Skocz do zawartości

Pokwitowanie?


Demart
 Share

Rekomendowane odpowiedzi

Przyjechał klient z pokwitowaniem z policji. Dowód zatrzymany za łyse opony i niezgodność danych z dowodem rejestracyjnym (jaka jest niezgodność nie pisze). Jakie mam zrobić badanie? Za łyse opony to wiadomo, ale za tą niezgodność? Z czym to porównać? Dowodu nie ma, karty pojazdu też nie była wydana. Jak to zrobić żeby było dobrze? Klient twierdzi że nie przerejestrował pojazdu po zakupie i chodzi o właściciela w dowodzie, ale czy nie cygani?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 97
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

  • blakop

    10

  • JANUSZ60

    7

  • michal_k

    18

  • jast

    7

Top Posters In This Topic

Posted Images

Widocznie moda nastała na to, że Policja sprawdza właściciela auta. Jest to o tyle ciekawe, że aż trudne w wykonaniu, ale może wreszcie CEP zaczyna działać.

 

Nie zmienia to faktu, że klientowi nie możesz pomóc. Wynik badania negatywny. Co najwyżej możesz sprawdzić wymianę opon i to opisać, jednak danych z DR i samochodu porównać nie możesz.

 

Niestety to właściciel złamał przepisy .

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja bym prześwietlił ten pojazd w historiipeel pod warunkiem, że mam trzy dane przynajmniej.

A potem telefon do wydziału po bardziej szczegółowe parametry trochę, no i po gwarancję naczelnika, że będę miał spokój po wyjaśnieniu niezgodności danych w dowodzie bez dowodu, co nie.

A jak nie, to niech drukują niezgodne PC, a wynik jest z góry przewidziany. Oby klient nie był z rodziny Gigant-Pechowiec, bo mógłby stracić jeszcze PC w drodze do stacji. :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja wiem, że niektóre pokwitowania piszą jak piszą, czego mamy przykład właśnie, ale mimo wszystko z tego dokumentu wynika konkretna dyspozycja. Dopiero potem można wysłuchać pomocnicze sugestie, ale skąd wiedzieć, że klient 'nie cygani' przecież. ;)

No w tym przypadku trochę bardzo jednak lipa, bo policjant niezgodności nie wpisał.

Jeżeli prawdą jest co klient rzecze, to pół biedy jeszcze, ale jak niezgodność dotyczy danych technicznych, to trzeba będzie pogimnastykować się troszeczkę.

Tu byłbym daleki jednak od wnioskowania przez klienta.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

jednak danych z DR i samochodu porównać nie możesz.

Z DR nie, ale z historią pojazdu już tak

 

przykładowe dane z historiapojazdu.gov.pl

 

Pojemność silnika: 1242 cm³

 

Moc silnika: 69 kW

 

Paliwo: benzyna

 

Emisja CO₂: 116 g/km

 

Średnie zużycie paliwa na 100km: 5 l

 

Liczba miejsc ogółem: 5

 

Liczba miejsc siedzących: 5

 

Masa własna pojazdu: 960 kg

 

Maks. masa całkowita ciągniętej przyczepy z hamulcem: 1000 kg

 

Maks. masa całkowita ciągniętej przyczepy bez hamulca: 400 kg

 

Dopuszczalna masa całkowita: 1480 kg

 

Liczba osi: 2

 

Rozstaw osi: 2430 mm

 

Rozstaw kół (średni): 1485 mm

Świadectwo homologacji

 

Kategoria: M1

 

Wersja: MT

 

Numer: E4*2007/46*0155*04

 

Wariant: C72S

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 weeks later...

