Skocz do zawartości

Blachy nadwozia a GVO


Darek :-)
 Share

Rekomendowane odpowiedzi

I co wy na to i po co to komu skoro pozostanie yak jak było.

 

 

 

Ostatnio coraz częściej mówi się o nieoryginalnych częściach zamiennych, a to dlatego, że od 1 sierpnia PZU wprowadził nowe zasady rozliczania szkód z OC. Trudno dyskutować ze słusznością wprowadzenia takich zasad, ale warto poznać ich podstawę i ewentualne konsekwencje przy naprawach blacharskich.

 

Podstawą nowych zasad rozliczeń szkód z OC było zapewne obniżenie kosztów związanych z wypłatami odszkodowań, a narzędziem - dyrektywa GVO, czyli rozporządzenie UE 1400/2002 i jego odpowiednik w Polsce - rozporządzenie Rady Ministrów z 28 stycznia 2003 r., zwane też polskim GVO.

 

Jeśli chodzi o części zamienne, zgodnie z GVO niedopuszczalne są ograniczenia sprzedaży zamiennych części oryginalnych dla niezależnych warsztatów serwisowych, jak również ograniczenia dla serwisów autoryzowanych przy zakupie i stosowaniu do napraw części dostarczanych przez niezależnych dystrybutorów. Zapis taki wykorzystuje PZU i wprowadza do napraw z OC dla samochodów powyżej 3 lat części nieoryginalne, rozliczane wg opracowanego przez siebie systemu MONEX, czyli oparcie kosztorysów na cenach części zamiennych z trzech głównych hurtowni: BHMD, Polcar i AD.

 

Temat GVO i części zamiennych nie dotyczy tylko producentów części, towarzystw ubezpieczeniowych i właścicieli warsztatów. Dotyczy on przede wszystkim mechaników i blacharzy. To oni muszą męczyć się i dopasowywać do siebie nieoryginalne części i elementy tak, żeby klient był zadowolony i to nie zawsze za dodatkową opłatą za robociznę. To do nich ma pretensje klient za nieudane dopasowanie, np. błotnika do drzwi. Zbierają zatem "cięgi" za decyzje podjęte przez towarzystwa ubezpieczeniowe i firmy handlujące częściami zamiennymi.

 

Warto więc, aby blacharz także był zorientowany w tych zmianach przepisów i rozliczeń.

 

Blachy i elementy nadwozia też są częściami zamiennymi i PZU oraz inne towarzystwa ubezpieczeniowe traktują je jako części zamienne, które mogą być zastępowane przez tani zamiennik.

 

Zgodnie z GVO, części zamienne zostały podzielone na 4 kategorie:

 

* części zamienne producenta samochodów, z jego logo i sprzedawane przede wszystkim w jego sieci serwisowej - są to części oryginalne

* części zamienne produkowane przez tego samego producenta części, który produkuje dla jednego lub kilku producentów samochodów, ale nie są one oznaczone logo producenta samochodów - są to też części oryginalne

* części zamienne produkowane przez różnych innych producentów części i urządzeń, którzy wydają własne świadectwo jakości produktu, w którym zaświadczają o ich oryginalności - są to części o "porównywalnej jakości" z oryginałem

* części zamienne różnych producentów bez ww. zaświadczeń

 

Najwięcej emocji wzbudzają części z dwóch pierwszych grup, czyli określane jako części oryginalne. Powszechnie uważa się, że części produkowane przez jakiegoś producenta na pierwszy montaż z logo producenta samochodów są takie same, jak części produkowane przez niego, ale bez logo producenta samochodów i oferowane na wolny rynek. Na pierwszy rzut oka tak jest, ale nie zawsze i nie wszystkie części.

 

Jeżeli producent samochodów sam nie produkuje jakichś elementów, urządzeń lub części, to zleca ich wyprodukowanie innym producentom, którzy specjalizują się w takiej produkcji. Przykładem może być klej do szyb. Producent X klejów do szyb opracowuje i produkuje kleje o wysokiej jakości. W związku z tym, jeden lub kilku producentów samochodów decyduje się na dostawy kleju do szyb od tego producenta. Kleje te są jednak opracowane wg specjalnej, tylko dla danej marki samochodów receptury. Dla innego producenta samochodów opracowuje się inną recepturę. Może się zdarzyć, że producent samochodów nie ma specjalnych wymagań i własny klej producenta klejów jest sprzedawany producentowi samochodów z jego logo.

