Skocz do zawartości

Oświetlenie i podzespoły w SAMie. A homologacja.


PGS2

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

 

Jak wygląda sprawa z oświetleniem SAMa. Otóż widziałem zarejestrowany pojazd, który miał własnoręcznie wykonane lampy przednie jak i tylne we własnym zakresie. Co ciekawe tył to wyłącznie diody LED.

 

Świecą przypuszczam zgodnie z wszelkimi normami ale jak sądzę nie maja homologacji. Wnioskuję stąd, iż auto powstało przed oficjalną premierą i żadnych oryginalnych (homologowanych) części właściciel nie mógł zakupić. Bo oryginalne auto nie uzyskało jeszcze homologacji.

 

Tu link do tego SAMa i jego lamp. Przednie to składanka soczewek z VW tył diody LED.

 

Auto zarejestrowane przez członka Automobilklubu Krakowskiego jak widać na fotkach!

 

http://www.carsdream.com/naszeauta_0038.html

 

Teoretyzując... Jeżeli też zbuduję sobie SAMa - Replikę jakiegoś sportowego pojazdu. Czy mogę sam zrobić oświetlenie - bez homologacji? Czy diagnosta uzna na przeglądzie, że wszystko jest ok jeśli świecą prawidłowo?

 

Pozdrawiam

PGS2

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 50
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

  • PGS2

    10

  • adam1501

    6

  • DARIO64

    5

  • Jacdiag

    4

Witam.

 

 

Teoretyzując... Jeżeli też zbuduję sobie SAMa - Replikę jakiegoś sportowego pojazdu. Czy mogę sam zrobić oświetlenie - bez homologacji? Czy diagnosta uzna na przeglądzie, że wszystko jest ok jeśli świecą prawidłowo?

 

 

 

Chyba że Diagnosta bedzie ślepy.

 

Ciekawy który to Diagnosta robił tego "Sama".

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Auto zarejestrowane przez członka Automobilklubu Krakowskiego jak widać na fotkach!

 

http://www.carsdream.com/naszeauta_0038.html'>http://www.carsdream.com/naszeauta_0038.html

Znalazłem na niego haka aby mu nie zrobić pozytywnego przeglądu :lol: .......................nieprawidłowe umiejscowienie przedniej tablicy rejestracyjnej :evil::evil::evil:

 

A poważnie to wielki szacunek dla wykonawcy takiej przeróbki, bo takiego zdeterminowania to bym w sobie nie znalazł 8)

Auto zarejestrowane przez członka Automobilklubu Krakowskiego jak widać na fotkach!

 

http://www.carsdream.com/naszeauta_0038.html

Znalazłem na niego haka aby mu nie zrobić pozytywnego przeglądu :lol: .......................nieprawidłowe umiejscowienie przedniej tablicy rejestracyjnej :evil::evil::evil:

 

A poważnie to wielki szacunek dla wykonawcy takiej przeróbki, bo takiego zdeterminowania to bym w sobie nie znalazł 8)

Tu link do tego SAMa i jego lamp
to nie jest SAM, ten samochód został zbudowany na podwoziu innego samochodu i na dodatek nawet tej samej marki, tylko modelowo troszkę inaczej......

 

No i teraz jest jeszcze kwestia uznania takiej głębokiej przeróbki w świetle naszych niejasnych przepisów oraz szukania dobrego wyjścia ze złej gry jaką prowadzimy jako diagności, no i jestem w kropce :?:?

Świecą przypuszczam zgodnie z wszelkimi normami ale jak sądzę nie maja homologacji.
niby proste bo przeważnie samy to p-pki lekkie i nikt tam robionych diodowych lamp nie wsadza, no ale w przypadku sama jako replika przy braku oryginału robi się problem.............
Czy diagnosta uzna na przeglądzie' date=' że wszystko jest ok jeśli świecą prawidłowo? [/quote'] :?::?::?: diagnosta ma napisane że np lampy mają być wykonane zgodnie z przepisami, a taką zgodność potwierdza homologacja, a jeżeli ci uzna tą lampę to w ekstremalnym przypadku kiedy ktoś zginie jego prawnik na pewno wykorzysta brak homologacji przeciwko diagnoście.........................
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak wygląda sprawa z oświetleniem SAMa

Ma spełniać warunki określone w paragrafie 10 Dz.U. 32, jeżeli nie spełnia to wynik badania jest wiadomy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam.

