Skocz do zawartości

anglia


andy68

Rekomendowane odpowiedzi

jak obiecalem tak pisze, przebywam na wyspach brytyjskich, pracuje w firmie transportowej jako kierowca mechanik i zajmuje sie naprawa i przygotowaniem ciezarowek do przegladow technicznych w zwiazku ztym dwa, trzy razy w miesiacu jezdze na badanie (czasami czesciej jak nie przejdzie. Ale do rzeczy to wyglada tak zawsze jestesmy umawiani na godzine,

pierwsza czynnoscia jest sprawdzenie danych pojazdow, nastepnie sprawdzenie spalin i hamulcow ale co ciekawe sprawdzaja hamulec najpierw pojedynczo kola jednej osi a nastepnie

razem , wazne ciezarowka musi byc obciazona nie mierza cisnienia w ukl. podczas badania

nastepnie szarpak i kontrola ukl. kierowniczego w dwoch pozycjach auta opuszczonego i podniesionego, nastepnie diagnosta bieze do reki mloteczek ok. 20-30 dkg i puka po nakretkach, srubach zawieszenia, ramy, mocowania kol praktycznie dotyka kazdej srobki a to zamiast klucza dynamometrycznego (niedokrecona, poluzowana sruba wydaje inny dzwiek)

sprawdzane sa wycieraczki swiatla pasy bezpieczenstwa i punkty ich mocowania, istotny jest wyglad pojazdu nie moze byc zbytnio pordzwialy na koniec kontrola tachografu i jego ustawien

cale badanie trwa na ogol ponad godzine albo jeszcze dluzej co do wynikow badania nawet

1 % ponizej normy powoduje wynik negatywny nie ma zadnej dyskusji jesli auto nie dostaje wyniku pozytywnego nawet jesli uda sie usunac usterke w ten sam dzien i umowimy sie na nastepny dzien cala procedura od nowa! dla przykladu jezdzilem 3 letnim man-em jezdzilem trzy razy zanim dostal wynik pozytywny, po badaniu wystawiny jest specjalny dokument o pozytywnym wyniku badania na ktorym diagnosta tylko sie podpisuje zadnych pieczatek,

do dokumentu sa podpiete wyniki z testu hamulcow i spalin (obowiazkowo)

jezdze na dwie stacje jedna mniejsza jednostanowiskowa u dealera scanii, i duza trzy stanowiskowa w zasadzie robia to samo czasami w innej kolejnosci i rygorystycznie

przestrzegaja wszelkich norm stacje przy naszych wygladaja nieco archaicznie.

co wazne na tych stacjach bada sie tylko pojazdy powyzej 3.5t to co opisalem dotyczy tylko ciezarowek

ktos pytal czy polski diagnosta moze sie zatrodnic w angli, mysle ze tak w tamtym roku National Car Testing (irlandia) prowadzil nabor diagnostow w polsce ponoc przyjeto ok 20 osob

dysponuje materialami szkoleniowymi VOSA co prawda nie sa to najnowsze (2004r) ale jesli ktos jest zainteresowany moge zrobic kopie niestety za obszerne do publikacji w internecie

(2 plyty dvd)

tu mozna duzo sie dowiedziec na temat sposobu przeprowadzania badan technicznych biuletyn poswiecony badaniom technicznym

oraz

oficjalna strona VOSA

 

pozdrawiam i przepraszam za polskie znaki

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Norbert Jezierski

ciekawe, ciekawe :D

Napiszesz parę słów o zarobkach ? Może wiesz coś na ten temat ? Pewnie to kilku chłopaków bardzo zainteresuje ...

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to

Napiszesz parę słów o zarobkach
bedzie bardzo trudne poniewaz ciezko cokolwiek sie dowiedziec od nich a co dopiero ile zarabiaja mysle ze znacznie wiecej niz mechanik czy kierowca, :?:
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Norbert Jezierski

Planujesz być tu dłuższy czas ? Jak tam to wszystko wygląda ? Ile trwa "normalny" dzień pracy ? Czego trzeba, żeby znaleźć taka pracę, jak Twoja ? No i - jak wygląda sprawa zwana "tęsknotą za Ojczyzną" ...

 

Napisz kilka słów w wolnej chwili - jesteś chyba pierwszym, który z "zagramanicy" pisze na forum ...

