Skocz do zawartości
Norbert Jezierski

Do wszystkich urodzonych przed 1980 ...

Rekomendowane odpowiedzi

Norbert Jezierski

Do wszystkich urodzonych przed 1980

 

(reszta nie ma tu czego szukać - paszoł won!), dzisiejsze dzieci owijane są w watę!

 

Jeśli jako dzieci albo młodzi ludzie żyliście w latach 40; 50; 60 i 70-tych XX wieku - nie możecie dziś uwierzyć, że w ogóle mogliście przeżyć!

 

Dlaczego? A dlatego, że:

 

- jako dzieci siedzieliśmy w samochodach bez pasów bezpieczeństwa i poduszek powietrznych

 

- nasze łóżeczka pomalowane były farbami o krzykliwych kolorach, pełnymi kadmu i ołowiu (o rozpuszczalnikach nie wspomnę...)

 

- buteleczki z lekarstwami i innymi (nie)bezpiecznymi chemikaliami z "Wyborową" na czele dały się przecież bez trudu otworzyć a ciekawość to przecież cecha dzieci i młodzieży, prawda?

 

- drzwi i szafki w kuchni i łazience były stałym niebezpieczeństwem dla każdego z nas, zwłaszcza, że nikt nie słyszał o zamkach anty-dziecięcych...

 

- do jazdy na rowerze nikt w życiu nie włożył kasku ochronnego (podobnie na nartach albo wrotkach)

 

- wodę piło się z kranu a nie hermetycznych butelek i tym temu podobnych...

 

- pierwsze samochody budowaliśmy z pudeł albo skrzynek po kartoflach i podczas jazdy z górki stwierdzało się, że się zapomniało o hamulcach...

 

- rano wychodziliśmy z domu by pójść się pobawić, musieliśmy wrócić wtedy, kiedy zapalały się pierwsze latarnie - nikt nie wiedział gdzie nas nosi, bo nikt nie miał przy sobie komórki a sprawne budki telefoniczne można było policzyć na palcach jednej ręki (zresztą i tak nikt nie nosił grosza przy sobie...)

 

- człowiek się kaleczył, łamał kości, wybijał zęby i nikt nikogo z tego powodu nie skarżył do sądu; sami byliśmy sobie winni...

 

- jedliśmy keksy, czekoladę (często czekoladopodobną), chleb grubo posmarowany masłem, kiełbasę, kartofle, skwarki i Bóg wie jeszcze co - i co? - i nikt nie był przesadnie gruby...

 

- piliśmy w grupie z jednej butelki i nikt od tego nie umarł...

 

- nie mieliśmy: playstation, nintendo, x-box, gier video, 60 programów w telewizji, kaset video, dvd, surround sound, własnego telewizora, komputera

 

- mieliśmy świetnych kolegów i koleżanki!

 

- po prostu wychodziliśmy z domu i spotykaliśmy ich na ulicy, bez telefonowania i umawiania się, bez wiedzy rodziców (oni nie musieli nas przywozić i odwozić) - jak to było możliwe?

 

- wymyślaliśmy zabawy z kijem i kamieniem, jedliśmy ziemię, dżdżownice i temu podobne - i co? - przepowiednie też się nie sprawdziły - robaki nie żyły w naszych żołądkach a kijami nie wyłupaliśmy rówieśnikom zbyt wielu oczu...

 

- niektórzy z nas nie byli tak sprytni i przepadali na egzaminach albo powtarzali klasę i nikt nie zwoływał z tego powodu kryzysowych nauczycielskich narad...

 

- jeździło się autostopem i nikomu nie przyszło do głowy, że coś takiego może się bardzo marnie skończyć...

 

Nasze pokolenia stworzyły tak wiele! może właśnie dlatego, o czym piszę powyżej , że bez obaw, z wolnością, siłą, konsekwencją, sukcesem i klęską, gotowością na ryzyko i wiarą w drugiego. To właśnie zawdzięczamy naszym rodzicom i rodzicom naszych rodziców - i czasom naszego dzieciństwa i młodości...

 

I Ty też do nas należysz!

 

Żródło i ciąg dalszy listy:

http://www.audiostereo.pl/forum_wpisy.html?temat=10858&all=1

 

A tu coś EXTRA:

http://starzaki.eu.org/~disney/nostalgia/nosmambo/index.php

 

:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Psuj
:mrgreen: święte słowa :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sebastian ZG

Wspomnień czar - większość bajek dopiero sobie przypomniałem (może dlatego, że pamiętam je w kolorach carno-białych) ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Arton

Sklepy GS-u, drewniane kioski RUCHU, słoneczne pierwszomajowe poranki... NIby mamy dużo więcej a jednak czegoś brakuje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kontroler2
NIby mamy dużo więcej a jednak czegoś brakuje
Może tego państwa opiekuńczego, które dbało o nas :lol: Jak działa się krzywda to do sekretarza PZPR na skargę, a on jednym telefonem załatwiał wszystko ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
arek1962

Nie było to jak pielucha tetrowa.i młodzież była bardziej kulturalna. :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kontroler2

A Niewidzilna Ręka nr 1023 pomagała narąbać drewna na opał dla samotnej staruszki. Teraz najwyżej staruszkę okradnie :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Norbert Jezierski

Całymi dniami nie było mnie w domu. Jezioro i ryby, zimą - przeręble, tratwy, latem - domki na drzewach, podchody, stogi słomy, ziemianki, bomby własnej konstrukcji, zarąbiste ogniska, szukanie dawnych cywilizacji, buszowanie po cudzych stodołach, wyprawy pod namiot, autostop do południowej Francji ...