 

Dziś specjalnie podjechałem do Instytutu Transportu Samochodowego w Warszawie i rozmawiałem z kierownikiem pracowni obsługi i diagnostyki samochodowej. Osobą, która w ITSie zajmuje się min. pojazdami marki SAM.

 

I on mi dziś 14 stycznia 2010r. powiedział, że zgodnie z obowiązującymi przepisami pojazdy marki SAM nie muszą posiadać elementów homologowanych. Zarówno jeśli chodzi o oświetlenie, zawieszenie jak i nawet układ kierowniczy. Przednia szyba to samo - musi mieć za to certyfikat wygrawerowany bezpieczeństwa.

 

Przepisy są takie same w całym kraju.

 

Może jest ktoś chętny z diagnostów i zadzwoni do ITSu

tu kontakt: http://www.patronat.pl/new/kontakt/kontakt.htm

 

i potwierdzi tą informację? W końcu jadący do Was na przegląd potencjalny klient płacąc za tą usługę oczekuje, że znacie przepisy prawa, których przestrzeganie Was obliguje przy takich przeglądach. I potwierdzi lub zaprzeczy.

 

Wy też zapewne Diagności jak idziecie do urzędu załatwić jakąś sprawę oczekujecie zgodnego z prawem załatwienia sprawy. A chyba każdego irytuje mocno ktoś kto nie zna przepisów i mówi, że tak nie wolno. A wy wiecie, że jednak można... W waszym przypadku brak tej wiedzy to po prostu wstyd... zwłaszcza jak ktoś Was "zagnie".

 

Dlatego proszę ustalmy dla wspólnego dobra kto ma rację???

Diagności czy Klienci?

 

Pozdrawiam

PGS2

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam.

 

Dziś specjalnie podjechałem do Instytutu Transportu Samochodowego w Warszawie i rozmawiałem z kierownikiem pracowni obsługi i diagnostyki samochodowej. Osobą, która w ITSie zajmuje się min. pojazdami marki SAM.

 

I on mi dziś 14 stycznia 2010r. powiedział, że zgodnie z obowiązującymi przepisami pojazdy marki SAM nie muszą posiadać elementów homologowanych.

 

A to ciekawe pracuję w stacji która jet pod PATRNATEM ITS ,kiedyś dzwoniłem do nich

w sprawie osobowego SAM-a i powiedzieli że ma odpwiadać takim samym warunkom

technicznym jak nowy.

 

§ 3. 1. Badanie zgodności pojazdu marki "SAM" z warunkami technicznymi polega na sprawdzeniu:

1) prawidłowości konstrukcji i montażu pojazdu;

2) czy pojazd odpowiada warunkom technicznym;

3) czy stan faktyczny pojazdu odpowiada warunkom technicznym zgłoszonym przez właściciela pojazdu we wniosku o przeprowadzenie badania zgodności pojazdu marki "SAM" z warunkami technicznymi, którego wzór określa załącznik nr 4 do rozporządzenia

 

To w/g pkt.2 ma odpowiadać warunkom technicznym czy nie?

 

Jakoś sobie nie wyobrażam żeby przyczepa lekka miała np. niehomologowany zaczep,gdzie

homologacja jest wymagana od kilkunastu lat,a właścicel wyklepie sobie zaczep na kowadle

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dlatego proszę ustalmy dla wspólnego dobra kto ma rację???