 

Pod swoją marką, producent klejów sprzedaje kleje o parametrach bardziej ogólnych. Według innej receptury produkuje także "taki sam" klej dla innych firm zajmujących się tylko sprzedażą chemii samochodowej. Niby taki sam, ale trochę inny.

 

Podobnie jest także z innymi produktami i częściami: szyby, reflektory, klocki hamulcowe, filtry itp. Części produkowane na pierwszy montaż są dokładnie sprawdzane wg fabrycznych procedur, choć części produkowane przez tego samego producenta są zapewne także wysokiej jakości. Sprawdzenie tego jest bardzo trudne, a bez specjalistycznych badań nawet niemożliwe. W każdym razie klient nie jest w stanie dokonać takiego sprawdzenia i wyłapać różnic. Przyjmuje zatem powszechnie przyjętą i popartą rozporządzeniem GVO definicję oryginalnych części zamiennych.

 

Inaczej wygląda sprawa z metalowymi częściami nadwozia: elementami konstrukcyjnymi, czy też poszycia zewnętrznego. Elementy te są wytwarzane przeważnie przez producenta samochodów z jego logo. W związku z tym, że produkcja tych elementów nie jest zlecana innym, to brak jest na wolnym rynku elementów z drugiej grupy, czyli oryginalnych bez logo producenta samochodów.

 

Na wolnym rynku można zatem spotkać tylko części nieoryginalne lub części o "porównywalnej jakości". Części te, mimo posiadanych zaświadczeń, nie są i nigdy nie będą częściami oryginalnymi. Określenie "porównywalna jakość" jest także bardzo szerokie i niejednoznaczne, bowiem nie ma wymogu popierania zaświadczeń odpowiednimi badaniami zgodności z oryginałem, a nie tylko zgodności z ogólnie przyjętymi normami i mieszczenia się w tolerancji błędu. Bardziej pasuje więc określenie "podobnej jakości".

 

Jeżeli weźmiemy dla przykładu dwa najczęściej ulegające uszkodzeniom elementy nadwozia: błotnik i zderzak, to na pierwszy rzut oka elementy te niczym nie różnią się między sobą. Ale już pierwsze bliższe oględziny i pomiary wykazują znaczne różnice w stosunku do oryginałów. Stąd też bierze się niechęć blacharzy do montowania do samochodów części nowych nieoryginalnych. Każdy blacharz woli w tym przypadku część używaną, ale oryginalną.

 

Pozostaje także zagadnienie bezpieczeństwa. Ani GVO, ani instytucje badawcze nie zwracają uwagi na wpływ części nieoryginalnych na bezpieczeństwo. Z drugiej jednak strony wymaga się od producentów samochodów wykonywania drogich crash-testów określających poziom bezpieczeństwa biernego. Testy te są prowadzone na samochodach wykonanych z części oryginalnych. Ciekawe, jakie byłyby wyniki tych testów na samochodach wykonanych z części nieoryginalnych. To, że GVO nie określa związku pomiędzy nieoryginalnością części i ich wpływem na bezpieczeństwo, nie oznacza, że takiej zależności i wpływu nie ma.

 

Bezpieczeństwo dotyczy nie tylko pasażerów, ale także pieszych, z którymi ma kontakt samochód z zamontowanymi nieoryginalnymi częściami nadwozia. Przede wszystkim ze zderzakiem, błotnikiem i pokrywą silnika. Elementy te, wykonane z nieodpowiedniego materiału, mogą powodować większe urazy u przypadkowo potrąconych pieszych.

 

Przepisy GVO nie są precyzyjne, dlatego można je zawsze interpretować na swoją korzyść, nie zawsze zgodnie z ich początkowym założeniem, czyli uwolnieniem części zamiennych spod monopolu producentów samochodów dla dobra właścicieli samochodów.