 

A dziś ? Jak zobaczę, że moje dzieci robią coś takiego, to będę umierać ze strachu. O ile oczywiście im na takie coś pozwolę ...

Inna sprawa, że większości takich rzeczy już nie są w stanie z przyczyn technicznych wykonać - niestety i stety ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sebastian ZG
autostop do południowej Francji

No to musiała być przygoda :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
berecik
bomby własnej konstrukcji, zarąbiste ogniska,

 

A ja myślałem zawsze, że byłeś takim grzecznym i przykładnym chłopcem :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Psuj
bomby własnej konstrukcji

Ja kiedyś własnoręcznie (z pomocą kombinerek) rozłożyłem chyba ze 150 naboi od PK kal 7,62, oczywiście dla prochu. Ale na sylwka były fajerwerki. A same "czubki" smugowe odpalałem na gazie (straszny smród). Może jakbym poszperał to jeszcze coś wygrzebię z garażu???

 

[ Dodano: 08-03-2006, 11:28 ]

A na prezent ślubny od kolegi dostałem F1 (oczywiście bez trotylu) ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
OLEK

A szczupaka na tarle nie kłusowałes?, może by tak powołać komisję do spraw zbadania dzieciństwa i lat młodości naszego szefuńcia.:mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Norbert Jezierski
A ja myślałem zawsze, że byłeś takim grzecznym i przykładnym chłopcem

Do dziś się zastanawiam, co mnie powstrzymało kiedyś przed rzuceniem już zapalonej zapałki na ogromny stos opału (drewno, szmaty, węgiel, wszystko podlane wylanym przez przypadek wiadrem ropy) w szkole w Koninie :oops:

Oboje z kumplem ubzduraliśmy sobie wtedy, że ropa się wypali i będzie ok (czytaj - palacz nie zauważy braku ropy) :oops:

Jeszcze mam gęsią skórkę, jak sobie przypomnę ...

 

Chyba Opatrzność czuwała. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wiesław

grało się w noża , jadło smażony chleb z cukrem , telewizor to tylko w niektórych domach,społeczeństwo było na tyle silne że przetrwało taki długi okres biedy , ale nie napadało na staruszki , kobiety , a teraz za tel , czy torebkę zabiją - ssszzzok ! co to będzie dalej ? :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
markes30

A pamiętacie Małego Modelarza (jeszcze można kupić)

http://www.allegro.pl/item90116668_maly_modelarz_nr_1_2_94.html

sklejało się takie cudo tydzień by u kolegi (mieszkał na 10 piętrze ) wypełnić go saletrą potasową z cukrem odpalić i podziwoć lot przez 30sek (raz palący się model spadł sąsiadce na balkon ale była afera) :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Arton

Na TVP2 puszczaja teraz w czwartki komedie z tamtych lat, dzis leci "Nie lubię poniedziałków", polecam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
berecik

Musze poważnie rozważyć "imprezę integracyjną" bo nie wiem czy do domu wrócę ! Tu normalnie wszyscy to jak "Ojciec chrzestny" :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Norbert Jezierski

Pamiętacie, pamiętacie ... :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
diagnosi
A pamiętacie Małego Modelarza (jeszcze można kupić)

http://www.allegro.pl/item90116668_maly_modelarz_nr_1_2_94.html

sklejało się takie cudo tydzień by u kolegi (mieszkał na 10 piętrze ) wypełnić go saletrą potasową z cukrem odpalić i podziwoć lot przez 30sek (raz palący się model spadł sąsiadce na balkon ale była afera) :lol:

 

Święta racja , ja skleciłem dość niezdarnie pospiesznie ORP" ŚLązak" . Doszedłem do wniosku że trzeba go zdematerializować napełniłem go w/w ładunkiem saletry.A teraz 20 latki konstruują bomby grozi im do 8 lat. Wypuściliśmy razem z kolegą go w "morze"- mała glinianka w drodze na jezioro, napełniliśmy strzykawki benzyną . Końcówkę stzrykawki podpalało się i miotaczem celowało w okręt. A tak w ogóle mieszkaliśmy bliko lasów, jezior, i dwóch poligonów wojskowych ( BWP, T- 34, BRDM, działo poniemieckie przeciwlotnicze 80mm, zapalniki elektryczne , makiety czołgów samochodów, resztki trotylu i wartownicy ganiający nas po całym poligonie. PIĘKNE CZASY

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
arek1962

Teraz po tych wyznaniach rozumiem twój avatar. :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
OLEK

A niech jeden z drugim przyjedzie na imprezę z tym czym się bawił za młodu z kolegami to się bedzie działo. :D:D:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
markes30
A niech jeden z drugim przyjedzie na imprezę z tym czym się bawił za młodu z kolegami to się bedzie działo

Ja przyjadę z tym czym bawiłem się z koleżankami :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sebastian ZG

No to Markes załatwimy ci autobus i jak nie bedzie pełny to cie nie wpuścimy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Norbert Jezierski
Ja przyjadę z tym czym bawiłem się z koleżankami

Z tym to chyba wszyscy przyjedziemy ;-)

 

Ps. Mam takie niedyskretne pytanie - czy to było - podobnie jak u mnie - zabawy w lekarza ? Czy mówisz już o tych późniejszych zabawach ? :mrgreen::mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.