W Dz.U. 238 z 2004 roku odnoszący się do pojazdów marki SAM mówi wyraźnie w cytowanym przez mego poprzednika paragrafie, że pojazd ma spełniać warunki techniczne, natomiast w Dz.U. 32, który stanowi o warunkach technicznych jest zapis w paragrafie 1, że nie dotyczy on pojazdów zabytkowych co czyni wiadomym, że pojazd marki SAM ma spełniać te warunki. Skoro ma je spełniać to paragraf 10 warunków technicznych mówi wyraźnie: "§ 10. 1. Przedmioty wyposażenia i części pojazdów związane z bezpieczeństwem ich użytkowania i ochroną

środowiska mogą być stosowane w pojazdach, jeżeli spełniony jest co najmniej jeden z następujących

warunków:

1) oznakowane są znakami homologacji międzynarodowej stosowanymi w homologacji Europejskiej Komisji

Gospodarczej Organizacji Narodów Zjednoczonych (EKG ONZ) - "E" lub Unii Europejskiej - "e";

2) oznakowane są cechami producenta pojazdu, na który wystawiono krajowe świadectwo homologacji

typu pojazdu; ocechowanie to powinno być zgłoszone do upoważnionej jednostki celem ewidencji;

3) oznakowane są cechami dostawcy producenta pojazdu, na który wystawiono krajowe świadectwo

homologacji typu pojazdu; ocechowanie to powinno być zgłoszone do upoważnionej jednostki celem

ewidencji;

4) oznakowane są znakiem zgodności zgodnie z przepisami o systemie oceny zgodności i akredytacji;

przepisu nie stosuje się do przedmiotów wyposażenia i części oznakowanych znakiem bezpieczeństwa na

podstawie dotychczasowych przepisów o badaniach i certyfikacji;"

Więc w dalszym ciągu twierdzę, że nie można stosować np. reflektorów marki SAM bez cytowanych oznaczeń. Jeżeli ten Pan twierdzi inaczej poproszę o stosowne paragrafy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

natomiast w Dz.U. 32, który stanowi o warunkach technicznych jest zapis w paragrafie 1, że nie dotyczy on pojazdów zabytkowych co czyni wiadomym, że pojazd marki SAM ma spełniać te warunki

 

Dokładnie , dochodzi jeszcze wykaz części które nie mogą być ponownie zamontowane.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

natomiast w Dz.U. 32, który stanowi o warunkach technicznych jest zapis w paragrafie 1, że nie dotyczy on pojazdów zabytkowych co czyni wiadomym, że pojazd marki SAM ma spełniać te warunki

 

Dokładnie , dochodzi jeszcze wykaz części które nie mogą być ponownie zamontowane.

 

 

:ok . I tak ma być. Ten Pan w ITS musi poczytać Dzienniki Ustaw.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ten Pan w ITS musi poczytać Dzienniki Ustaw.

 

Przepisy są takie same w całym kraju.
:D:D:D

 

[ Dodano: 14-01-2010, 17:14 ]

i ten Pan sprawuje patronat nad skp?

 

Raczej nie, ale jeżeli jest to naprawdę

rozmawiałem z kierownikiem pracowni obsługi i diagnostyki samochodowej

to powiem tylko O K.... bo jest to naprawdę mądry facet.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kolego "PGS2", pan z ITS odpowiedział Ci wprost na prosto zadane pytanie. I odpowiedział prawidłowo. Nie wszystkie elementy SAM-a muszą być homologowane. Mogą być też "tylko" atestowane. Możesz też np. wykonać lampę czy reflektor we własnym zakresie i poddać ją certyfikacji w uprawnionym ośrodku badawczym. :o

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam.

 

Cóż mogę powiedzieć. Aby wyjaśnić sprawę jutro na pewno zadzwonię a może jak się uda to i przejadę się raz jeszcze do ITS. I ponownie porozmawiam z Panem Kierownikiem. Przedstawiając mu Wasze argumenty, paragrafy. Tym razem poproszę o konkretne paragrafy, które mówią wg. niego, że mogę np. lampy zrobić sobie sam. Mój błąd, że od razu o nie nie poprosiłem dziś. Ten Pan jest bardzo rzeczowy i zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie jeśli chodzi o merytorykę swej wypowiedzi.

