Skocz do zawartości

Ustawa obowiązuje, a przepisów wykonawczych brak ...


Norbert Jezierski
 Share

Rekomendowane odpowiedzi

Mimo że od marca tego roku obowiązuje większość przepisów ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, wciąż brakuje kilkunastu rozporządzeń wykonawczych. Nie ma np. rozporządzenia ministra gospodarki, określającego minimalne wymogi dla punktów zbierania pojazdów. Do czasu wydania tego aktu eksperci radzą korzystać z przepisów dotyczących magazynowania przyjętych pojazdów zawartych w rozporządzeniu w sprawie minimalnych wymagań dla stacji demontażu.

 

Postanowiliśmy sprawdzić, jakie skutki na rynek pojazdów wycofanych z eksploatacji wywołuje brak aktów wykonawczych do ustawy z 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji. I tak np. brakuje rozporządzenia ministra środowiska określającego frakcje materiałowe pochodzące ze strzępiarki, których zagospodarowanie zalicza się do recyklingu, rodzaje i wzory dokumentów potwierdzających dokonanie odzysku i recyklingu oraz sposób obliczania poziomów odzysku i recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji. W rozmowie z „GP” Adam Małyszko – prezes Stowarzyszenia Forum Recyklingu Samochodów, mówi, że od 1 stycznia 2006 r. stacje demontażu muszą osiągać poziom odzysku i recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji w wysokości odpowiednio 95 proc. i 85 proc. masy pojazdów przyjętych do stacji demontażu. Stacje demontażu powinny więc wiedzieć wcześniej, jak będzie wyglądał sposób obliczania poziomu odzysku i recyklingu, aby przygotować się do osiągnięcia wymaganego poziomu odzysku.

 

Przedsiębiorca prowadzący strzępiarkę jest obowiązany wykonać raz na rok próbę strzępienia pojazdów wycofanych z eksploatacji w celu określenia zawartości uzyskiwanych frakcji materiałowych. Jak wyjaśnia A. Małyszko, próba strzępienia ma określić, ile jest w pojeździe śmieci, a ile surowca. Brak jest jednak rozporządzenia ministra środowiska, określającego sposób wykonania próby strzępienia. Wynik próby strzępienia będzie wpływał na osiągany przez stacje demontażu poziom odzysku. Dobrze byłoby więc, aby rozporządzenie to ukazało się jak najszybciej, tak aby przedsiębiorcy prowadzący strzepiarkę mieli obowiązek wykonać próbę w tym roku. Chodzi o to, aby stacje demontażu miały wybór, z którym przedsiębiorcą będą współpracować.

 

Problemem jest też brak rozporządzenia ministra gospodarki, określającego minimalne wymagania dla punktów zbierania pojazdów. Jak mówi A. Małyszko, do czasu wydania tego aktu prawnego przedsiębiorcy chcący prowadzić taki punkt mogą korzystać z przepisów rozporządzenia w sprawie minimalnych wymagań dla stacji demontażu (które wejdzie w życie za dwa miesiące) w części dotyczącej magazynowania przyjętych pojazdów. Wymagania wobec stacji demontażu i punktów zbierania pojazdów są w tym zakresie podobne.

 

( Gazeta Prawna, źródło: www.mi.gov.pl )

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 months later...

wyszła ustawa w której podano wykaz części których ponowne użycie stwarza zagrożenie dla środowiska i w ogóle. Ale co to oznacza, że stwarzają zagrożenie, że ponowne użycie itd. Czy cwaniaczki z warszawki mają całą resztę za glupców. nie zakazano ich ponownego użycia. kolejny bubel ( a może to nie bubel tylko kolejna ustawa pod jakies lobby?)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

 Share

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.