Skocz do zawartości

Napad na diagnoste


grocho

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, chciałbym sie dziś podzielić z Wami tym co dziś przeżyłem.

Zacznę od tego że to moja pierwsza praca w zawodzie diagnosty.Trafiłem na stację w okolicy której jest pełno komisów.

Szef mojej stacji jest dosyć pobłażliwy co skutkuje tym że właściciele komisów czują sie na stacji jak u siebie w domu- mam na myśli otwieranie sobie bramy wjazdowej,

wjeżdzanie samemu na stanowisko. Czesto siadają obok diagnosty przy komputerze ! Nie wspomnę już o tekstach do dniagnosty które brzmią jakby był ich kolegą.

Bardzo często zdarzało się że naciskali na podwyższenie daty produkcji o rok wyżej. Nikty nigdy z tych właścicieli komisów nie dostał negatywa. To była by obraza ich majestatu.

Przechodzę do setna:

 Jestem młodym, nowym osobnikiem w tym zawodzie i zaczałem sie buntować. Ponieważ zaczeły przycohdzic pisama i telefony o korekty co do dat produkcji a na stronie stacji pojawiły sie opinie od kliientów komisów którzy wprost napisali że mamy układy z włascicielami komisów.

Dziś nie uwierrzycie co się stało ??????

Powiedziałem jednemu z sprzedawcy aut- był z klientką na auto ze robimy przegląd na zasadach na jakich się powinno. Powiedział ze mozę jechać na inna stacje jak mi nie pasuje.

Odpowiedziałem ze nie ma problemu żeby jechał. Po około godzinie zadzwonił  na numer stacjonarny i cytuje- masz przeje*** , za**b**** cie , wpierd****** maszgwarantowany, przyjade tam i ******Właczyem monitoring i schowalem pilot od alarmu i ochrony do ręki gdyż nie wiedziałem czy to żarty czy prawda.

Zadzwonilem do wlasciela zeby szybko przyjechal.

Mialem nadzieje ze to zarty ale !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!  Wlaciciel komisu przyjechal z dryblasem , otwarli samochod i chcieli mnie do niego wciągnać na siłe !!!!!!!!!

Uciekłem, mój szef stanął w futrynie i zablkował dostęp. Niestety udało im sie raz mnie uderzyć.

 Ten klient był na tej stacji wiele razy, to stały klient. Byłem w szoku. Wezwałem policje na co mój szef zebym nie robil kłopotów!!!!!!!!!!!!!!

Szef zadzwonil do tego wyrostka że niby ma mnie przeprosic i bedzie ok !!!!!!!!!!!!!! Policja wezwała tego właciciela komisu spisali protokół , ja powiedziałęm że nie wnosze sprawy -szerze bałem się zemsty, tymbardziej ze nie widzialem wsparacia z strony szefa który był przeciwny wzywaniu policji.

Zwolniłem sie w tym sammym dni(dzisiaj) z tej pracy. Chciałem się tym podzielić z wami 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 52
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

  • aboz

    5

  • mike_van_mik

    4

  • rurek777

    4

  • lokiec3

    3

Top Posters In This Topic

Popular Posts

@grocho Ty jakiś ziomek z mojej okolicy?  A tak na poważnie to przykra sprawa. Zawsze wiesza się psy na nas diagnostach a duża część winy za patologię na stacjach spoczywa na barkach właścicieli

Nie jestem pewien czy dalej Jesteś w szoku... oczywiście zdaję sobie sprawę, że były nerwy, ale - czy to co tu piszesz znalazło się w raporcie funkcjonariusza, któremu składałeś zeznania? Nie ma

😜 Ooo to Wy takich twardzieli spotykacie... Uuu nie pogada, dobrze, że ja tylko z łagodnymi handlarzami mam styczność - ufff co za ulga.

Iamthelaw

@grocho Ty jakiś ziomek z mojej okolicy? 

