Skocz do zawartości

Porsche, Mercedes i inne z USA - VIN vs FIN


Rekomendowane odpowiedzi

Cześć 

Jak robicie BZPZZWT zaraz po ściągnięciu z USA, co wpisujecie, VIN czy FIN?

Numer z papierów czy z nadwozia ?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
leski66
12 minut temu, michal_k napisał:

Robimy CWOCC

A co to ?, albo o co chodzi , jeżeli można wiedzieć. :smile:

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, yogi1984 napisał:

😲Z kapelusza.

?

NUMER N NADWOZIU JEST INNY NIŻ W DOKUMENTACH....

nie rozumie skąd takie nastawienie

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, motonita napisał:

 co wpisujecie, VIN czy FIN?

FIN -  zawsze na końcu filmów, najczęściej francuskich, ale może być i odręcznie na zaświadczeniu z badania zgodności 

VIN - jeśli tyczy się pojazdów, względnie numer ramy.

NIP - jeśli na fakturę

UFF - po badaniu, jeśli musiałem naszukać się różnych danych potrzebnych do badania

 

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, michal_k napisał:

Przy badaniu zgodności numer porównuje się z wnioskiem.

na tabliczce będziesz miał inny numer niż na podszybiu

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wojteczek

Podobny temat był już poruszany. Pojazd opuszczając fabrykę miał nadany Vin dla warunków europejskich, ponieważ trafił za ocean to nadali mu swój Nr spełniający ich wymagania. Moim zdaniem należy posługiwać się ostatnim nadanym mu Nr, czyli tym z za szyby i taki też jest zapewne w dokumentacji z USA.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
yogi1984
25 minut temu, wojteczek napisał:

czyli tym z za szyby i taki też jest zapewne w dokumentacji z USA.

 

19 godzin temu, motonita napisał:

NUMER N NADWOZIU JEST INNY NIŻ W DOKUMENTACH....

@wojteczek pan @motonita jest certyfikowanym rzeczoznawcą i te jego pytania to takie droczenie się 😉

Edytowane przez yogi1984
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, wojteczek napisał:

Pojazd opuszczając fabrykę miał nadany Vin dla warunków europejskich, ponieważ trafił za ocean to nadali mu swój Nr spełniający ich wymagania. Moim zdaniem należy posługiwać się ostatnim nadanym mu Nr, czyli tym z za szyby i taki też jest zapewne w dokumentacji z USA.

ale ten numer nie jest trwale naniesiony na nadwozie.... a numer vin powinien być nierozłączny z nadwoziem

3 godziny temu, yogi1984 napisał:

 

pan @motonita jest certyfikowanym rzeczoznawcą i te jego pytania to takie droczenie się 😉

a co Cię tak bardzo interesuje kim ja jestem ?

kiedyś to forum było ogromna bazą wiedzy, byli tu ludzie którzy potrafili odpowiadać merytorycznie....

a teraz niektórzy maja sie za nie wiadomo kogo... jak dzwon... głośni a w środku pusto

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, motonita napisał:

ale ten numer nie jest trwale naniesiony na nadwozie.... a numer vin powinien być nierozłączny z nadwoziem

Ale jeżeli jest to wersja amerykańska to @Paprock wklejał gdzieś info o nr VIN i powinieneś był się z tym zapoznać, dla ułatwienia tu poczytaj , jest to odpowiedź w 100% merytoryczna. Czytaj, wyciągaj wnioski, bo inaczej to 

 

18 minut temu, motonita napisał:

jak dzwon... głośny a w środku pusto

 

:wink:

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panie Rzeczoznawca, numer na tabliczce zamontowany na podszybiu jest numerem który uznajemy jako trwale umieszczony na pojeździe i było kilka pism dotyczących tego zagadnienia. Coś was słabo trenują w tej fabryce

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wojteczek
6 godzin temu, motonita napisał:

ale ten numer nie jest trwale naniesiony na nadwozie.... a numer vin powinien być nierozłączny z nadwoziem

Chcesz powiedzieć że większość sprowadzonych z Ameryki jest zarejestrowanych niezgodnie z przepisami? A jeżeli ten pojazd kiedyś z jakiegoś powodu będzie miał nadany nr przez starostę to który według Ciebie będzie obowiązywał?

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Paprock

No kurczę pieczone, szczerze mówiąc to amerykański VIN jest "uznawany", czyli taki naginany, naciągany. Nadany zgodnie ale nie z przepisami, nadany zgodnie z interpretacjami. Gdyby na tip-top było w zgodzie, to zbędne byłyby wykładnie, opinie, rozpiski tak ministerstwa jak i instytutu. Tyle. Życie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
danielg539

Gdyby był zgodny na tip-top, to amerykańskie wersje pojazdów sprzedawane w europie nie posiadały by numeru VIN grawerowanego na stałym elemencie konstrukcyjnym.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.