Violet Street, jak mniemam ? I do morza bliziutko ;)

 

A tak poza tym - powodzenia :D

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
I do morza bliziutko ;)
tak do morza bliziutko
Ile trwa "normalny" dzień pracy ?
wszystko zalezy od mnie ile bede pracowal' date=' moj obowiazkowy czas to podobnie jak w polsce 39 godz

czyli mniej wiecej 8 godz dziennie ale ja pracuje wiecej ( zreszta anglicy tez - jestem jedynym polakiem w firmie) ok 11 godz dziennie ale sie oplaca stawka godz rosnie o 50%jesli pracujesz wiecej niz obowiazkowe godz.

Czego trzeba, żeby znaleźć taka pracę, jak Twoja ?
trzeba miec bogate CV i komunikatywny angielski , mam duze doswiadczenie warsztatowe, wszystkie kategorie prawo jazdy (wymagane zreszta od starajacych sie do vosa na diagnoste do stacji kontrolujacej auta ciezarowe, national car testing tez wymaga wszystkich kategorii) bardzo potrzebuja tu kierowcow ciezarowek, autobusow i do tego wszystkiego trzeba zamiescic swoje cv w portalu eures praca sama przychodzi sami do mnie zadzwonili zreszta nie tylko oni dosyc reguralnie dostaje teraz oferty z zagranicy ostatnio slowacja
No i - jak wygląda sprawa zwana "tęsknotą za Ojczyzną" ...
tu jest najgorzej nie ma z kim pojsc na piwo zreszta nie takie drogie, po prostu brakuje kumpli no i rodzina.....

jesli chodzi o moj pierwszy post chcialbym go jeszcze uzupelnic; w miedzy czasie bylem na stacji kontroli dla samochodow osobowych procedury sa podobne no po za tym malym mloteczkiem tu go nie bylo, diagnosci na stacji dla pojazdow osobowych sa zatrudnieni tak jak w polsce przez prowadzacego dzialalnosc, diagnosci pracujacy na stacjach dla pojazdow ciezarowych i autobusow podlegaja pod government , tak uslyszalem chyba chodzi VOSA :?:

pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 1 month later...

Kurcze zaczynam uczyć się języka. W tym kraju (choć dużo się już zmieniło jeśli chodzi o pracę) nie widzę zabardzo przyszłości. Jestem po studiach, mam 27 lat, 10 lat stażu pracy i 6 lat na okręgowej SKP, prawko A,B,C,E, możliwość szkolenia młodocianych pracowników itp a dalej nie mogę zagrzać miejsca, gdyż trafiam na pracę która albo jest nieprzyszłościowa (chodzi o możliwość rozwijania się) albo mało płatna. Trzeba wkońcu podjąć decyzję!

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Trzeba wkońcu podjąć decyzję!

oczywiscie sprobowac mozna ja bylem dokladnie takiej samej sytuacji, z twoimi kwalifikacjami nie bedziesz mial problemu tylko jezyk, a tak a propo to pracuja tu niedaleko chlopaki z bytowa to niedaleko od leborka

zycze powodzenia w nauce i pracy

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No niedaleko - można powiedzieć po sąsiedzku. A na zachodzie biorą pod uwagę takie kwalifikacje jak moje? Wogóle czy ich obchodzi jaką szkołę się skończyło w Polsce itp?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak to sie liczy ale trzeba dobrze mowic, i nie od razu zrobisz kariere mosisz sie wspinac od poczatku, jedno jest pewne z robota problemu mial nie bedziesz jesli bedziesz mowil :idea:

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to ledwo szkołę skończyłem, a znowu muszę do niej wracać - czyli szkoły języków obcych. To trzeba na jakiś kurs angielskiego się zapisać! Trzeba działać

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mowia ze czlowiek uczy sie cale zycie i glupi umiera ale tego ostatniego nie bralbym na powaznie, podstaw mozesz sie nauczyc w polsce reszty tutaj za darmo tzn mozna zapisac sie do colleg-u sam sie do tego przymierzam

pozdrawiam

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5.3f najmniej jesli pracujesz legalnie mniej nie mozesz, reszta zalezy od godzin ile przepracujesz ale kierowcy np. zarabiaja wiecej

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Piotr Barczuk

Wczoraj uzdatnialismy do eksplotacji mondeo 2001 z kierownica z prawej strony - własciciel zapraszał do UK kierowców na TIR - 1400 -1600 ichniejszych zetonów "after tax".