A tak na poważnie to przykra sprawa. Zawsze wiesza się psy na nas diagnostach a duża część winy za patologię na stacjach spoczywa na barkach właścicieli SKP.

Nie przejmuj się, masz uprawnienia i je szanuj. Rób swoje jak należy a będziesz spał spokojnie.

Niestety wbrew pozorom nie jest to łatwy i spokojny zawód. Ale ma w sobie to "coś" ;-)

  • Super 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mecher
9 godzin temu, grocho napisał:

 na stronie stacji pojawiły sie opinie od kliientów komisów którzy wprost napisali że mamy układy z włascicielami komisów.

Teraz ładnie bym opisał na tej stronie co się wydarzyło i jak właściciel trzyma stronę tych od komisów

 

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Współczuje takich przeżyć na samym początku kariery w nowym zawodzie. Skoro zwolniłeś się z tamtej stacji i właściciel nie był wobec Ciebie w porządku, to równie dobrze mogłeś zgłosić sprawę i liczyć pomoc organów ścigania. Przeraża mnie myśl, że na Twoje miejsce zatrudniony zostanie kolejny młody i początkujący diagnosta i sytuacja może się powtórzyć (nie daj Boże z gorszym skutkiem niż w Twoim przypadku).

Pozdrawiam i życzę zdrowia.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mike_van_mik

Czytam wypociny @grocho i oczami nie wierzę że coś takiego miało miejsce... :omg: dobrze zrobiłeś że odszedłeś, bo nie byłoby najmniejszego sensu żebyś kontynuował pracę. Na pewno znajdziesz sobie gdzie indziej pracę, akurat popyt na pracę diagnosty jest, a stacji coraz więcej  ;) Moja rada jak będziesz na rozmowie w przyszłym pracodawcą zadaj pytanie: Czy badania techniczne mam robić zgodnie z sumieniem ?  I będziesz spał spokojnie ;D Też miałem na początku komisiarzy którzy chcieli żebym odmładzał im auto, ale już zdają sobie sprawę że to nie przejdzie i nie przechodzi... ;) 

Edytowane przez mike_van_mik
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
cezary
Godzinę temu, mike_van_mik napisał:

wypociny

!!!! :nausea: . A cóż to za określenie relacji Kolegi? "majk" niezgrabnie Ci to wyszło. :noOK:

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czolgista
Godzinę temu, mike_van_mik napisał:

Na pewno znajdziesz sobie gdzie indziej pracę, akurat popyt na pracę diagnosty jest, a stacji coraz więcej 

Popyt jest taki, że szefostwo stacji, na której niedawno mnie zatrudniono, oznajmiło mi, że nie przedłużą mi umowy po okresie próbnym, gdyż, ponieważ jest zastój i nie ma co robić, więc są zmuszeni do cięcia kosztów... Więc szukam, przeglądam oferty, nawet nie jako diagnosta, jako mechanik i co? Jakiegokolwiek zapotrzebowania brak!

Zapotrzebowanie na diagnostów to jakaś fikcja lansowana cały czas na forum. Zapotrzebowanie nawet jeśli jest, to na pocztowców, najlepiej na emeryturze i z płacą od przerobu, taka smutna prawda.

Edytowane przez Czolgista
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mike_van_mik
17 minut temu, cezary napisał:

określenie relacji

zmieniam słowo "wypociny"  na "opowieść" - fakt lepiej brzmi i słowo bardziej jest na miejscu ;)

16 minut temu, Czolgista napisał:

Więc szukam, przeglądam oferty

zależy od lokalizacji, u mnie myślę że by nie było problemu z pracą. Już miałem ze 2 propozycje ale trzymam się na razie tu gdzie jestem. ;)

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
rewers

Współczuje Ci, ale uważam, że sam dałeś lub daliście sobie na głowę wejść. Bo z tego co piszesz to odmładzaliście sobie te auta od dłuższego czasu i sytuacja was przerosła. Zasada jest jedna -nie dać się złamać , bo jak raz to zrobisz, to już później trudno z  tego g….wna wyjść.

