznymi i wymaganiami współczesnymi oraz wystawić zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu pojazdu zabytkowego co do zgodności z warunkami technicznymi, z końcowym wnioskiem o dopuszczeniu pojazdu (lub dopuszczeniu z ograniczeniami) do współczesnego ruchu drogowego. Bowiem pojazdy zabytkowe, które np. nie mają hamowanych przednich kół - będą miały ograniczenia szybkości i zakaz poruszania się po autostradach, a pojazdy z archaicznym oświetleniem - nie będą mogły jeździć nocą. Dobrze przygotowany Opis Techniczny Pojazdu Zabytkowego jest zwykle dziełem rzeczoznawcy samochodowego i kosztuje kolejne kilkaset złotych, a drobiazgowy przegląd techniczny w Okręgowej Stacji jest droższy do przeprowadzonego w stacji podstawowej. Za to taki przegląd jest bezterminowy - gdyż Ustawodawca zakłada, iż zabytkowy pojazd jedynie okazjonalnie bierze udział w ruchu drogowym, na dalsze odległości jest transportowany na lawecie, pojazd jest pieczołowicie konserwowany a nie jest intensywnie eksploatowany, natomiast właściciel nie dokonuje przeróbek, ale dba o jego oryginalny stan techniczny zgodny z datą produkcji.

 

Z wynikiem przeglądu w Okręgowej Stacji Diagnostycznej należy zgłosić się do właściwego Wydziału Komunikacji, aby odebrać upragnione ŻÓŁTE TABLICE i dowód rejestracyjny z wpisem: POJAZD ZABYTKOWY.

 

Opisana procedura jest dość skomplikowana i kosztowna, a wielu kolekcjonerów nie zmienia swojej dotychczasowej rejestracji na "zabytkową". Jednak przy zabytkowych i nietypowych pojazdach rejestrowanych u nas po raz pierwszy - a np. przystosowanych do ruchu lewostronnego - nie można samochodów dopuścić do ruchu w Polsce inaczej niż dzięki tej procedurze.

 

W normalnej sytuacji - korzyści z posiadania takiej zabytkowej rejestracji są raczej mizerne. Jedynie bezterminowa rejestracja i brak oficjalnych corocznych przeglądów technicznych jest pewnym udogodnieniem. Również rozporządzenie nr 1135 Ministra Finansów z dnia 24 listopada 2000 roku nakazujące wszystkim Towarzystwom Ubezpieczeniowym wystawiać obowiązkowe ale krótkoterminowe (kwartalne) polisy OC, umożliwia zachowanie ciągłości ubezpieczenia, ale wnoszenie opłat jedynie w wybranych okresach eksploatacji pojazdu. Kwartalne raty są jednak wyższe niż 25% składki rocznej.

 

Same żółte tablice są postrzeganym wyróżnikiem pojazdu na ulicy i dają właścicielowi satysfakcję oraz wskazują na odmienność jego upodobań. Żółte papiery też.

 

 

mgr inż Tomasz Skrzeliński

Kolekcjoner i rzeczoznawca pojazdów zabytkowych w Stowarzyszeniu Rzeczoznawców Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego Oddział Warszawa.

Konsultant Komisji ds. Pojazdów Zabytkowych przy Radzie Naczelnej "Stowarzyszenie - Rzeczoznawcy Samochodowi".

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Same żółte tablice są postrzeganym wyróżnikiem pojazdu na ulicy i dają właścicielowi satysfakcję oraz wskazują na odmienność jego upodobań. Żółte papiery też.

Ładne podsumowanie całego artykułu :mrgreen:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wszystko się zgadza,ale znam takiego jednego maniaka pojazdów zabytkowych i dla niego nie jest wazny przegląd techniczny tylko stan techniczny :) j, jak mu coś stuknie i puknie to my diagności mielibyśmy problem ze zlokalizowaniem tej usterki ;) a on ją lokalizuje w ciągu milisekund a jeszcze szybciej usuwa!A dlaczego ? Dlatego że z tego żyje i zna te pojazdy lepiej niż konstruktor, wynajmuje takie autka na śluby i inne imprezy,raz nawet to popularna gazeta dla panów :mrgreen: wynajmowała te pojazdy do zrobienia kalendarza,szkoda tylko że nie na rok 2006 :(

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ciekawi mnie dlaczego taki pojazd podlega tylko jednemu badaniu ,a co dalej przecież są

normalnie eksploatowane w ruchu publicznym

 

Bo nie ma do nich części? :PNie wydaje mi śię.

Ze względów na niespełnianie prawie wszystkich przepisów które obowiązują pojazdy nie zabytkowe. Nie jestem pewien.

Ale coś w tym jest, warto się nad tym zastanowić i poszukać w przepastnych archiwach X.

 

 

:D Darek

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 weeks later...

Bosch: części do zabytków

 

Robert Bosch, największy na świecie producent podzespołów, znalazł nowy sposób zarabiania pieniędzy: dostarcza części do zabytkowych pojazdów. Nowy dział Bosch Automotive Tradition chwali się, że może dostarczyć entuzjastom np. nowy rozdzielacz zapłonu do garbusa VW z 1950 r. czy świece zapłonowe do mercedesa 300 SL z drzwiami otwieranymi do góry. Właściciele takich pojazdów mogą telefonicznie lub przez Internet zasięgać porady technicznej i zamawiać części. Nowa firma zamierza uczestniczyć we wszystkich dużych imprezach samochodowych. Ocenia, że liczba pojazdów starszych niż 20 lat wzrosła w Niemczech od 1995 r. o 75 proc., do 700 tys. Skoczyła też liczba 30-latków. Ich właściciele muszą inwestować rocznie średnio po 1000 euro, więc jest o co walczyć.

 

 

żródło Rzeczpospolita

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 month later...

Komuchy by się zgodziły na produkcję samochodów nawet tych nowoczesnych , ale WIELKI BRAT z Moskwy zabronił i podzielił kto co ma produkować , dlatego nie było przemysłu motoryzacyjnego w Bułgari , Rumuni , na Węgrzech , bo nie mieli tradycji motoryzacyjnych , dobrze ze nam pozwolił produkować chociaż coś , każda zmiana w produkowanej Warszawie musiała być uzgodniona z Moskwą , i dlatego te wszystkie wspaniałe prototypy nie doczekały sie swiatła dziennego , bo jak brat zobaczył prototyp SYRENY SPORT to zaraz kazał zniszczyć wszystko co było związane z tym autem bo przypominało imperialistyczy styl.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 weeks later...

Czy mieliści pojazdy zabytkowy na VAT? Nie wiem czy podlega czy nie, choć wydaje mi się , że jeśli spełnia warunki to może i firma sobie odliczy nalezne jej kwoty.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie miałem takiego pojazdu ale myślę, że gdyby przyjechał i spełnił by warunki pojazdu

cięzarowego to by takie badanie wykonał z wynikiem poztywnym.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 weeks later...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

 Share

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.