 

Tak przy okazji dodam, że poinformował mnie także o tym, że tworzy się projekt nowelizujący tematykę pojazdów marki SAM. Który najprawdopodobniej wejdzie w życie za dwa lata. I o ile teraz zarejestrowanie SAM to kilkaset złotych o tyle nowe przepisy zakładają, że będą to kwoty idące już w tysiące zł. I co istotne zmienią się przepisy co do rejestracji SAMa. Słowem. Dużo więcej biurokracji. I dużo większe koszty. Mamy niby demokrację ale już nie tak łatwo będzie zarejestrować pojazd marki SAM. Ponoć przepisy w naszym kraju są jednymi z bardziej liberalnych w Europie w tematyce SAM.

Jutro opiszę co ustaliłem.

 

Pozdrawiam

PGS2

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ten Pan jest bardzo rzeczowy i zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie jeśli chodzi o merytorykę swej wypowiedzi.

Super, że jest ktoś z kim można rzeczowo porozmawiać. Zobaczymy co uzyskasz, bo może jest coś o czym nie wiemy i brniemy w ślepą uliczkę. Czekamy...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Że przepisy w RP są bardzo liberalne dla SAM-ów, to mało powiedziane. Według mnie to jest po prostu kryminał!. W normalnym systemie prawnym, prawie każdy pojazd silnikowy, przed dopuszczeniem go do ruchu na drogach publicznych musi uzyskać homologację. Czym są przepisy i badania homologacyjne, nie muszę chyba pisać. Tymczasem nasi "mądrzy" (i mam wrażenie, że chyba "najmądrzejsi" na całym świecie) twórcy przepisów, ot tak sobie, zupełnie beztrosko scedowali cały ten proces na barki diagnostów, wymyślając jakieś zupełnie irracjonalne pojęcie" "SAM". Ich zdaniem jest to tak prosta procedura, że może ją wykonać jeden prosty człowiek, dysponujący kilkoma urządzeniami i nie zawsze wystarczającą wiedzą! Zgroza! To, co robią wyspecjalizowane i z wysokimi upoważnieniami ośrodki, ich zdaniem, z powodzeniem może zrobić jeden człowiek zatrudniony na uprawnionej SKP. Czegoś takiego nie ma chyba nigdzie w ucywilizowanym motoryzacyjnie świecie. Rozumiem - można sobie jakiś wehikuł zbudować i jeździć nim poza drogami publicznymi. Proszę bardzo! Zbuduj sobie i jedź na złamanie karku. Ale, jeśli ktoś usiłuje takie wybryki usankcjonować prawnie i wplątuje w to niewinnych i bezbronnych wobec tego "pseudo"-prawa ludzi, czyli diagnostów, to już przestaje być śmieszne. To już pachnie kryminałem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam.

 

Z moich informacji wynika, że na ten przykład w Wielkiej Brytanii pojazdy typu SAM zwane kit karami - potocznie, są bardzo popularne. Więcej są miejsca w Anglii gdzie w co którymś garażu ludzie dłubią różne SAMy... :) na porządku dziennym są Lacosty = Repliki Lotusa Super 7 z silnikami od motocykli! Proszę spojrzeć na wyspiarską markę Morgan. Ona buduje swoje pojazdy na podzespołach BMW. http://www.morgan-motor.co.uk/ z tego co słyszałem sami budują ramę, karoserię i wnętrze. Jak się bliżej przyjrzeć to jest pojazd marki SAM. Tyle, że "homologowany" i dlatego sprzedają pod własną nazwą.

