Skocz do zawartości

Brak zderzaków


ociec1
 Share

Rekomendowane odpowiedzi

Witam!

 

Chciałbym zmodyfikować swój samochód, żeby docelowo mógł startować w wyścigach samochodów klasycznych (po torze płaskim - forma bardziej luźnej imprezy niż faktycznych zmagań sportowych). W tym celu chcę usunąć zderzaki żeby samochód był "gładki".

 

Czy takie auto przejdzie badania techniczne?

- konstrukcja auta jest taka, że czy ma zderzak, czy go nie ma to nie zmienia się ochrona przechodnia przed dostaniem się pod samochód

- bez zderzaka z samochodu nie wystają żadne ostre krawędzie

 

 

Tak samochód miałby wyglądać docelowo:

attachment.php?attachmentid=47044&d=1308148692&thumb=1

 

Green_Ford_Fiesta_MK1_-_rear.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

czy ma zderzak, czy go nie ma to nie zmienia się ochrona przechodnia przed dostaniem się pod samochód

A, to do tego zderzaki służą ?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

JANUSZ60 - Może źle sprecyzowałem (trochę szybciej myślę niż piszę ;) )- w nowych autach jest to jedna z ich funkcji natomiast chodziło mi niejako o wytłumaczenie samego siebie, że w starych autach funkcja zderzaka nie jest aż tak duża jak w nowych.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dobra mniejsza o funkcje zderzaka - nie odbiegajmy od tematu. Przytoczony przeze mnie przykład z pieszym podał mi dzisiaj zapytany diagnosta jako kryterium czy samochód bez zderzaka będzie je tak samo spełniał jak ze zderzakiem. Niestety nie był mi w stanie odpowiedzieć czy auto przejdzie pomyślnie badanie techniczne sugerując zapytać właśnie tutaj na forum (pomijamy kwestie hamulców, oświetlenia itp. itd. - samochód chcę odbudować do stanu niemalże fabrycznego, stylizując go na "wyścigówki" końca lat '70 - nie ma tutaj mowy o jakiś rozwiązaniach "agrotuningu" itp.).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

nie ma tutaj mowy o jakiś rozwiązaniach "agrotuningu" itp.).

Skoro tak, to musisz kolego zacząć całą robotę od inżyniera, który policzy Ci tę konstrukcje pod względem bezpieczeństwa zderzenia. Jak już będziesz miał takowy projekt zrobiony, to tylko do roboty i zgodnie z tymi wyliczeniami wykonać pojazd. Możesz również skorzystać z opinii rzeczoznawcy na potwierdzenie, że pojazd jest faktycznie wykonany zgodnie z projektem, który zawiera wszelkie aspekty bezpieczeństwa. Wówczas w każdej chwili, jak ktokolwiek zapyta (diagnosta, prokurator, sołtys, teściowa...) czy ten pojazd oby nie zagraża komukolwiek, to wyciąga się za laminowany "kwit" i wszyscy szczęśliwi.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cytując encyklopedię internetową:

 

Zderzak w motoryzacji to najbardziej wysunięty w przód i w tył element pojazdu służący do złagodzenia zderzenia pojazdu z innym pojazdem, pieszym lub przeszkodą. Stanowi też ważny element wzorniczy samochodu.

 

Zasadniczą częścią zderzaka jest zamontowany poziomo stalowy kształtownik. W samochodach osobowych obecnie niemal zawsze zasłonięty elementami z tworzywa sztucznego.

 

Zderzak zmniejsza uszkodzenia powstających podczas parkowania na styk, oraz pojazdów zderzających się z niewielką prędkością, nie odgrywając żadnej roli przy zderzeniach z większymi prędkościami.

 

Przepisy dopuszczenia samochodów do ruchu drogowego w wielu krajach stawiają wymagania co do konstrukcji zderzaków

 

I teraz tak:

 

- jeżeli to jest zderzak z tworzywa sztucznego, to na pewno odgrywa istotną rolę w łagodzeniu skutków zderzenia z pieszym;

 

- jeżeli zderzak jest metalowy to raczej nie pomaga on pieszemu w lepszym zniesieniu potrącenia.

