Skocz do zawartości

Zmieniam pojemnosc


nermack
 Share

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich goraco zarejestrowałem sie na tym forum z myslą ze mi udzielicie pomocy :)

 

Sprawa wyglada nastepujaco. Posiadam fiata126p i aktualnie jestem na ukończeniu montazu silnika o pojemnosci 903 ccm. No i w zwiazku z tym pytam czy przeglad moge zrobic na pierwszej lepszej stacji czy musze jechac na okregówke??

 

Licze na wasze odpowqiedzi ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Badanie takie może wykonać Stacja Okręgowa, lub "podstawowa" z rozszerzeniem uprawnień o te objęte literką "e". Obawiam się jednak, że nie obejdzie się bez opinii rzeczoznawcy. "Maluch" nie jest autem, w którym beztrosko można zamontować zbyt "mocny" silnik, z wyjątkiem przypadków przeznaczenia go do celów sportowych.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Powiem tak konstrukcja samochodu sie nie zmienia bo tylnia belka zostaje nie naruszona a chłodnica jest umieszczona z przodu a pod autem ida miedziane rury łaczace chlodnice z silnikiem ;)

 

 

Chodziło mi tylko o to czy papierek o zmianie pojemnosci może mi wystawic pierwszy lepszy diagnosta

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja juz bylem u siebie na stacji i wypytałem o wszystko. Gośc mi powiedzial że jeżeli wszystko bedzie zrobione fajnie a nie tak że sie to rozleci przy pierwszej okazji to mi podbije. Zreszta dziwi mnie to ze macie takie podejscie do malucha. Mam duzo znajomych którzy maja inne silniki w maluchach np. 1.1, 1.4 tubro a nawet mam kolege który włozył uturbiony silnik 2.0l nie wiem jak on tro tam zmiescil ale fajnie chodzi. :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Widzisz - problem jest tego typu, że jeśli w wypadku zginiesz Ty, ktoś z Twojej rodziny lub zupełnie obca osoba, lub ktokolwiek zostanie ciężej ranny - to na pierwszy ogień poleci diagnosta i na dzień dobry straci możliwość wykonywania zawodu na - najprawdopodobniej - 5 lat. Za co ? Ano za to, że dopuścił ten pojazd do ruchu. Rzadkością nie jest kara więzienia, nie zawsze w zawiasach - i kara grzywny. Jest jeszcze czasami proces z powództwa cywilnego ...

 

Kto myśli rozsądnie - chroni swoje cztery litery - ot co.

Są pewne przepisy dotyczące warunków technicznych pojazdów w szerokim tego słowa znaczeniu (myślę tu również o Prawie o ruchu drogowym), które są dla diagnostów rzeczą świętą. Są tacy, którzy przymykają oko, inni nie. Musisz ich zdanie uszanować - tu poznałeś stanowisko tych mądrych diagnostów.

 

Jeśli coś sobie załatwisz (co w Polsce nadal jest popularne) w tej materii - musisz się liczyć z konsekwencjami ...

 

Ale życzę Ci jak najlepiej - podobnie jak i inni na tym forum. I bardzo dobrze cię rozumiem - ale prawo jest prawem ...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Madre to co napisałes Norbert tylko wiesz jesli nawet ktoś zginie a nie będzie to z mojej winy to chyba nie będa obarczac wina diagnosty ??

 

Zreszta najpierw jade do rzeczoznawcy bo on mi wszystko powie co według niego może nie wytrzymac co zmienic co ulepszyc żeby to sie trzymało kupy.

 

Pozdrawiam i dzieki za mądre wypowiedzi :)

 

Mam nadzieje że maluszek sie podoba??

:roll:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zreszta najpierw jade do rzeczoznawcy bo on mi wszystko powie co według niego może nie wytrzymac co zmienic co ulepszyc żeby to sie trzymało kupy.

Wśród rzeczoznawców też są rzeczoznawcy i rzeczoznawcy

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Rzeczoznawca napewno Ci powie co , jak i gdzie poprawić lub przerobić bo w tej dziedzinie jest specjalistą.

 

Rzeczoznawca nie zapyta dlaczego zmieniasz konstrukję, której najlepsi inżynierowie nie dali rady.

Rzeczoznawca wykona swoją robotę za którą Ty mu zapłacisz.

 

Rzeczoznawca nie będzie się pytał dlaczego Ci nie zależy na życiu Twoim oraz innych.

 

Rzeczoznawca NIE dopuszcza takich i innych pojazdów do ruchu.

 

Rzeczoznawca NIE pójdzie do więzienia w razie gdy dojdzie do najgorszego.

 

 

 

Po pierwsze to nie jest zmiana pojemności tylko (no właśnie co :?: )

A po drugie poczytaj sobie posty w dziale Badania a tuning dużo się stamtąd dowiesz.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Madre to co napisałes Norbert tylko wiesz jesli nawet ktoś zginie a nie będzie to z mojej winy to chyba nie będa obarczac wina diagnosty ??

A nie daj Boże jak Tobie nie uda się również przeżyć to jak sądzisz komu się dostanie jak nie diagnoście. Rodziny będą szukały sprawcy a wówczas standardowe zdanie:... że jakby diagnosta nie dopuścił to nie nastąpiłaby tragedia..."

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

(...) jesli nawet ktoś zginie a nie będzie to z mojej winy to chyba nie będa obarczac wina diagnosty ??

 

A. Będą - bo ktoś zginął lub został ranny. Każde życie jest tak samo cenne i nie ma tu znaczenia, kto zawinił.

B. Na jakiej podstawie uważasz, że Ty nie możesz popełnić błędu ? Jasnowidz czy cóś ;-)

 

Hmmmm, tak z innej strony - lubię ludzi, którzy mają jakiś cel przed sobą i swoją pasję w zanadrzu :!:::D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No tak to juz jest że moja pasja mnie wciągla az po uszy.

 

szkoda że wy diagności patrzycie na ta cała przeróbke z najgorszej strony.

to że moge sie zabic to wiadome tylko wcale nie jest powiedziane że bez takich przeróbek uda mi się ominąc smierc i według mnie jedno z drugim mija się z celem.

 

Mam nadzieje że wszystko mi się uda pozałatwiac.

 

zreszta wkladajac ten silnik wcale nie mam na mysli wyciagania z tej mocy wszystkiego co sie da bo jechac maluchem 95km/h to juz jest strach a co dopiero więcej :)

Kiedyś jechałem nim na seryjnym silniku 135km/h i powiem wam ze wiecej tego nie chce robic bo szkoda życia zreszta zwolniłem bo silnik dostal takich drgań ze sie obejmy z tłumika sypaly :)

 

głównym celem tej przeróbki jest zwiększenie przyspieszenia i pokazanie dresikom z bmw co mój maly poczciwy fiacik potrafi ;)

 

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

głównym celem tej przeróbki jest zwiększenie przyspieszenia i pokazanie dresikom z bmw co mój maly poczciwy fiacik potrafi
szkoda że wy diagności patrzycie na ta cała przeróbke z najgorszej strony.

To co to w końcu jest : twoja pasja czy zawody z "dresikami" ? :mrgreen:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kolrgo nermack ja jeszcze kilka lat temu handlowałem maluchami (dlatego mam do nich sentyment, nawet żonę dzięki nim poznałem), miałem ich około 400 - 450 (to nie jest żart) i żadnym nie przekroczyłem bariery 130 km/h. Dlatego nie wierzę, że seryjnym "kaszlem" jechałeś 135, to musiał być duży błąd licznika.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

 Share

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.