 

http://www.automotoserwis.com.pl/

mgr inż. Wiesław Wielgołaski

biuro@wielgolaski.pl

 

 

:D Darek

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

WZORY PRZEMYSŁOWE

Sposób na tańsze części zamienne

Ministerstwo Gospodarki chce, aby producenci zbyt drogich oryginalnych zderzaków lub szyb musieli udzielać niezależnej firmie licencji na ich produkcję

Części wytwarzane przez niezależnych producentów będą musiały spełniać normy takie jak oryginalne.

Unia Europejska promuje tzw. klauzulę reparacji umożliwiającą niezależnym producentom wytwarzanie konkurencyjnych dla oryginalnych tzw. części zewnętrznych (błotniki, zderzaki czy szyby). Tymczasem przeciwne tym rozwiązaniom polskie Ministerstwo Gospodarki proponuje zmiany do ustawy prawo własności przemysłowej. Zainteresowani przedsiębiorcy mogliby za pośrednictwem Urzędu Patentowego wystąpić do producenta zbyt drogich części oryginalnych o udzielenie terminowej i odpłatnej licencji na konkurencyjną produkcję.

Ponad rok temu Komisja Europejska przyjęła projekt nowelizacji art. 14 dyrektywy o ochronie wzorów przemysłowych (98/71/EC), uniemożliwiający producentom samochodów patentowanie kształtu zewnętrznych części samochodowych. Z opatentowanym wzorem przemysłowym danej części mogli zakazać kopiowania ich przez niezależnych producentów, a także sprzedaży zamienników na rynku.

Zgodnie z modelem przyjętym w Unii wraz ze zniesieniem możliwości blokowania przez koncerny samochodowe produkcji i sprzedaży konkurencyjnych części, klient musiałby być obowiązkowo informowany o tym, że kupuje część nieoryginalną. Ideą jest pozostawienie użytkownikowi samochodu swobodnego wyboru, co do jakości i ceny.

Prace w Unii Europejskiej wykazują pewne niekonsekwencje. Podczas gdy w trosce o pieszych nakłada się na koncerny samochodowe wyśrubowane wymogi jakościowe, to wytwórcy części alternatywnych mogą produkować swoje części poza jakąkolwiek kontrolą. Z doświadczeń właścicieli warsztatów wynika np. że pokrywy pochodzące od niezależnych producentów bywają za krótkie i nie wpasowują się w przewidziane dla nich miejsce.

- Niezależni producenci nie muszą wykonywać bardzo kosztownych badań i np. testów zderzeniowych, a chodzi przecież o bezpieczeństwo kierowcy i pasażerów oraz pieszych - mówi Jakub Faryś ze Związku Motoryzacyjnego SOIS, zrzeszającego importerów samochodowych. - Zgodnie z dyrektywami pokrywa silnika podczas zderzenia musi składać się w odpowiedni sposób, co wymaga sporych nakładów technologicznych.

Unia ostatnio rozważa także wprowadzenie wymogu, by przy najechaniu przez samochód na pieszego maska uginała się w określony sposób, amortyzując uderzenie.

Wątpliwości ministerstwa wynikają właśnie z zastrzeżeń co do jakości nieoryginalnych części, a także obaw przed otwarciem rynku na produkty nieokreślonej jakości napływające spoza UE. Dlatego w miejsce wolnego rynku proponują kontrolę nad nim. Bez możliwości weryfikacji jakości i bezpieczeństwa części nieoryginalnych w modelu proponowanym przez Komisję Europejską ma to odbywać się na podstawie licencji przyznanej po przeprowadzeniu rozprawy z udziałem stron i pod kontrolą sądów administracyjnych.

Zdaniem ministerstwa taka procedura daje realną podstawę obniżenia cen części zamiennych, nie łamiąc przy tym ochrony, jaka przysługuje twórcom innowacyjnych produktów.

- Jeśli niezależni producenci będą musieli spełnić warunki techniczne wynikające z licencji i wnieść opłatę, działalność przestanie im się opłacać - mówi Andrzej Wilk, dyrektor generalny Związku Motoryzacji, zrzeszającego firmy samochodowe i producentów części. - Produkowane przez nich części będą musiały po prostu spełniać te same wymogi techniczne i jakościowe co oryginalne.

MATEUSZ RZEMEK

 

www.rp.pl

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

 Share

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.