Edytowane przez rewers
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, grocho napisał:

właściciele komisów czują sie na stacji jak u siebie w domu

Bo handlarzy to trzeba sobie wychować od początku :). Ja sobie wychowałem i mam spokój z nimi i oni ze mną po prostu nie przyjeżdżają a ci co przyjeźdżają (chyba ze dwóch mam) to nie próbują nic wymuszać na mnie.

A poważnie ja bym dziadowi nie odpuścił, jak była Policja to zawiadomienie możliwości popełnienia przestępstwa, zabezpieczenie monitoringu bo pisałeś że miałeś włączony, prokuratura i sąd i ciekawe czy by podciągneli to pod napaść na funkcjonariusza publicznego (skoro wiele osób twierdzi że pełnimy taką funkcję).

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, grocho napisał:

zaczałem sie buntować

a wcześniej pisałeś co chcieli ? 

 

13 godzin temu, grocho napisał:

Ponieważ zaczeły przycohdzic pisama i telefony o korekty co do dat produkcji a na stronie

no sorry bo wychodzi na to, że jak napisał @rewers

 

21 minut temu, rewers napisał:

odmładzaliście sobie te auta od dłuższego czasu i sytuacja was przerosła

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mecher
53 minuty temu, Qnick napisał:

 Ja sobie wychowałem i mam spokój z nimi i oni ze mną po prostu nie przyjeżdżają ...

Mam identycznie

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bartosz88

Napisz co to za pseudo stacja albo chociaz miasto podaj...Trzeba ukracac takie patologie.

Edytowane przez Bartosz88
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Demart
3 godziny temu, Qnick napisał:

Bo handlarzy to trzeba sobie wychować od początku :). Ja sobie wychowałem i mam spokój z nimi i oni ze mną po prostu nie przyjeżdżają a ci co przyjeźdżają (chyba ze dwóch mam) to nie próbują nic wymuszać na mnie.

 

 

Ot właśnie. Ja też tak miałem i część uciekła całkowicie, a część wróciła pokorna. A że do najmniejszych nie należę to trzymali w łapy na wodzy, ale jak zacząłem pracować gdzie obecnie pracuję to też myślałem że do rękoczynów dojdzie. Prawda jest taka że klientów trzeba sobie wytresować.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Grzegorz Łódź
18 godzin temu, grocho napisał:

Chciałem się tym podzielić z wami 

Podziwiam nagłą odwagę.

18 godzin temu, grocho napisał:

szerze bałem się zemsty, tymbardziej ze nie widzialem wsparacia z strony szefa który był przeciwny wzywaniu policji.

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dominik_z
7 godzin temu, mike_van_mik napisał:

chcieli żebym odmładzał im auto

Mi zawsze próbują wmówić, że rok pierwszej rejestracji auta- to data produkcji. i różne tego typu rzeczy ;)  odpowiadam krótko, że na podstawie wyciągu z homo zmienię inaczej nie ma opcji.
 

 

4 godziny temu, Wacek napisał:

a wcześniej pisałeś co chcieli ? 

A co miał zrobić, też przez pół roku na poczatku kariery "docierałem" się na pewnej stacji. Jak się postawiłem raz a dobrze, wtedy zaczęły się jazdy z szefem... więc odszedłem.
A są takie rejony gdzie diagności pracują za 2000zł, albo za 3000 i mają ręce brudne od pracy na warsztacie, a przeglądy... to tylko dorywczo...

Edytowane przez dominik_z
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Grzegorz Łódź
20 minut temu, dominik_z napisał:

że rok pierwszej rejestracji auta- to data produkcji.