 

 

A jeżeli jest to zderzenie z innym samochodem to po prostu szkody finansowe są większe, bo w przypadku dużych prędkości, przy których jest zagrożenie życia i zdrowia pasażerów to i tak ten zderzak nie ma znaczenia...

 

 

Generalnie wątpię, żeby któryś diagnosta chciał się pod tym podbić, bo zawsze można zrobić diagnoście problem za to że dopuścił samochód bez elementu z którym był on homologowany. Więc praktycznie demontaż takiego zderzaka może nie być czynnością szkodliwą, ale pod względem przepisów to w razie jakiś problemów (np. kolizja z pieszym) prokurator może szukać "dziury w całym" i powołać się na powyższą zasadę.

 

 

Ja osobiście bym się pod tym nie podbił.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja proponuję zacząć od tego co na to przepisy (warunki techniczne)

 

4. Pojazd, którego zwis tylny jest większy niż 600 mm i wzniesiony nad powierzchnię jezdni więcej niż 700 mm przy zachowanej masie własnej, powinien być wyposażony w tylny zderzak lub urządzenie ochronne, zabezpieczające przed wjechaniem pod niego innego pojazdu, odpowiadające warunkom określonym w ust. 1 oraz następującym warunkom:

1) odległość dolnej krawędzi od powierzchni jezdni nie może przekraczać 550 mm przy zachowanej masie własnej pojazdu;

2) odległość od tylnego obrysu pojazdu nie może przekraczać 400 mm;

3) szerokość nie może przekraczać w żadnym miejscu największej szerokości tylnej osi, mierzonej na skrajnych zewnętrznych punktach kół (wyłączając odkształcenia opon występujące w pobliżu ich styku z jezdnią), i nie może być od niej mniejsza niż 100 mm z każdej strony;

4) końce nie powinny być wygięte w kierunku do tyłu oraz nie powinny mieć zewnętrznych ostrych krawędzi;

5) powinny być wytrzymałe i dobrze zamocowane; wysokość przekroju poprzecznego nie może być mniejsza niż 100 mm;

6) warunki określone w pkt 1-5 stosuje się do pojazdu zarejestrowanego po raz pierwszy po dniu 31 grudnia 1998 r.

5. Dla pojazdu zarejestrowanego po raz pierwszy w okresie od dnia 1 stycznia 1966 r. do dnia 31 grudnia 1994 r. dopuszcza się, aby zderzak lub urządzenia ochronne, zabezpieczające przed wjechaniem pod niego innego pojazdu, odpowiadały następującym warunkom:

1) odległość dolnej krawędzi od powierzchni jezdni nie może przekraczać 700 mm;

2) odległość od tylnego obrysu pojazdu nie może przekraczać 600 mm;

3) szerokość nie może być mniejsza od szerokości pojazdu o więcej niż 100 mm z każdej strony pojazdu; jeżeli składa się z więcej niż jednego elementu, dopuszcza się między elementami przerwę w kierunku poziomym o długości nieprzekraczającej 600 mm;

4) końce powinny być zaokrąglone w kierunku do przodu;

5) powinny mieć odpowiednią wytrzymałość i być dobrze zamocowane.

6. Dla pojazdu zarejestrowanego po raz pierwszy w okresie od dnia 1 stycznia 1995 r. do dnia 31 grudnia 1998 r. dopuszcza się odległość zderzaka lub urządzenia ochronnego od tylnego obrysu pojazdu nieprzekraczającą 600 mm.

