Skocz do zawartości

Serdecznie witamy w nowej wersji forum!

Pierwsze logowanie wcześniejszych użytkowników do nowego forum, wymaga wygenerowania nowego hasła (jest to czynność jednorazowa). W tym celu możemy skorzystać z linku Nie pamiętasz hasła? lub z tego u dołu okna logowania. Uwaga: Proszę podać e-mail taki sam, jaki jest ustawiony na wcześniejszym forum!

wopa

Diesel a olej opałowy

Polecane posty

wopa

Chciałbym aby ktoś kompetentny zabrał głos w następującej sprawie: Otóż posiadam Renault Megane 1.9 D z 1997 roku. Znajomy jeżdżący Mercedesem twierdził, że leje do niego olej opałowy tzw."1" i jego samochód jest znacznie zywszy niż po normalnem oleju napedowym. Ze mnie był niedowiarek, ale postanowiłem spróbować. I dla mnie mała sensacja. Otóż od 3 lat leje opałówkę ( raz na 5 napełnień baku leję olej napedowy) i rzeczywiście samochód "chodzi" lepej. Od tego momentu jeszcze nic się nie stało z silnikiem pomimo przejechania ok 100 rys. km. (stan mojego licznika to 255 tys. i uwaga: na opałówne na trasie pali 4.6 l/100km) Nigdy nie miałem problemów z zapalaniem, nawet przy temperaturze poniżej 20 stopni C. Oczywiście mój silnik to tzw. czysty Diesel bez turbo. Mam zamiar zmienić auto na Megane II 1.9 dci. I co wtedy? Czy dalej można lać opałówke "1" czy nie?. Temat jest warty uwagi, bo różnica między ceną jest ok. 1 zł na litrze. wiem, że większość ludzi uważa, że nie można jeździć na "opałówce" ale mój przykład mówi zupełnie co innego. Ale spotkałem także osobę, która od lat siedzi w paliwach i ona potwierdza, że opałówka "tzw.1" niczym nie różni sie od napędówki a nawet jest "czystsza" , ma mniejszą temperaturę zamarzania i gęstość ( co potwierdzam z obserwacji własnych ) i jedyną jej wadą jest że nie ma czynników tzw "smarujących". Stąd od czasu do czasu trzeba nalać olej napędowy. Jak naprawde z tym jest? Mój przykład świadczy, że jest coś na rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jackow

Starsza generacja silników ZS potrafi znieść naprawdę dużo. Generacja silników dci, tddi itp niestety opału nie przetrawi. Bardzo szybko skończy się conajmniej wymianą pompy wtryskowej. Czy warto ryzykować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomek D

Pomijając to że jazda na opale jest nielegalna ;) olej opałowy (nie chrzczony) ma wyższą wartość energetyczną od oleju napędowego (nie chrzczonego), ale jest bardziej "suchy". dla pompy wtryskowej rzędowej nie stanowi to problemu natomiast pompie rotacyjnej to nie służy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MANIUŚ

widziałem auta zasilane olejem transformatorowym oraz olejem jadalnym z biedronki oraz olejem jadalnym z frytkownicy po oczyszczeniu przez wirówke .Właściciele mówili że przejechali mase kilometrów i silniki chodziły warunek jest taki aby były to silniki starej generacji - bez bajerów. Przy oleju jadalnym auta miały specjalne podgrzewacze paliwa . Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wopa

A oto część audycji radiowej z 2005 roku.

I co wy na to?

 

2005-09-09 13:00:00

 

MAREK TEJCHMAN:

Dzień dobry. Moimi dzisiejszymi gośćmi są: motoryzacyjny ekspert Jacek Balkan i Marek Zuber, główny ekonomista Internetowego Domu Maklerskiego i specjalista motoryzacyjny w jednej osobie.

 

MAREK ZUBER:

Nie wiem czy specjalista, ale fanatyk. Dzień dobry.