Dziwne. Wydawało mi się ,że w Polsce określa się rok produkcji.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Demart napisał:

A że do najmniejszych nie należę

No właśnie ja też i może tu jest pies pogrzebany. Pracuję już naście lat w tym zawodzie ale jeszcze nikt do mnie fizycznie nie wystartował jeszcze może dlatego ze jestem niespotykanie spokojny człowiek :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dominik_z

wytłumacz to handlarzom. Mi nie musisz :)  to samo z rokiem modelowym.
P.s No i nie wyrywaj słów z kontekstu, bo obróciłeś to przeciwko mnie :) 

 

Edytowane przez dominik_z
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, dominik_z napisał:

A co miał zrobić

napewno nie pisać to co handlarze chcą.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie dałem sobie wejść na głowe i dlatego skończylo sie jak sie skończyło. Po prostu trafiłem do patologicznego środowiska będąc na początku swojej kariery i nie mając pojęcia jak wygląda ten "świat"od środka. Te kilka miesięcy (pierwszych miesięcy w tym zawodzie) spędziłem na nauce i skupiałem się głownie na poprawnym prowadzeniu badań, psychologia obsługi klienta była przysłonięta innymi priorytetami.  Myślę że mając doświadczenie co poniektórych obecnych tutaj osób nie dopuścił bym do takiej sytuacji tłamsząc ją od początku. Najważniejsze że dużo się nauczyłem i jestem przygotowany na przyszłość.

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nesiasps
W dniu ‎2020‎-‎03‎-‎19 o 22:41, grocho napisał:

otwarli samochod i chcieli mnie do niego wciągnać na siłe !!!!!!!!!

Uciekłem, mój szef stanął w futrynie i zablkował dostęp.

 

Nie jestem pewien czy dalej Jesteś w szoku... oczywiście zdaję sobie sprawę, że były nerwy, ale - czy to co tu piszesz znalazło się w raporcie funkcjonariusza, któremu składałeś zeznania?

Nie ma możliwości, żeby ta sprawa się tak skończyła - czynna napaść, groźby karalne, naruszenie nietykalności - Twój szef z tym kolegą od renowacji roczników powinni być z miejsca zatrzymani przy tego typu zarzutach - może jednak lepiej udaj się na komisariat i złóż zeznania, bo widzę że sumienie Ci nie daje spokoju - i słusznie. Jak dasz sobą pomiatać raz w życiu - będziesz tak ustawiany dalej - a wiek nie ma nic wspólnego z szacunkiem do drugiego człowieka. Spójrz w lustro i zastanów się kogo chcesz tam oglądać przez kolejne lata życia? Tacy "fajni" z komisów i szrotów się szybko kończą - żyją bogato ale krótko - mają przekonanie o swej nietykalności do czasu kiedy staną przed smutnym prokuratorem, za którym są tylko kraty.

Pamiętaj, że Oni mają więcej do stracenia i nie może być tak, że to ty jesteś w tej sytuacji na straconej pozycji, nie jestem na Twoim miejscu i być bym nie chciał - ale obecnie to Ty nie masz pracy,  a w okolicy raczej nie znajdziesz - w takim środowisku - zajęcia - to co masz do stracenia? Ponownie Cię do auta poproszą, będą polować w ciemnej ulicy na Ciebie i Twoją rodzinę... Facet straci uprawnienia do prowadzenia Stacji - kolega przestanie żyć z handlu samochodami - a życie potoczy się dalej - i nikt będzie po nich płakał. Aktualnie to Ci Panowie powinni nie sypiać po nocach...nie Ty. Życzę odwagi:)) 

Edytowane przez nesiasps
  • Lubię 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, nesiasps napisał:

Pamiętaj, że Oni mają więcej do stracenia i nie może być tak, że to ty jesteś w tej sytuacji na straconej pozycji,

Wydaje się że może nie do końca oni maja więcej do stracenia, bo jak kolega pisał pracował tam przez kilka miesięcy i można się domyślać że mając takich klientów mógł przez ten czas pare razy za ich namową zrobić niekoniecznie wszystko zgodnie z prawem i wtedy mogłoby wszystko wyjść na jaw, ale to tylko takie gdybanie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.