7. Zderzaka lub urządzenia ochronnego, o których mowa w ust. 4, nie wymaga się na:

1) pojeździe, którego konstrukcja uniemożliwia wjechanie pod niego innego pojazdu;

2) pojeździe i przyczepie samowyładowczej;

3) ciągniku siodłowym;

4) przyczepie dłużycowej.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzięki kolego Grzegorz! Twoja odpowiedź jest konkretna i na temat! :)

 

Czyli jeżeli poprawnie interpretuję przepisy:

- Zwis tylny jest nieco ponad 600 mm ale wzniesiony na pewno sporo mniej niż przytoczone 700 mm - czyli ten punkt "odpada".

 

- Ust. 5 oraz 6 to DOPUSZCZA się a nie WYMAGA się stosowania zderzaków - czyli też jest odpowiedź.

 

- Ust. 7:

Zderzaka lub urządzenia ochronnego, o których mowa w ust. 4, nie wymaga się na:

1) pojeździe, którego konstrukcja uniemożliwia wjechanie pod niego innego pojazdu;

Konstrukcja Fiesty MK1 z racji nisko schodzącego pasa przedniego uniemożliwia wjechanie pod nią innego pojazdu, podobnie z tyłem pojazdu.

Czyli de facto jeżeli poprawnie interpretuję te wymagania techniczne to zderzaki nie są obligatoryjne? (pomijając kwestie, że samochód bardziej narażony na uszkodzenia nawet w najdrobniejszej kolizji parkingowej itp. - jestem tego w pełni świadomy - auto na pewno nie będzie użytkowane na codzień)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Chciałbym zmodyfikować swój samochód,

Moim zdaniem Ty chcesz ten samochód zdekompletować (gdyż fabrycznie zderzaki posiada)i w najlepszym wypadku potrzebne Ci jest badanie z opisem zmian konstrukcyjnych a nie okresowe badanie techniczne,,,

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

w najlepszym wypadku potrzebne Ci jest badanie z opisem zmian konstrukcyjnych

 

A jakie dane w DR sie zmieniają?

 

Moim zdaniem Ty chcesz ten samochód zdekompletować

 

Zgadzam sie, i takim przeróbką ogólnie mówimy u nas NIE.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A jakie dane w DR sie zmieniają?

Żadne, ale zawsze możesz to przeczytać tak;

 

5) w którym dokonano zmian konstrukcyjnych lub wymiany elementów powodujących zmianę danych w dowodzie rejestracyjnym,

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5) w którym dokonano zmian konstrukcyjnych
powodujących zmianę danych w dowodzie rejestracyjnym,

 

Czyli to nie zmiana (chyba że masy własnej).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czyli to nie zmiana

Zawiodłem się na Tobie, że nie zrozumiałeś co miałem na myśli ,,,

 

5) w którym dokonano zmian konstrukcyjnych lub wymiany elementów powodujących zmianę danych w dowodzie rejestracyjnym,

 

...jako dwie oddzielne czynności i ja wybieram;

w którym dokonano zmian konstrukcyjnych (jakichkolwiek)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

5) w którym dokonano zmian konstrukcyjnych lub wymiany elementów powodujących zmianę danych w dowodzie rejestracyjnym,

 

...jako dwie oddzielne czynności i ja wybieram;

w którym dokonano zmian konstrukcyjnych (jakichkolwiek)

 

Kupuję czerwone lub czarne spodnie. Czyli czarne spodnie a czerwone ch wie co? :-D

 

dokonano zmian konstrukcyjnych powodujących zmianę danych w dowodzie rejestracyjnym lub dokonano wymiany elementów powodujących zmianę danych w dowodzie rejestracyjnym,

 

Tak to należy czytać.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pod warunkiem, że zmiany konstrukcyjne i wymiana elementów, to te same spodnie ,,,

To żart oczywiście, co do samego zapisu, zgadzam się z Tobą ,,,

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tak to należy czytać.
nie, gdyby był zastosowany łącznik albo wtedy owszem masz rację jednak jest tu zastosowana alternatywa rozłączna:

 

"W sytuacji gdyby w Regulaminie zawarty został zapis dotyczący prawa do łącznego pobierania stypendiów, zawierający spójnik "albo" wówczas interpretacja Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku byłaby interpretacją prawidłową, bowiem A albo B rozumieć należy jako: A, B. Jest to tak zwana alternatywa rozłączna (czyli wykluczająca)."

