Skocz do zawartości

Czy będzie można omijać akcyzę od autogazu?


berecik
 Share

Rekomendowane odpowiedzi

Budżet może stracić wielkie pieniądze z akcyzy od gazu do aut z powodu niefortunnie sformułowanego przepisu - alarmują celnicy. Ministerstwo Finansów nie podziela tych obaw

 

W Dzienniku Ustaw nr 160 opublikowano znowelizowaną ustawę o podatku akcyzowym, która określa stawki akcyzy dla paliw silnikowych. Obowiązuje od daty publikacji, czyli od 24 sierpnia.

 

Zwrócił się do nas celnik zaniepokojony tym, że w nowelizacji znalazł się zapis o stawce podatku "na gaz płynny używany do napędu pojazdów samochodowych". Dotychczasowy zapis w ustawie był krótszy i mówił o akcyzie na "gaz płynny".

 

- Nowy zapis to furtka do omijania podatku. Wystarczy zadeklarować, że wprowadzamy do obrotu gaz do kuchenek turystycznych i już nie trzeba płacić podatku jak za gaz do samochodów - denerwował się nasz rozmówca, który prosił o nieujawnianie nazwiska.

 

Jego zdaniem fiskus nie ma żadnych szans, by skontrolować, ile gazu do samochodów sprzedają faktycznie stacje z tym paliwem. Legalizuje się urządzenie, które pokazuje, ile paliwa zatankował kierowca. Nie wymaga się natomiast legalizacji tzw. sumatora, który rejestruje całkowitą sprzedaż z dystrybutora. Licznik ten można więc "przekręcić", zaniżając wielkość sprzedaży. Nie sposób też wziąć pod lupę wszystkich stacji, bo według Polskiej Organizacji Gazu Płynnego (POGP) w kraju jest ich około 6 tys.

 

Autogaz jest w Polsce niezwykle popularny. Nigdzie w Europie nie zużywa się tyle tego paliwa, co u nas. Tę popularność tłumaczy niska cena: litr autogazu jest nawet dwa i pół razy tańszy niż litr benzyny. Na stacji znanej firmy w Warszawie za litr benzyny bezołowiowej 95 trzeba teraz zapłacić prawie 4,5 zł, a za litr gazu blisko 1,9 zł. Około 90 proc. tego paliwa importujemy z rafinerii w Rosji, na Ukrainie i Białorusi.

 

Jeśli ktoś będzie chciał skorzystać z luki w przepisach, przed którą przestrzega celnik, to budżet państwa może sporo stracić. Do końca lipca na akcyzie od autogazu fiskus zarobił już prawie 633 mln zł! Przed rokiem, kiedy stawki były niższe, było to 180 mln zł.

 

Dodatkowo ucierpiałby budżet na drogi. Od gazu do samochodów wraz z akcyzą celnicy naliczają opłatę paliwową, która trafia na konto Krajowego Funduszu Drogowego. Pieniądze te służą głównie jako wkład do inwestycji drogowych finansowanych z funduszy UE. Od gazu na cele grzewcze nie nalicza się opłaty paliwowej.

 

- Nie mamy takich wątpliwości wobec tego zapisu. Jeśli się pojawią, to wydamy interpretację, a w ostateczności sprawę rozstrzygnie sąd - powiedział nam wiceminister finansów Jarosław Neneman.

 

Także Andrzej Szcześniak z POGP nie widzi problemu. - Dotąd stawka akcyzy na gaz do samochodów była ustalana w rozporządzeniu ministra finansów, teraz ten zapis przeniesiono do ustawy - powiedział Szcześniak.

 

Jego zdaniem problemem jest egzekwowanie prawa. - Importerzy mogą sprowadzić płynny gaz do napędu samochodów, płacąc na granicy akcyzę i opłatę paliwową. Nie mogą jednak na granicy zadeklarować, że wwożą gaz do celów grzewczych, na który akcyza jest obniżona do stawki zerowej. Gaz z taką stawką można wprowadzać do obrotu tylko ze składów podatkowych. Na terenie kraju jest 200-300 takich składów. To właśnie one powinny dbać o to, czy sprzedają gaz firmom, które handlują nim zgodnie z deklaracją. To również najsłabszy punkt systemu i na tym, co dzieje się z gazem opuszczającym składy podatkowe, powinna się skupiać uwaga fiskusa - uważa przedstawiciel POGP.

 

Jego zdaniem właśnie po wprowadzeniu składów podatkowych w zeszłym roku szara strefa w handlu gazem płynnym gwałtownie się skurczyła. Jednak przyznaje, że sytuacja się zmieniła. - Teraz szara strefa wraca na rynek, ostatnio coraz szybciej - powiedział Szcześniak.

 

Posłowie postanowili znowelizować ustawę o podatku akcyzowym w połowie roku, aby zablokować plany Ministerstwa Finansów. Fiskus chciał podnieść stawki podatku na olej opałowy i gaz płynny, zrównując je ze stawkami akcyzy na olej napędowy i autogaz. W ten sposób - tłumaczył fiskus - będzie się można rozprawić z szarą strefą, np. tankowaniem oleju opałowego, który jest obłożony niskim podatkiem zamiast oleju napędowego, którego cenę obciąża dużo wyższa stawka akcyza. Akcyzą zamierzano też objąć gaz płynny do celów grzewczych, dotąd zwolniony z tego podatku. Plany te wywołały burzę, bo oznaczały gwałtowny wzrost wydatków gospodarstw domowych i firm na ogrzewanie.

 

żródło www.auto.gazeta.pl

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No cóż - kości zostały rzucone. Kto miał na tym zarobić - zarabia ...

Wg mnie - nic nie dzjeje się przez przypadek - w takie coś to nie wierzę ...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

 Share

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.