Skocz do zawartości

Uczmy się od Toyoty


kowal
 Share

Rekomendowane odpowiedzi

Firma rzeczywiście wyjątkowa

Jeffrey K. Liker, Droga Toyoty, 14 zasad zarządzania wiodącej firmy produkcyjnej świata, Wydawnictwo MT

 

Dziś japońska Toyota wyrasta na motoryzacyjną firmę numer 1 na świecie. Jest najbardziej rentownym producentem samochodów na rynku międzynarodowym. Nic więc dziwnego, że wielu menedżerów zastanawia się, "jak oni to zrobili".

Doktor Jeffrey K. Liker jest kompetentnym autorem odpowiedzi na to intrygujące pytanie. Profesor University of Michigan prowadzi na tej uczelni program japońskiego zarządzania technologią, a jego prace na temat Toyoty ukazywały się m.in. w "Harvard Business Review". Liker interesuje się japońską firmą już od 20 lat, a przygotowując swą książkę "uzyskał bezprecedensową swobodę dostępu do szefów firm, jej pracowników i fabryk zarówno w Japonii, jak i w Stanach Zjednoczonych".

14 zasad i 4 kategorie

Liker przedstawia 14 fundamentalnych zasad zarządzania, na których opiera się słynny na całym świecie system "szczupłej produkcji" Toyoty. Opisuje, w jaki sposób tworzona jest przez Japończyków atmosfera ciągłej poprawy i uczenia się, jak skutecznie zaspokajać potrzeby klienta, a jednocześnie eliminować marnotrawstwo, jak osiągać wysoką jakość bez poprawek. Liker wyjaśnia, jak wychowywać własnych liderów, by nie importować ich spoza firmy, jak spowodować, by cała załoga umiała rozwiązywać problemy, jakie napotyka, jak rozwijać firmę i jej dostawców z korzyścią dla wszystkich uczestników tej współpracy.

W pierwszej części książki opisano sukcesy i historię firmy. W drugiej autor postarał się, by czternaście fundamentalnych zasad przyporządkować do czterech ogólnych kategorii. Są to: dalekosiężna koncepcja, iż odpowiedni proces prowadzi do odpowiednich wyników, koncepcja, iż dbanie o własnych ludzi i o partnerów firmy prowadzi do wzbogacania całej organizacji. I wreszcie zasada czwarta: stałe rozwiązywanie fundamentalnych problemów jest siłą napędową uczenia się.

Najbliżej odpowiedzi na pytanie czytelnika-menedżera: "co z tego wynika dla mojej firmy?" jest w trzeciej części książki. Autor próbuje bowiem opisać "możliwości wykorzystania drogi Toyoty przez organizacje oraz działania, jakie trzeba podjąć, by firma stała się szczupłą, uczącą się organizacją".

Autor poświęca jeden rozdział swej pracy wnioskom, jakie z doświadczeń Toyoty może wyciągnąć firma, która nie jest producentem, lecz usługodawcą. Rady dla usługodawców nie są czysto teoretyczne. Liker opisuje sytuację w poczcie kanadyjskiej. To wielka instytucja: 57 tys. pracowników, 22 główne sortownie przesyłek. Na starcie sytuacja była dramatyczna. Sortownie umieszczono w ogromnych halach, znacznie większych niż naprawdę potrzebne, zatłoczonych maszynami i zapchanych zapasami. Kupowano wciąż nowe, coraz szybsze maszyny, ale niewiele to pomagało. Jakość pracy była niska, a czas realizacji zadań długi. Gdy zaś pozwolono działać starszemu doradcy ds. szczupłych operacji - bo tak się nazywało specjalnie utworzone stanowisko - okazało się, że w sortowni w Ottawie jedno z trzech pięter zupełnie opustoszało i można je było przeznaczyć na inne cele. Czas przemieszczania przesyłek skrócono o 28 procent, a czas magazynowania o 27 procent. I to bez kupowania nowych urządzeń sortujących.

Fan, ale obiektywny

Liker nie ukrywa swego specyficznego stosunku do spraw, o których pisze. "Jako nauczyciel akademicki i naukowiec staram się być obiektywny, przyznaję jednak, że jestem fanem drogi Toyoty. Uważam, że Toyota wyniosła ciągłą poprawę i zaangażowanie pracowników na niezwykły poziom, tworząc jeden z niewielu w historii przykładów prawdziwie uczącego się przedsiębiorstwa - to nie byle co".

Wielu obserwatorom i uczestnikom życia gospodarczego może się wydawać, iż japoński koncern jest przykładem nowoczesności, skutecznego wdrażania nowości, szybkiego rozwoju. A tu niespodzianka. Liker pisze bowiem tak: "Czy Toyota jest firmą konserwatywną? Tak. Czy zmiany wprowadza z wielkim mozołem i powoli? Tak, pewnego rodzaju zmiany - tak. Czy jest innowacyjna? Jak najbardziej. Możemy więc zauważyć, że Toyota sama w sobie jest ilustracją koncepcji "a zarazem" Suzukiego. Posuwać się powoli, budować na przeszłości i starannie rozważać wszystkie skutki decyzji, a zarazem energicznymi posunięciami zwyciężać konkurencję na rynku, oferując wyjątkowe produkty zrywające z wszelkimi dawnymi formułami. Oto droga Toyoty". Ichiro Suzuki to jeden z najlepszych i najbardziej podziwianych inżynierów w historii tej firmy.

KRZYSZTOF KRUBSKI

 

www.rp.pl

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

 Share

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.