 

Co mogę powiedzieć. W znamienitej większości takie SAMy, które przyjeżdżają na przegląd są w świetnym stanie technicznym i z przemyślana konstrukcją. Widzę na ulicy częściej prawie nowe samochody w tak marnym stanie technicznym, że sam się dziwię jak one mogły przejść doroczny przegląd? Co z tego, że mają homologację jak są pospawane z trzech różnych aut! Owinięte wokół drzewa ale na ramie wyprostowane tak, że zostawiają 4 ślady. Większość robi naprawy aby taniej aby szybciej. Wystarczy się przejść do pierwszego komisu z brzegu. Na wierzchu błotniki aż lśnią. Pod spodem rama wygląda jak harmonijka. Albo przeżarta przez rdzę. Co mi po homologacji w takim aucie! Gwarantem bezpieczeństwa jest??? Chyba tylko nowy pojazd tak ma. Ale zwykły Kowalski powie ale cudo! Jak nowy!

Kupuje, pakuje rodzinę do środka wiesza na wstecznym lusterku różaniec i obrazek św. Krzysztofa i jedzie poświęcić nowy, błyszczący nabytek w niedziele do kościoła. Lub w mieście do Centrum Handlowego.

 

SAMów dowiedziałem się w ITS rocznie rejestruje się do 300 sztuk. Takich naprędce naprawianych nówek zasuwają tysiące po ulicach... Gdzie jest większa skala problemu?

 

Te SAMy budują pasjonaci motoryzacji. Tu nie ma przypadkowego faceta, który leżał, wstał i powiedział to teraz zbuduję sobie bolid F1. Tacy to budują pojazdy na polne i leśne drogi gdzie nawet leśniczego trudno zobaczyć. I na tym taki "producent" kończy swą przygodę.

 

 

Pozdrawiam

PGS2

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak się bliżej przyjrzeć to jest pojazd marki SAM. Tyle, że "homologowany" i dlatego sprzedają pod własną nazwą.
Skoro homologowany to już nie SAM
Co mogę powiedzieć. W znamienitej większości takie SAMy' date=' które przyjeżdżają na przegląd są w świetnym stanie technicznym[/quote'] Skąd wiesz ze w świetnym stanie technicznym ?
Widzę na ulicy częściej prawie nowe samochody w tak marnym stanie technicznym' date=' że sam się dziwię jak one mogły przejść doroczny przegląd?[/quote'] Skąd wiesz że przeszły może jeżdżą bez przeglądu ?
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam.

 

Jeszcze wczoraj wysłałem do Pana Kierownika maila z wskazanymi przez Diagnostów paragrafami, które w/g. nich nakazują mieć homologację w pojazdach marki SAM.

 

Dziś 15 stycznia otrzymałem maila z odpowiedzią od Pana Kierownika pracowni obsługi i diagnostyki samochodowej. Przypomnę. Osobą, która w ITS zajmuje się min. pojazdami marki SAM.

 

I oto jego odpowiedź:

 

Art. 68 ust. 17 ustawy prawa o ruchu drogowym zwalnia pojazdy marki "SAM" z

obowiązku homologacji. Jak już Panu mówiłem stosuje się w takim przypadku

zapisy art. 66 ustawy prawo o ruchu drogowym (Dz. U. nr. 108 z 2005 r. poz.

908 z późn. zm.).

 

Jako osoba fizyczna myślę, że powinienem się trzymać przepisów wskazanych przez ITS. Gdyż to chyba ITS przeprowadza szkolenia dla min. diagnostów. I jest chyba jakąś jednostką nadrzędną w końcu sprawuje patronat nad kilkoma SKP??? Tu oczywiście zgaduję. Ale może ktoś wytłumaczy mi jak to jest? Słyszałem oczywiście, że diagnosta ma prawo nie brać pod uwagę opinii rzeczoznawcy. Tylko po co sądy wzywają na rozprawy biegłych sądowych, którzy są chyba przecież rzeczoznawcami... :roll:

 

Reasumując to kto ma rację? Kierownik z ITS czy też Wy Diagności? Może ktoś z Was diagnostów jako władzy wykonawczej nad nami kierowcami skontaktuje się z ITS (kontakt podałem wcześniej kilka postów) I zrewiduje swoją i naszą wiedzę.

 

Poniżej wskazana podstawa prawna.

