Skocz do zawartości

Rower z silnikiem


Jackow

Rekomendowane odpowiedzi

Ostatnio był u mnie klient z rowerem napędzanym silnikiem. Zastanawia się nad możliwością rejestracji tego pojazdu. Czy w ogóle taka możliwość jest i czy to się opłaci?

Silnik ma pojemność ok 30cm3. Z tego co klient mówił to pojazd nie osiąga 25km/h.

Stwierdziłem, że w takiej sytuacji można to potraktować jak pojazd wolnobieżny nie podlegający rejestracji. Oczywiście trzeba go wyposażyć w światła itp.

Nie dowiedziałem się dlaczego klient przymierza się do próby zarejestrowania tego pojazdu ale podejrzewam, że chodzi o ubezpieczenie.

Co o tym sądzicie?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio był u mnie klient z rowerem napędzanym silnikiem. Zastanawia się nad możliwością rejestracji tego pojazdu. Czy w ogóle taka możliwość jest i czy to się opłaci?

Silnik ma pojemność ok 30cm3. Z tego co klient mówił to pojazd nie osiąga 25km/h.

Stwierdziłem, że w takiej sytuacji można to potraktować jak pojazd wolnobieżny nie podlegający rejestracji. Oczywiście trzeba go wyposażyć w światła itp.

Nie dowiedziałem się dlaczego klient przymierza się do próby zarejestrowania tego pojazdu ale podejrzewam, że chodzi o ubezpieczenie.

Co o tym sądzicie?

 

 

A co WK na to ? Nr ramy jest. Wg mnie nie podlega rejestracji. Rower można ubezpieczyć bez rejestrowania go. Miałem kiedyś klienta w motocyklu honda GL chciał potwierdzić hak holowniczy. 8)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Rower to rower - fakt, że mozna do niego doczepić silnik nie zmienia tego, że jest to nadal rower, który nie podlega rejestracji, badaniom itp. Zresztą przekroczenie 25 km/h nawet samą siłą mięśni nie jest żadnym problemem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Rower z silnikiem pomocniczym, to nadal rower. Nie podlega rejestracji. Bo przecież to nie motorower - prawda?

 

prawda

 

Zaloze sie ze w WK nie beda wiedziec jak ugryzc ten problem :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A ja myślę, że to problem SKP, a nie WK.

Chcesz rejestrować - pokaż badanie, że to motorower, z nr ramy itd. A jesli to nowy to homologacja jak na każdy inny pojazd. W przeciwnym razie nie ma dyskusji. WK pracuje na dokumentach, a nie oceniając pojazd organoleptycznie. Więc to jednak sprawa SKP bardziej :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Więc to jednak sprawa SKP bardziej :)

 

Założenie: jakieś SKP zrobi przegląd takiego roweru. Zadzwoniłem na jedną SKP gdzie "pieczątkowcy" są i oni by zrobili Klient sobie życzy. WK na to ...? 8)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No ale pomyślcie - jak ktoś podbije na to papiery, że to motorower, to co WK ma zrobić? Przecież pojazdu nikt w WK faktycznie nie ogląda. Ktoś się podłoży na SKP to przejdzie w rejestracji - oczywiście, że tak...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No ale pomyślcie - jak ktoś podbije na to papiery, że to motorower, to co WK ma zrobić? Przecież pojazdu nikt w WK faktycznie nie ogląda. Ktoś się podłoży na SKP to przejdzie w rejestracji - oczywiście, że tak...

 

Właśnie , pisze o szerszym problemie tego typu, weryfikacji dokumentacji i innych ... Przecież Urzędnik WK nie musi się zgodzić z tym co napisze diagnosta , prawda? I nie mówię o oczywistych pomyłkach , czeskich błędach itepe 8)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zaloze sie ze w WK nie beda wiedziec jak ugryzc ten problem :D

Też tak myślę. Klient stwierdził, że się tam wybierze i o co nieco zapyta :-D . Ale jak się uprze to myślę, że znajdzie stację, gdzie mu to przerobią na motorower.

Przecież Urzędnik WK nie musi się zgodzić z tym co napisze diagnosta

Racja tylko poziom wiedzy urzędników w moim WK jest ..... hm :-D

Ostatnio byli na SKP na kontroli i przy przeglądaniu dokumentacji zażądali legalizacji "hałasomierza" :evil:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ale jak się uprze to myślę, że znajdzie stację, gdzie mu to przerobią na motorower.

Chyba nie przerobią bo musiałby być to pojazd marki SAM a wówczas nie spełni warunków dla sama (rama konstrukcji własnej)... :?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Chyba nie przerobią bo musiałby być to pojazd marki SAM a wówczas nie spełni warunków dla sama (rama konstrukcji własnej)..

 

A czemu nie jako motorower nr ramy nazwa romet typ sport rok produkcji 1997 30ccm pojemność stosunek mocy do masy to już proste Pomiary i proszę taki tekst usłyszałem od pieczątkowca.

Sam Spawarka i z ramy z rurą górną robi się damka Budowałem kiedyś rowery poziome ale bez silników Mówię zdecydowane NIE dla roweru z silnikiem ! :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 9 months later...

Tablice rejestracyjne dla rowerów?

Przepisy ruchu drogowego mówią, że na chodnikach powinni poruszać się tylko piesi. Potrącenie pieszego przez rowerzystę est traktowany jako kolizja drogowa. - Rowerzyści nie mogą jeździć po chodnikach. Chyba, że są to dzieci do 10. roku życia. Wyjątkiem są też miejsca, gdzie nie ma wyznaczonej ścieżki, a ograniczenie prędkości jest większe niż 50 km/godz. Szerokość chodnika w tym przypadku powinna wynosić co najmniej 2 m - wylicza mł. asp. Arkadiusz Arciszewski KWP w Lublinie. - Kara za złamanie przepisów dotyczących poruszania po chodniku wynosi 50 zł - informuje Ryszarda Bańka, rzecznik Straży Miejskiej w Lublinie. Generalnie rowerzyści są tu bezkarni, najczęściej uciekają z miejsca zdarzenia. I tu pojawiają się opinie, że problem rozwiązałyby tablice rejestracyjne. - Ułatwiłyby one identyfikację kierujących, tak samo jak jest to z samochodami. Pomysł jednak nie podoba się cyklistom. Grzegorz Mazur ze Stowarzyszenia "Rowerowy Lublin" twierdzi, że piraci chodnikowi to margines i dodaje, że pomysł z tablicami rejestracyjnymi nie jest trafiony. - Musielibyśmy od nowa rejestrować wszystkie rowery. Z chamstwem trzeba walczyć, ale wszystko w granicach zdrowego rozsądku - przekonuje Grzegorz Mazur. Podobnie uważają urzędnicy z lubelskiego magistratu. - Pomysł jest chybiony. W każdym domu jest często kilka rowerów. Więc idea rejestrowania każdego z nich nie spodobałaby się mieszkańcom. Myślę, że przy tej liczbie rowerów pomysł nie jest zbyt realistyczny. Urząd, w którym należałoby rejestrować jednoślady, pękałby w szwach. Nasza moc przerobowa jest za mała. Lepiej dbać o edukację jeżdżących rowerami, aby znali przepisy i zachowali kulturę jazdy - stwierdza Roman Gołębiowski, kierownik referatu rejestrowania pojazdów Wydziału Komunikacji.

Link do źródła:

“Kurier Lubelski” – Marek Szymaniak: “Sposób na rowerowych piratów? Tablice rejestracyjne!”

 

 

może za nie długo trzeba będzie wykonywać badania techniczne rowerów

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.