 

JACEK BALKAN:

............jeśli pozwolisz, to dzisiaj będziemy rozmawiać o oleju napędowym, dlatego że słyszałem, iż benzyna od 15 września będzie trochę tańsza, natomiast cena litra oleju napędowego pozostanie na tym samym poziomie, bo nie obniżono akcyzy na olej napędowy. I o tym starałem się napisać, o tym, jakie są alternatywy dla osób, które korzystają z silników Diesla. I okazuję się, że Polak pomysłowy jest. To znaczy, jak kraj długi i szeroki ludzie zastanawiają się i kombinują i udaje im się znaleźć takie rozwiązanie, które będzie tańsze, niż przejechanie 100 kilometrów na oleju napędowym.

 

MAREK TEJCHMAN:

A jakie są to rozwiązania?

 

JACEK BALKAN:

Zacznijmy od tego, które jest najbardziej drogie, ale nielegalne i jednocześnie jest takim pójściem na łatwiznę, to jest oczywiście olej opałowy, który można kupić w hurcie po mniej niż trzy złote za litr. Olej opałowy można kupić na stacjach benzynowych z gazem LPG, w takich 20 litrowych bańkach, pracownik stacji pomoże nam to nalać do zbiornika, taka 20 litrowa bańka kosztuje 60 zł, czyli wychodzi nam trzy złote za litr, czyli 95 groszy mniej niż na stacji benzynowej. Ten olej opałowy jest dobrej jakości, jeżeli chodzi o silniki Diesla to nie ma z nim żadnych problemów. Tylko jest to nielegalne. W momencie, kiedy zatrzyma nas policja i zobaczy, że mamy w baku coś czerwonego, to narażamy się oczywiście na duży problem.

 

MAREK TEJCHMAN:

A jak często policja zatrzymuje kierowców i sprawdza, co mają w baku?

 

JACEK BALKAN:

Jeżeli to są samochody dostawcze, bądź ciężarowe i jest to ruch tranzytowy to myślę, że można się obawiać takiej kontroli. Natomiast to, co ja zauważyłem tutaj, jakby jeżdżąc po mieście i dookoła większych miast, policja raczej nie kontroluje taksówek i tego, co mają w baku, a już na pewno nie zatrzymuje samochodów typu siedmioletni Ford czy dziesięcioletni Volkswagen. Policjanci nie sprawdzają na czym jeżdżą te samochody, a te samochody mimo wszystko często jeżdżą na oleju opałowym.

 

MAREK TEJCHMAN:

Czterokrotnie niższą.

 

MAREK ZUBER:

Dokładnie tak i dlatego musi być tańszy. Jeszcze tylko jedna uwaga, jeśli chodzi o kwestie wpływu na silnik. Specjaliści są podzieleni, to jest troszeczkę tak jak z biopaliwami, kiedy mamy jedną ekspertyzę że są absolutnie nieszkodliwe, w ogóle rewelacja i drugą ekspertyzę, że zepsuło się to to i to, właśnie ze względu na stosowanie biopaliw. Jeśli chodzi o olej opałowy, on jest ciut ciut gęstszy, to ciut ciut jest tutaj bardzo dobrym określeniem, w związku z tym, jeżeli coś tu się może dziać, to może się dziać w tych najnowocześniejszych układach wtryskowych, szczególnie common real, szczególnie drugiej generacji, bo tam jest znacznie wyższe ciśnienie wtrysku i bywa rzeczywiści, że dochodzi do uszkodzeń tych układów. Nie zawsze dealer chce nam potem uznawać prawa gwarancyjne, ale z drugiej strony, żeby wsadzić kij w mrowisko, jak wlewamy zwykły olej napędowy, to biorąc pod uwagę to, co się dzieje na polskich stacjach benzynowych sprawia, że wlewamy paliwo nie najwyższej jakości w związku z tym też mamy uszkodzenia. Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że znam badania z trzech, czy może czterech firm motoryzacyjnych i odsetek napraw w Dieslach w Polsce jest prawie trzy razy wyższy niż w Niemczech. Złośliwi twierdzą, że to dlatego, że do Polski przychodzą gorsze samochody, a prawda jest taka, że przynajmniej jeśli chodzi o te firmy, że problemem jest znacznie gorszej jakości paliwo. Jak mówię te nowocześniejsze silniki są bardziej wrażliwe na paliwo niż słynne mercedesy beczki, które na oleju opałowym jeżdżą bez żadnego problemu.