 

Art. 68. 1. Producent lub importer nowego pojazdu samochodowego, ciągnika rolniczego, motoroweru, tramwaju lub przyczepy oraz przedmiotów ich wyposażenia lub części jest obowiązany uzyskać dla każdego nowego typu tych pojazdów, przedmiotu ich wyposażenia i części świadectwo homologacji wydane przez ministra właściwego do spraw transportu.

 

17. Przepisy ust. 1-16 nie dotyczą pojazdu:

1) zabytkowego;

2) zbudowanego przy wykorzystaniu nadwozia, podwozia lub ramy konstrukcji własnej, którego markę określa się jako "SAM";

3) specjalnego lub używanego do celów specjalnych Sił Zbrojnych, Policji, Straży Granicznej, kontroli skarbowej, Służby Celnej, Służby Więziennej oraz Straży Pożarnej;

 

Art. 66. 1. Pojazd uczestniczący w ruchu ma być tak zbudowany, wyposażony i utrzymany, aby korzystanie z niego:

1) nie zagrażało bezpieczeństwu osób nim jadących lub innych uczestników ruchu, nie naruszało porządku ruchu na drodze i nie narażało kogokolwiek na szkodę;

2) nie zakłócało spokoju publicznego przez powodowanie hałasu przekraczającego poziom określony w przepisach szczegółowych;

3) nie powodowało wydzielania szkodliwych substancji w stopniu przekraczającym wielkości określone w przepisach szczegółowych;

4) nie powodowało niszczenia drogi;

5) zapewniało dostateczne pole widzenia kierowcy oraz łatwe, wygodne i pewne posługiwanie się urządzeniami do kierowania, hamowania, sygnalizacji i oświetlenia drogi przy równoczesnym jej obserwowaniu;

6) nie powodowało zakłóceń radioelektrycznych w stopniu przekraczającym wielkości określone w przepisach szczegółowych.

1a. Autobus, samochód ciężarowy o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t i ciągnik samochodowy, dla którego określono dopuszczalną masę całkowitą zespołu pojazdów powyżej 3,5 t, powinny być wyposażone w homologowany ogranicznik prędkości montowany przez producenta lub jednostkę przez niego upoważnioną, ograniczający maksymalną prędkość autobusu do 100 km/h, a samochodu ciężarowego i ciągnika samochodowego do 90 km/h.

1b. Przepis ust. 1a nie dotyczy pojazdu:

1) specjalnego lub używanego do celów specjalnych Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Straży Granicznej, Służby Więziennej, Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej i jednostek ochrony przeciwpożarowej;

2) zabytkowego;

3) nierozwijającego, ze względów konstrukcyjnych, prędkości większej niż odpowiednio określone w ust. 1a;

4) używanego do prowadzenia badań naukowych na drogach;

5) przeznaczonego wyłącznie do robót publicznych na obszarach miejskich.

1c. Minister właściwy do spraw transportu, mając na uwadze szczególne zagrożenia występujące podczas przewozu towarów niebezpiecznych, może określić w drodze rozporządzenia niższe niż ustalone w ust. 1a wartości ustawień urządzeń ograniczających maksymalną prędkość pojazdów przewożących niektóre towary niebezpieczne.

2. Urządzenia i wyposażenie pojazdu, w szczególności zapewniające bezpieczeństwo ruchu i ochronę środowiska przed ujemnymi skutkami używania pojazdu, powinny być utrzymane w należytym stanie oraz działać sprawnie i skutecznie.

3. Urządzenia służące do łączenia pojazdu ciągnącego z przyczepą powinny zapewnić bezpieczne ciągnięcie przyczepy o dopuszczalnej masie całkowitej przewidzianej do ciągnięcia przez ten pojazd, uniemożliwić samoczynne odłączenie się przyczepy oraz zapewnić prawidłowe działanie świateł i hamulców, o ile przyczepa jest w nie wyposażona.

