berecik Napisano 23 Marzec 2006 Napisano 23 Marzec 2006 76-letnia Pauline Aguss jest najprawdopodobniej pierwszą Brytyjką, którą trafił meteoryt. Jej historię opisuje w środę dziennik "Sun". Pani Aguss z Lowestoft we wschodniej Anglii zabierała się właśnie za rozwieszanie prania w ogródku, kiedy poczuła ostry ból w ramieniu. Została zraniona, ale nie miała pojęcia, co się stało. W końcu jej mąż Jack znalazł wyjaśnienie. W miejscu, w którym Pauline zaczynała rozwieszać bieliznę, na ziemi leżał zakrwawiony, ciężki "kamyk" wielkości orzecha włoskiego. Astronom Neil Bone, który obejrzał to znalezisko, uznał, że najprawdopodobniej jest to meteoryt. "Sun" pisze, że meteoryt pochodzi prawdopodobnie z pasa asteroid między Jowiszem a Marsem. Ziemia jest regularnie "bombardowana" przez meteoryty, ale Wielka Brytania nie zna przypadku trafienia człowieka przez taki kawałek pozaziemskiej materii. Pauline Aguss uważa, że miała wiele szczęścia, ponieważ meteoryt trafił ją w ramię, a nie w głowę, co mogłoby się zakończyć fatalnie. Cytuj
Psuj Napisano 23 Marzec 2006 Napisano 23 Marzec 2006 Musi teraz zagrać w totka, może tez trafi... Cytuj "Społeczeństwo postanowiło kiedyś mieć Policję, aby pilnowała przestrzegania prawa, ustanowionego umysłami przedstawicieli tego społeczeństwa. Postanowiło mieć także diagnostów, którzy będą kontrolować pojazdy poruszające się po drogach, aby społeczeństwu było bezpiecznie. Teraz społeczeństwo ma problem kiedy Policjant karze mandatem za łamanie prawa, albo diagnosta nie chce dopuścić niesprawnego pojazdu. Bo prawa powinni przestrzegać inni a w stosunku do MNIE powinno wystarczyć jedynie moje ustne zapewnienie, że jestem wzorowym przedstawicielem tego społeczeństwa. Ci, którzy chcą wykonywać swe obowiązki tak jak NAKAZUJE prawo nie mają lekkiego życia....." - by abcs
08/15 Napisano 23 Marzec 2006 Napisano 23 Marzec 2006 Kiedy byłem szczylem i z kolegą wynaleźliśmy broń miotaną w postaci procy to nakrapiając nią gdzie popadnie zdarzało się nam trafić przez przypadek jakąś damę. Ale wtedy żaden "mąż Jack" nie szukal wytłumaczenia obecności siniaków u swej lubej w niezidentyfikowanych cialach niebieskich tylko walił prosto pod nasz adres by dać nam w ciry , lub ewentualnie do pana Leona, osiedlowego lovelasa i łamacza serc. Czasy jak widac się zmieniły. Wot czasy Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.