Skocz do zawartości

Gwiazda mandatami zasypana


grand
 Share

Rekomendowane odpowiedzi

Ponad 50 niezapłaconych mandatów ma na swoim koncie piosenkarka Madonna. Królowa muzyki pop jest winna brytyjskiemu urzędowi odpowiedzialnemu za ściąganie mandatów ponad 2,5 tysiąca funtów.

 

Mandatowe długi dziwią tym bardziej, że gwiazda tego formatu nie może narzekać na brak pieniędzy. Najczęściej policjanci wystawiali piosenkarce mandaty za nieprawidłowe parkowanie przed londyńską siłownią, w której gwiazda dba o kondycję.

 

Kierowca limuzyny próbował różnych wybiegów, by uniknąć kary. Czekając na piosenkarkę, wolno poruszał się kilka metrów do przodu, by za chwilę cofać się. Liczył, że pojazd w ruchu nie będzie uznany za zaparkowany. Jednak fortel ten okazał się nieskuteczny.

 

W Londynie za złe parkowanie trzeba zapłacić sto funtów. Jeżeli kierowca zdecyduje się wpłacić pieniądze najpóźniej w ciągu 14 dni, kara maleje o połowę. Jednak Madonna najwyraźniej nie zamierza korzystać z tej zniżki.

 

Źródło: interia.pl

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 months later...

Za wykroczenie drogowe darmowy obiad dla kierowcy

Jedna z warszawskich restauracji premiuje klientów za łamanie prawa. Kierowcy, którzy przyniosą niezapłacony mandat, mogą dostać darmowy posiłek. Inni restauratorzy uważają, że konkurent stosuje nieuczciwą promocję.

Nasz czytelnik - jeden z warszawskich restauratorów, skarży się, że jego konkurent z branży promuje swój lokal, zachęcając klientów do łamania prawa. Kierowcy, którzy okażą niezapłacony mandat, dostają darmowy obiad. Jego zdaniem taki sposób promocji jest nieuczciwy, tym bardziej że restauracja reklamuje się w ten sposób w prasie.

Nasz czytelnik uważa, że takim postępowaniem konkurent zachęca kierowców do niebezpiecznych zachowań na drodze.

Firmy w różny sposób walczą o klienta i stosują rozmaite metody promocji, ale są pewne granice takich działań - tłumaczy nasz czytelnik.

Wieści się roznoszą

O tej nietypowej promocji słyszało już wiele osób w stolicy i niektórzy nawet z niej skorzystali. Jeden z pracowników tej restauracji szacuje, że dziennie przychodzi od ośmiu do 12 takich klientów. Potwierdza także, że można zjeść darmowy obiad, gdy przyniesie się mandat, np. za złe parkowanie.

- To tylko kampania promocyjna, ale przychodząc do nas z niezapłaconym mandatem, można zamówić dowolne danie z karty. Jednak drinki są liczone osobno - wyjaśnia pracownik. Zaznacza, że promocja dotyczy tylko tych osób, które zostały ukarane przez policję. - Nie można przynieść kilku mandatów i zaprosić na obiad znajomych - tłumaczy. Aby móc złożyć takie zamówienie, trzeba okazać także dowód rejestracyjny pojazdu, na który został wystawiony mandat.

Na granicy prawa

Inny restaurator uważa, że jest to działanie niezgodne z prawem i nieuczciwe wobec konkurencji.

- Nie dość, że ktoś popełnił wykroczenie, to jeszcze ma być nagrodzony obiadem - skarży się właścicielka jednego z lokali.

Według prof. Tomasza Dołęgowskiego ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie zachowanie właściciela restauracji jest niewłaściwe oraz wątpliwe moralnie. - Mamy do czynienia z próbą specyficznego wynagradzania (premiowania) klientów za zachowania moralnie naganne i niezgodne z prawem. Ten sposób działania sprzyja społecznej demoralizacji - wyjaśnia. W opinii profesora postępowanie tego typu można przyrównać do akceptowania przez niektórych biznesmenów korupcji lub też do zachęcania młodych ludzi do picia alkoholu i palenia papierosów.