 

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/01050CA57A

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Solidna podstawa to zapis prawny, który mówi o zakazie demontażu zderzaka. Takiego zapisu wprost nie ma, więc i solidnej umocowanej w prawie podstawy brak. Cała reszta to tylko dywagacje jak to zrobić aby miało ręce i nogi. Dlatego napisałem o przeliczeniu konstrukcji aby potwierdzić bezpieczeństwo czynne i bierne pojazdu, z którego zdemontowano jeden z elementów bezpieczeństwa. Który z rzekomo chcących solidnie wykonać przeróbkę stosuje się do tego??? Który z pseudo budowniczych ma przygotowany po inżyniersku projekt zmiany-przebudowy... , który został potwierdzony przez rzeczoznawcę, że faktycznie pojazd został wykonany zgodnie z przedstawionym projektem? Widział którykolwiek tak przygotowane dokumenty do zmian konstrukcyjnych? A tak powinno to wyglądać, żeby nie było jak ze sławetnym kamperem. Diagności się zeszmacili, a klienci wykorzystują to, robiąc na zasadzie u Ździśka chodzi to i u mnie też będzie, a jak pan nie zrobisz to Kazik przyklepie za flaszkę.

Ot i cała solidna podstawa prawna.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dlatego napisałem o przeliczeniu konstrukcji aby potwierdzić bezpieczeństwo czynne i bierne pojazdu

 

W przypadku tego "zderzaczka" w tym akurat autku to chyba jednak trochę przerost formy nad treścią...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego? Nie wiem jak się ten pojazd zachowa bez zderzaka w razie W. Podejrzewam, że producent nie badał go pod tym względem i nawet on nie wie czy ta konstrukcja jest bezpieczna czy nie. Nie jestem przeciwnikiem zmian, zwłaszcza tych nie unormowanych w prawie, ale jeżeli ktoś decyduje się na konkretną przebudowę to niech to zrobi konkretnie, a nie wyrzeźbi coś, na co nie ma skrawka papieru i potem jest oburzony na cały świat, że nikt nie chce mu tego zalegalizować. Jeżeli zrobi to w odpowiedni sposób, to nikt nie będzie miał problemów, bo każdy będzie miał podkładkę, a ewentualny wypadek będzie naprawdę wypadkiem a nie czyimś niedopatrzeniem lub błędem.

Chciałbym widzieć tych wszystkich budowniczych, gdyby w razie W tylko oni odpowiadaliby za swoje wyczyny i płacili ewentualne odszkodowania. Niestety w naszym kraju jest tak, że w razie W to "przypali się jarząba", że skoro diagnosta postawił pieczęć to wszystko gra i to on za to odpowiada, a nie moje wyczyny ze spawarką i pilnikiem. Najlepszym przykładem przyczepa z urwanym dyszlem i siwe włosy Mirwu.

Gdyby była odpowiedzialność tylko kierowcy-właściciela, a nie całej rzeszy po bokach to nie mielibyśmy tyle wynalazków na drogach.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

adam1501, zasadnicza kwestia to taka, że nawet producent pojazdu w tamtych latach (mowa o Fordzie) nie myślał o takich kwestiach jak strefy zgniotu, bezpieczeństwo pieszych itp. Te zderzaki miały jedynie funkcję ochronną w przypadku drobnych kolizji. Chroniły jedynie pas przedni i tylny przed uszkodzeniami. Cała energia zderzenia, w przypadku dużego uderzenia, była pochłania przez elementy nadwozia. Także zdjęcie tych zderzaków w żaden sposób nie wpływa negatywnie na konstrukcję pojazdu i BRD. Ten pojazd sam z siebie (w stosunku do nowszych konstrukcji) nie jest bezpieczny. Ale takie obowiązywały wtedy normy, z drobnymi wyjątkami np. Volvo.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

 Share

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.