 

JACEK BALKAN:

One jeżdżą nie tylko na oleju opałowym i to jest następna ciekawostka, na którą natknąłem się przygotowując artykuł, który jest o tych alternatywnych sposobach Polaków na drożejącą ropę naftową. I teraz tak proszę sobie wyobrazić taką sytuację, że jesteśmy przed supermarketem, podjeżdża taksówka - mercedes beczka - wysiada pan, idzie do sklepu, wraca po piętnastu minutach, pcha wózek, z wózka wystaje jakaś siata z bagietką i dwa kanistry z olejem rzepakowym, najtańszym, takim, który był w promocji. Taksówkarz wkłada zakupy do bagażnika, a olej roślinny normalnie służący do smażenia, bądź do robienia sałatek, do smażenia frytek, ryb itd. wlewa do zbiornika. Ten olej można kupić, oczywiście jeżeli jest promocja, za dużo mniej niż trzy złote za litr. To może być również olej, który już kiedyś raz służył do smażenia, zużyty olej roślinny i na takim oleju przy niewielkiej modyfikacji silnika, która nie jest wcale kosztowna, bo kosztuje około 1000 - 1200 zł, możemy jeździć.

 

MAREK TEJCHMAN:

I wystarczy ten olej i nie trzeba żadnych dodatków?

 

JACEK BALKAN:

W stosunku 1:320 warto dolewać taki specjalny preparat, który nazywa się DFX i ten preparat ma zapobiegać wytrącaniu się gliceryny z oleju roślinnego. Jak jest chłodniej, to trzeba mieszać ten olej roślinny z ropą naftową, dlatego że olej roślinny ma temperaturę krzepnięcia i staję się galaretą już przy +1st.C. Więc to jest jeszcze jeden pomysł, który wymyślili Polacy. Zresztą tak na prawdę nie Polacy wymyślili, ale Polacy z tego, co udało mi się dowiedzieć, coraz częściej z tego korzystają.

 

MAREK TEJCHMAN:

Jest to operacja zupełnie legalna?

 

JACEK BALKAN:

No i tutaj też bym polemizował.

 

MAREK TEJCHMAN:

Nie???

 

JACEK BALKAN:

Dotarłem do ekspertyzy, która z ministerstwa finansów wyszła - wszystko, co jest używane do celów grzewczych bądź napędowych jest obłożone podatkiem akcyzowym, wszystko, nawet, jeżeli kiedyś służyło do smażenia ryb............................

 

JACEK BALKAN:

Panowie tak na sam koniec. Ten olej rzepakowy, o którym mówiłeś, lany do baku, nie sprawdza się we wszystkich samochodach, bo te najnowocześniejsze Diesle będą miały kłopoty. Ale to też da się rozwiązać. Około 30 tys. zł. kosztuje specjalny reaktor, który nie potrzebuje dużo miejsca, bodaj 2,5 metra kwadratowego.

 

MAREK TEJCHMAN:

Czyli w garażu można go sobie postawić.

 

JACEK BALKAN:

Można. Do tego reaktora, w takim telegraficznym skrócie, wlewamy ...................

 

MAREK ZUBER:

Ja muszę powiedzieć, że widziałem taki reaktor u swojego znajomego, który ma małą firmę transportową. W związku z czym dla niego wydatek 30 tys. zł się opłaca. Ale jeszcze na koniec chciałem powiedzieć o jednej ciekawostce....

 

JACEK BALKAN:

Jeszcze jedną taką adnotacje zróbmy, że posiadanie takiego reaktora jest całkowicie legalne, ale absolutnie nielegalne jest lanie tego do baku.

 

MAREK ZUBER:

Nie będziemy mówili, jak się nazywa mój kolega..........................

 

JACEK BALKAN:

Jeżeli chodzi o gaz ziemny, za kilka tysięcy złotych możemy sobie ..................... montujemy w garażu, podłączmy do sieci gazowej, oczywiście musi to podłączyć specjalista i możemy sobie tankować samochód gazem ziemnym z tej sieci trakcyjnej, którą mamy w domu, w której mamy gaz do smażenia kurczaka.

 

MAREK ZUBER:

Panowie, to my się tu marnujemy, zacznijmy robić coś pod tym kątem.

 

Rozmawiał Marek Tejchman.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.