Policja jest bezradna

Mimo protestów przedsiębiorców, policja nic nie robi w tej sprawie. - Z pewnością jest to działanie niewłaściwe, ale nie znam przepisu, który by zabraniał tego rodzaju akcji promocyjnych - przyznaje rzecznik Komendy Stołecznej Policji Mariusz Sokołowski. Podkreśla, że jest to swego rodzaju działanie propagujące niewłaściwe zachowania w ruchu drogowym. - Żyjemy w wolnym kraju i prawo nie zabrania u nas takiego rodzaju reklamowania się przedsiębiorstw, ale nie znaczy to, że jest to właściwe postępowanie - dodaje.

Na polskich drogach dochodzi do wielu wypadków, w których giną ludzie. Powinno się raczej propagować właściwe zachowania. Zachęcanie do łamania przepisów ruchu drogowego może okazać się niebezpieczne, a skutki tego mogą być bardzo poważne. M. Sokołowski wyraża jedynie nadzieję, że kierowcy będą rozsądni i nie będą korzystać z takiej promocji

 

żródło www.wp.pl

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 weeks later...

Mandaty za „zimowe” wykroczenia

Kilkadziesiąt mandatów dostali wczoraj łódzcy kierowcy za „zimowe” wykroczenia.

Wjazd na skrzyżowanie na czerwonym świetle, nieustąpienie pierwszeństwa przechodniom na pasach i ominięcie samochodu, który przepuszcza pieszych na „zebrze” - to przewinienia, które teraz zdarzają im się częściej niż kiedykolwiek.

Przyczyną jest śliska nawierzchnia.

- Nie ma tłumaczenia, że samochód wpadł w poślizg - mówi asp. Wojciech Milecki z Sekcji Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. - Jeśli nie mógł wyhamować, to znaczy, że kierowca nie dostosował prędkości do warunków jazdy.

Ominięcie samochodu przepuszczającego pieszych jest wykroczeniem, za które grożą najcięższe kary: 500 zł mandatu i 10 punktów karnych. Kto na pasach wymusi pierwszeństwo na pieszym, naraża się na 350-złotowy mandat. Wjazd na skrzyżowanie przy czerwonym świetle kosztuje 6 punktów karnych i mandat w wysokości do 500 złotych, w zależności od okoliczności.

Typowym „zimowym” wykroczeniem jest też spowodowanie stłuczki na śliskiej jezdni. Ostatnio dochodzi średnio do ponad pięćdziesięciu stłuczek dziennie.

Autor: (mt) - Express Ilustrowany

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie płacisz mandatu - tracisz paszport

 

Nie płacisz mandatu - tracisz paszport. W taki sposób Izba Celna mobilizuje niezdyscyplinowanych przemytników, którzy zostali ukarani mandatem, a nie uregulowali za niego należności.

- Przemytnicy zatrzymani na granicy z kontrabandą niewielkiej wartości karani są utratą przemycanego towaru i mandatem - mówi Ryszard Chudy, rzecznik Izby Celnej w Olsztynie. - Najczęściej wystawiane są takie o wartości 100- 200 złotych. Zdarza się jednak, że należność za mandaty kredytowane nie jest w porę regulowana. Spóźnialscy najpierw otrzymują ponaglenie, jeśli jednak je zlekceważą muszą się liczyć z poważniejszymi konsekwencjami. Należy do nich utrata paszportu.

Unieważnienia tego dokumentu dokonuje urząd wojewódzki na wniosek izby celnej. Taki los spotkał już prawie 200 osób.

- W najbliższych dniach planujemy wysłanie kolejnych 40 wniosków, a w przygotowaniu są kolejne - mówi Ryszard Chudy.

 

www.wm.pl

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

 Share

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.