Skocz do zawartości

Serdecznie witamy w nowej wersji forum!

Pierwsze logowanie wcześniejszych użytkowników do nowego forum, wymaga wygenerowania nowego hasła (jest to czynność jednorazowa). W tym celu możemy skorzystać z linku Nie pamiętasz hasła? lub z tego u dołu okna logowania. Uwaga: Proszę podać e-mail taki sam, jaki jest ustawiony na wcześniejszym forum!

Jackow

Związki zawodowe. Czy warto się zapisać?

Polecane posty

Jackow

Czy ktoś z piszących na forum miał do czynienia ze związkami zawodowymi?

Czy mógłby podzielić się swoim doświadczeniem i refleksjami w tej kwestii?

Będę wdzięczny za każdą wypowiedź :V

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Psuj

Tiaa...

W jednej z firmie było coś takowego. Nie zapisywałem się, jak się okazało, słusznie. W kilku sytuacjach i tak skakali za szefostwem a pracowników mieli w du...e.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sterowiec40

"W kilku sytuacjach i tak skakali za szefostwem a pracowników mieli w du...e."

 

Mówiąc skakali z szefostwem masz na myśli wodzów związku zapewne - a wodzowie są do wymiany np. po 4 latach kadencji.

 

Sama idea związku jest OK tylko ludzie , pracownicy myślą po co się zapisywać jak i tak nic nie da i wolą narzekać , ale siła jest w grupie .

Większość pracowników uważa ,że niech ktoś inny zmienia świat a my zboku i w razie czego nie tracą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JANUSZ60
Czy ktoś z piszących na forum miał do czynienia ze związkami zawodowymi?

W 1981, gdy słusznie odmówiłem wyjazdu na delegację, związki (wtedy jeszcze CRZZ) potrafiły 7 dni bumelek zamienić na przepustki ,,,

Potem już było tylko tak jak mówi Psuj ,,,

skakali za szefostwem a pracowników mieli w du...e.

W 2002, gdy miałem problem z dyrektorem, to mi prezes związków powiedział, "nie mogę cię bronić bo nie wiem co on ma na ciebie"

Sama idea związku jest OK tylko ludzie , pracownicy myślą po co się zapisywać jak i tak nic nie da i wolą narzekać , ale siła jest w grupie .

Obecnie w kraju na palcach zliczysz zakłady pracy, w których związki robią jeszcze cokolwiek dla pracowników ,,,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jackow
W 2002, gdy miałem problem z dyrektorem, to mi prezes związków powiedział, "nie mogę cię bronić bo nie wiem co on ma na ciebie"

To był związek założony w tym zakładzie czy ogólnopolski?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
08/15

Należałem swego czasu do "S". Dobrze wspominam ten okres. Jako związek wypełniał swe zadanie. Głównie dzięki nim przestrzegany był w zakładzie kodeks pracy. Pewnie dlatego,że na jego czele stał człowiek charyzmatyczny i rozsądny, a załoga stała za nim murem.

 

Obecnie w kraju na palcach zliczysz zakłady pracy, w których związki robią jeszcze cokolwiek dla pracowników ,,,

Janusz zapewne wyciągnął takie wnioski po dokładnej analizie danych zebranych z całego kraju. Mając do swej dyspozycji prywatny Pentor i OBOP podzielił się swymi wnioskami pisząc tak kategoryczne zdanie. :)

 

Większość pracowników uważa ,że niech ktoś inny zmienia świat a my zboku i w razie czego nie tracą.

Otóż to Zeppelin :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JANUSZ60
To był związek założony w tym zakładzie czy ogólnopolski?

W tym okresie były w firmie dwa związki ogólnopolskie i jeden regionalny (ok. 1/4 kraju), mój był ogólnopolski ,,,

Janusz zapewne wyciągnął takie wnioski po dokładnej analizie danych zebranych z całego kraju

Nie jestem uprzedzony do związków (jeśli to miałeś na myśli), wiem cokolwiek na temat ich działalności tu i ówdzie, ale nie mnie Ciebie przekonywać ,,,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blakop
Należałem swego czasu do "S". Dobrze wspominam ten okres. Jako związek wypełniał swe zadanie. Głównie dzięki nim przestrzegany był w zakładzie kodeks pracy. Pewnie dlatego,że na jego czele stał człowiek charyzmatyczny i rozsądny, a załoga stała za nim murem.

 

Ogólnie mam podobne spostrzeżenia, z tym że u nas akurat szef związku nie ma jakiegoś tam wielkiego poważania - trochę za dużo politykują w prawą stronę, przez co tracą młody elektorat. Z zakładowej organizacji związkowej bardziej bawią się w partię - a to niedobrze. Ale nawet mimo tych mankamentów cieszę się, że są. Zawsze od strony formalnej jakoś tam wiąże to ręce pracodawcy przed pełną samowolką. ZZ u nas nawet bez poparcia obroniły wiele osób i nawet dla swoich wielkich prześmiewców potrafiły coś zdziałać w czarną godzinę. Niestety zrozumienie tego czym jest ZZ jest dla wielu za trudne dlatego nasz Związek nie za bardzo ma siłę przebicia (za małe poparcie) - ale jak mówię - wszystko zależy od ludzi... Ogólnie popieram i w każdej firmie zapisał bym się do związków, jeśli by tam były, niezależnie od opcji. Ja się zapisuję do ZZ, a nie do partii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
S.K.P-POZNAŃ
Należałem swego czasu do "S". Dobrze wspominam ten okres. Jako związek wypełniał swe zadanie. Głównie dzięki nim przestrzegany był w zakładzie kodeks pracy.