3a. Pojazd uczestniczący w ruchu powinien posiadać nadane przez producenta, z zastrzeżeniem art. 66a, cechy identyfikacyjne:

1) numer VIN albo numer nadwozia, podwozia lub ramy;

2) numer silnika.

4. Zabrania się:

1) umieszczania wewnątrz i zewnątrz pojazdu wystających spiczastych albo ostrych części lub przedmiotów, które mogą spowodować uszkodzenie ciała osób jadących w pojeździe lub innych uczestników ruchu;

1a) stosowania w pojeździe przedmiotów wyposażenia i części wymontowanych z pojazdów, których ponowne użycie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego lub negatywnie wpływa na środowisko;

2) stosowania w pojeździe przedmiotów wyposażenia i części nieodpowiadających warunkom określonym w przepisach szczegółowych;

3) umieszczania w pojeździe lub na nim urządzeń stanowiących obowiązkowe wyposażenie pojazdu uprzywilejowanego, wysyłających sygnały świetlne w postaci niebieskich lub czerwonych świateł błyskowych albo sygnał dźwiękowy o zmiennym tonie;

4) wyposażania pojazdu w urządzenie informujące o działaniu sprzętu kontrolno-pomiarowego używanego przez organy kontroli ruchu drogowego lub działanie to zakłócające albo przewożenia w pojeździe takiego urządzenia w stanie wskazującym na gotowość jego użycia; nie dotyczy to pojazdów specjalnych Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu i Straży Granicznej;

5) wymiany nadwozia pojazdu posiadającego cechy identyfikacyjne, o których mowa w ust. 3a pkt 1;

6) dokonywania zmian konstrukcyjnych zmieniających rodzaj pojazdu, z wyjątkiem:

a) pojazdu, na którego typ zostało wydane świadectwo homologacji lub decyzja zwalniająca pojazd z homologacji,

b) pojazdu, w którym zmian konstrukcyjnych dokonał przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą w tym zakresie.

5. Minister właściwy do spraw transportu w porozumieniu z ministrami właściwym do spraw wewnętrznych oraz Obrony Narodowej określi, w drodze rozporządzenia, warunki techniczne pojazdów oraz zakres ich niezbędnego wyposażenia.

6. Ministrowie Obrony Narodowej oraz właściwy do spraw wewnętrznych w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw transportu określą, w drodze rozporządzenia, warunki techniczne pojazdów specjalnych i używanych do celów specjalnych Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.

7. Minister właściwy do spraw wewnętrznych, Minister Obrony Narodowej, minister właściwy do spraw finansów publicznych oraz Minister Sprawiedliwości w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw transportu określą, w drodze rozporządzenia, warunki techniczne pojazdów specjalnych i używanych do celów specjalnych Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Straży Granicznej, kontroli skarbowej, Służby Celnej, Służby Więziennej i straży pożarnej.

8. W rozporządzeniach, o których mowa w ust. 5-7, należy uwzględnić w szczególności:

1) konieczność zapewnienia bezpiecznego korzystania z pojazdów;

2) zapewnienie możliwie najmniejszego negatywnego wpływu pojazdów na środowisko;

3) przepisy i porozumienia międzynarodowe dotyczące pojazdów, ich wyposażenia i części;

4) przeznaczenie pojazdów oraz sposób ich wykorzystania.

9. Minister właściwy do spraw transportu, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw gospodarki oraz ministrem właściwym do spraw środowiska, kierując się względami technicznymi, zasadami bezpieczeństwa ruchu drogowego i wymogami ochrony środowiska oraz mając na celu zapobieganie nieprawidłowościom w obrocie przedmiotami wyposażenia i częściami wymontowanymi z pojazdów, określi, w drodze rozporządzenia, wykaz przedmiotów wyposażenia i części wymontowanych z pojazdów, których ponowne użycie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego lub negatywnie wpływa na środowisko.