Ja odczytalem: Uszkodzona obrecz lewego przedniego kola,uszkodzenie przypuszczalnie przedniego zawieszenia. A policjant powinien nauczyc sie pisac, ciekawe kto dopuscil go do matury z takim pismem. Wstyd dla szkoly i nauczyciela. No chyba ze tylko do Policji sie nadaje. :nook

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tak to już jest w Policji, że patrole są dwuosobowe, bo jeden umie czytać, a drugi pisać. Niestety ten piśmienny był akurat zajęty czym innym i takie są rezultaty... Ale i tak brawa się należą temu drugiemu, że mimo takich braków starał się no... :evil:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja odczytalem: Uszkodzona obrecz lewego przedniego kola,uszkodzenie przypuszczalnie przedniego zawieszenia. A policjant powinien nauczyc sie pisac, ciekawe kto dopuscil go do matury z takim pismem...

 

Chyba masz rację bo z tego co ostatnio gadałem z policjantem to wystarczy "prawdopodobne" uszkodzenie i DR do wora a koło może gość przy misiakach wymienić i przyczyna ustaje więc nie mają podstaw do zatrzymania DR.

 

Co do pisma - nie jest takie złe.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 months later...

Czy dobrze zrobiłem?

Przyjechał klient z pokwitowaniem za brak badań. Na pokwitowaniu nie ma pieczątki kto zatrzymał DR (Policja, ITD, ŻW)? Pisze tylko, że w Bydgoszczy i sierż. xxx. Dla mnie taki dokument jest niepełny i odesłałem klienta po pieczątkę. Samochód również pozostawiał wiele do życzenia, choć minęło 2 tygodnie od zatrzymania. Podobno nic więcej nie sprawdzał. :twisted:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A po co miał sprawdzać, sprawdził dowód i zabrał za brak badań. Co by to dało gdyby wpisał jeszcze usterki. Diagnosta i tak ma obowiązek wykonać pełne badanie. Bez pieczątki komendy też kiedyś pogoniłem klienta.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Co by to dało gdyby wpisał jeszcze usterki.

A to, że normalnie dał 7 dni na poruszanie. Gdyby np. końcówka drążka kierowniczego groziła wypadnięciem lub poprzecinana boczna strona opony groziła wystrzałem to nie powinien dopuścić do dalszej jazdy, a tak to beztroska kontrolującego. Swoją drogą gdyby dopisał usterki to stacja by zarobiła dodatkowo (4.1 z cennika). :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Co by to dało gdyby wpisał jeszcze usterki.

A to, że normalnie dał 7 dni na poruszanie.

 

Skoro pojazd nie ma ważnego BT to nie moze sie poruszac nawet jednego dnia.

Własnie w przypadku stwierdzonych usterek policjant w zaleznosci od stopnia zagrozenia moze zezwolic na jazde do kilku dni

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W zasadzie to się z wami zgadzam ale nie każdy policjant to diagnosta, dowody zbierają najczęściej policjanci z prewencji którzy naprawdę nie znają sie na samochodach, a już naprawdę żadnemu nie będzie się chciało kłaść na ulicy pod pojazd aby sprawdzić na przykład końcówki. Nie powinien pozwolić na poruszanie sie pojazdem to juz inna kwestia ale on chociaż widział auto, a nasze kochane wydziały komunikacji nie widząc auta dają im pozwolenie na poruszanie się przez 30 dni. Takie mamy prawo niestety.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

nasze kochane wydziały komunikacji nie widząc auta dają im pozwolenie na poruszanie się przez 30 dni.
Jeszcze tego brakowało żeby urzędnicy kontrolowali pojazdy pod urzędem. Nie popadajmy w paranoję. Wszystko załatwiła by odpowiedzialność właściciela/kierującego za stan techniczny pojazdu, która by wprost wynikała z prawa.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

.... Wszystko załatwiła by odpowiedzialność właściciela/kierującego za stan techniczny pojazdu, która by wprost wynikała z prawa.

Oraz rzetelnych okresowych badań technicznych ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Oraz rzetelnych okresowych badań technicznych ;)
Jakby za stan techniczny odpowiadał właściciel/użytkownik pojazdu, to nie trzeba byłoby poczty, bo każdemu zależałoby żeby pojazd był sprawny.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

 Share


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.