 

Ja należę do "S' od...... początku

 

Zgadzam się z "8/15" i "blakopem".Nię bedę sie rozpisywać na temat czy należeć do nich czy nie ,ale powiem ,że jak trwoga(widmo zwolnienia) to do związku.Przez te lata paru "ludków" udało sie wybronić i uratować od "złego".Zwolnienia dyscyplinarne nie wchodzą w "grę".

 

 

Zawsze od strony formalnej jakoś tam wiąże to ręce pracodawcy przed pełną samowolką.
Niestety zrozumienie tego czym jest ZZ jest dla wielu za trudne

:ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JANUSZ60
Zwolnienia dyscyplinarne nie wchodzą w "grę".

A wypowiedzenie umowy o pracę na czas nieokreślony z powodu utraty zaufania do pracownika , wybroniłbyś jako związkowiec ???

Proszę , nie piszcie tu takich pierdół, pomimo, iż ,,,

Czy mógłby podzielić się swoim doświadczeniem i refleksjami w tej kwestii?

 

podczas, gdy wszyscy wiemy, że nie ma obecnie praw dla pracowników (przynajmniej tych normalnych) oraz z jaką łatwością pracodawca może kupić bądź zmusić do współpracy związkowców ,,,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DARIO64

Ja na przykładzie swojej firmy mogę powiedzieć że związki zostały zepchnięte na margines a może niedługo przestaną istnieć ze względu na zbyt małą liczbę członków,starzy pracownicy odchodzą sami lub są zwalniani,a młodzi przyjęci przeważnie po znajomości nie zapiszą się do związków bo nie będą kąsali ręki która ich karmi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zjc
nie ma obecnie praw dla pracowników (przynajmniej tych normalnych) oraz z jaką łatwością pracodawca może kupić bądź zmusić do współpracy związkowców ,,,

 

mam podobne zdanie, a doświadczenie jeszcze gorsze i to dot. działaczy S o innych związkach zawodowych szkoda gadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
S.K.P-POZNAŃ
A wypowiedzenie umowy o pracę na czas nieokreślony z powodu utraty zaufania do pracownika , wybroniłbyś jako związkowiec ???

 

Są to suche fakty i nie do dyskusji na forum.Bez "nerw" -,to nie pierdoły tylko życie .

 

Kolega przyjmując sie do pracy w Bremie(Niemcy)u "prywaciarza" w firmie transportowej jako kierowca zszokowany był ilością związków zawodowych które to oferowały mu swoje "usługi".Były to związki które działały na terenie firmy i poza nią. Macie kogoś za granicą to zapytajcie ,czy pracodawca nie liczy się ze związkami???

 

Dobra koniec -to dyskusja przy....

:piwo

 

ps.

Dobry przewodniczący z poparciem związkowców w firmie jest praktycznie nie do zwolnienia ;)

ale to musi się odbyć "walne" ,wybory ,sprawozdanie ,składki itd.......a komu się chce...i to jest przyczyna ,a nie zły przewodniczący którego można zmienić ,ale kto go zmieni jak nikomu się nie chce przyjśc na to walne lub się zwyczajnie boi pracodawcy.Z "bojącymi " związkowcami ...................szkoda gadać. to tak jak z bojącymi diagnostami..... :P;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Regan55
podczas, gdy wszyscy wiemy, że nie ma obecnie praw dla pracowników (przynajmniej tych normalnych)

Janusz,cos na ten temat wiem ale jak...

-to dyskusja przy....

Tyz prowda...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JANUSZ60
Były to związki które działały na terenie firmy i poza nią.

 

Być może właśnie takie związki byłyby u nas skuteczniejsze ,,,

 

Dobra koniec -to dyskusja przy....

:piwo

Szkoda, bo kolega Jackow chciał zapewne poznać różne opinie,,,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blakop

U mnie związki na pewno nie siedzą w kieszeni pracodawcy, a wręcz są mu sola w oku i dobrze. Jak ktoś ma przykre doświadczenia to cóż - trudno, ale po co uogólniać?

 

związki zostały zepchnięte na margines a może niedługo przestaną istnieć ze względu na zbyt małą liczbę członków,starzy pracownicy odchodzą sami lub są zwalniani,a młodzi przyjęci przeważnie po znajomości nie zapiszą się do związków bo nie będą kąsali ręki która ich karmi

 

No trudno się z tym też z kolei nie zgodzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jackow

Szkoda, bo kolega Jackow chciał zapewne poznać różne opinie,,,

No właśnie chcę poznać opinie bo planuję w moim zakładzie założyć komórkę ogólnopolskiego związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JANUSZ60
planuję w moim zakładzie założyć komórkę

Jeśli będąc związkowcem planujesz jednocześnie pracować w swoim zawodzie w tej firmie, to radzę Ci nie obiecuj zbyt wiele załodze,,,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.