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Piotr Barczuk

mondeo usprawnione - a swoją drogą to drugi samochód RHD w ciagu miesiaca, który przyjechał az do Polski w poszukiwaniu pomocy, przegladu etc. i wraca spowrotem na wyspy.

Polska - centrum serwisow europy?

 

Nieźle golicie ich tam za usługi :):):):)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

znajomy pracuje na wyspie i jak ma przyjechać do domu to kupuje auto np. po gradobiciu, wraca nim do Polski, tu go maluje i do Anglii. Zwróci mu się koszt podróży i jeszcze zarobi

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 1 year later...

Pracuję w warsztacie w Angli gdzie także wykonuje się badania techniczne - tu nazywa się to MOT (emąti). Tu diagnosta nie może wcześniej zrobić następnego badania jeśli nie upłynie 40min. bo nie pozwoli mu na to system komputerowy, który jest połączony z tutejszym odpowiednikiem CEPIKu (niestety w Polsce chyba się tego nie doczekamy). Po każdym przeglądzie diagnosta przesyła dane o wyniku badania właśnie tam. Ma zatem zagwarantowany czas na badanie i przez to nie jest przez nikogo naciskany, nie tak jak to jest często w Polsce gdzie diagnosta potrafi zrobić około 20-30 przeglądów przez 8 godzin pracy w tym parę ciężarowych i autobusów - to jest paranoja. Dlatego wprowadzenie takiego systemu pozwoliłoby na normalizację pracy na stacjach i nie trzeba by było zmniejszać liczby stacji bo "prawdziwych", rzetelnych przeglądów starczy dla wszystkich. Jeśli się tego nie wprowadzi to wszelkie inne działania nawet kontrola TDT niczego nie załatwi bo Panowie z TDT musieliby być na stacjach non stop. W tej chwili najwięcej klientów mają te stacje które mniej rzetelnie wykonują przeglądy i przez to łatwiej jest uzystać pozytywny wynik badania, to roznosi się wśród użytkowników aut którym w większości zależy jednak na wpisie w dowód a nie na rzetelnym badaniu. W Polsce badanie średnio trwa 15-20 minut razem ze wpisem do rejestru więc jakaż jest jego jakość? Jestem zdania, że diagnosta może w miarę rzetelnie wykonać podczas 8 godzin pracy 8-10 okresowych badań technicznych aut osobowych a nie jak już wcześniej zaznaczyłem 20-30 w tym ciężarowe z ADR i autobusy. W moim pojęciu najlepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie przymusowego czasu na badanie techniczne a jego długość zależałaby od zakresu badania i była monitorowana przez program do prowadzienia rejestru a później CEPIK. Nie byłoby wtedy nacisku kierownictwa na zwiększoną sprzedaż badań technicznych bo tak to się w firmach powiada. Byłem w Polsce diagnostą przez prawie 9 lat i jak wspominam te badania i ten cały system to mi się żle robi poprostu dziecinada a badania nazwałbym pseudobadaniami.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aż mi się nie chce wierzyć że tak w Angli to wsystko (pojazd super) nie oczerniaj nas bo to nie ładnie!!!A że wyjechałeś i sprawdzasz pojazdy to wiesz jak one się pokazują na drogach.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tu diagnosta nie może wcześniej zrobić następnego badania jeśli nie upłynie 40min. bo nie pozwoli mu na to system komputerowy

 

nie wszedzie tak jest , jesli chodzi o osobowe to da sie tez zalatwic jest jednak bardzo trudne, jesli chodzi o pojazdy pow 3,5 to badania wykonuja diagnosci ktorzy podlegaja VOSA i tu podejscie jest bardzo rygorystyczne badanie trwa okolo 2 godz , diagnosta wykonuje ok 6 badan

 

ps. czy nie bylo juz watku badania techniczne w anglii

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

The Vehicle and Operator Services Agency (VOSA)

 

Vehicle Inspectorate and the Traffic Area Network division of the Department for Transport. VOSA provides a range of licensing, testing and enforcement services with the aim of improving the roadworthiness standards of vehicles ensuring the compliance of operators and drivers with road traffic legislation, and supporting the independent Traffic Commissioners.

 

wiecej o VOSA tutaj

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.