 

 

Pozdrawiam

PGS2

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kolego "PGS2". Piszesz do rzeczy. Jak najbardziej. Tylko czy wiesz jak to wszystko wygląda od strony prawnej? Czy masz wiedzę, kto tam - "u nich", poniesie odpowiedzialność za ewentualną śmierć człowieka w takim "wynalazku"?. Może w innych krajach jest to bardziej ucywilizowane. U nas np. jeśli gościu (jaki tam gościu - ot, dzieciak 11 letni!), rozpędzi się motorowerem (choćby z górki) do jakichś 90 km/h, walnie w drzewo i zginie, to nikt nie bierze pod uwagę że on po prostu przekroczył prędkość dopuszczalną, że nie zachował ostrożności, itp. Czyli, że po prostu zginął przez swoją głupotę, tylko od razu zaczyna się szukanie winnego. I oczywiście zaraz stawiane są pytania: dlaczego on mógł pojechać tak szybko? I tu "spryciarze" prawnicy nie pamiętają już, że on jechał z górki. Szukają kogoś, kto ostatnio badał ten motorower, a ponieważ został on sprowadzony z zagranicy i przechodził badania w SKP, to winnego mają jak na widelcu. Jest nim kto?...ależ tak, tak - diagnosta, który ów motorower badał!. I ten diagnosta otrzymuje całą masę bardzo "fachowych" pytań przed obliczem Temidy, m.in.: czy, i jak sprawdził jaką prędkość maksymalną ten motorower może rozwinąć? W jaki sposób ta prędkość została konstrukcyjnie ograniczona do maks. 45km/h?. A czy ten ogranicznik można by łatwo usunąć? I tak dalej, i tak dalej. W końcu przesłuchiwany diagnosta ma wrażenie, że nie dopełnił swoich obowiązków, bo powinien po prostu biegać za tym szczylem i jego motorowerem oraz pilnować, aby nie zdjął on (czy ktoś) tej pieprzonej blokady. Ba!, mało tego. Diagnosta czuje, że powinien był być przy tym dzieciaku, na tej pechowej górce i nie pozwolić mu tak szybko jechać. Tak u nas wygląda ustalanie przebiegu zdarzeń, przebiegu wypadków i ustalanie winnych. Opisałem tu tylko jeden z bardzo wielu przypadków szukania winnego "na siłę". Każdy z nas, pracujących w tej branży długo, mógłby takie tutaj przytoczyć. Jeśli w przyczepie urywa się dyszel, bo wcześniej był już niefachowo pospawany, to nie wini się za to Twój post jest niezgodny z zasadami - popraw, co masz do poprawienia - inaczej dostajesz ostrzeżenie ! a, który ów dyszel "naprawił", tylko na siłę szuka się kogoś, kto tej naprawy nie dostrzegł. I nie jest ważne, że podczas badania tej cholernej przyczepy nie miał on pod ręką rentgena by ów dyszel prześwietlić! Takie jest u nas nastawienie wielu "poważnych organów" do takich i tym podobnych wydarzeń. Dlatego, aby się przed tym bronić, należy unikać jak ognia brania na siebie zbędnej odpowiedzialności.

 

[ Dodano: 15-01-2010, 10:27 ]

Już to pisałem. Z ITS otrzymałeś odpowiedzi jak najbardziej prawidłowe! Pojazd "SAM", ani jego wyposażenie czy części nie podlega homologacji. Podlega badaniu co do zgodności z warunkami technicznymi. Podczas takiego badania sprawdza się, m.in.: czy pojazd odpowiada warunkom określonym w art.66 ustawy PORD oraz warunkom określonym w przepisach szczegółowych (wykonawczych). Już jednak w art. 66, ust. 4, pkt. 2 ustawy jest zapis o zakazie stosowania w pojazdach przedmiotów wyposażenia i części nie odpowiadających warunkom określonym w przepisach szczegółowych. Zaś w przepisach szczegółowych jest wykaz elementów pojazdu, mających wpływ na bezpieczeństwo ruchu i ochronę środowiska, które podlegają homologacji (lub atestacji-certyfikacji). Jest to załącznik nr 3 rozporządzenia o warunkach technicznych pojazdów - Dz.U. z 2003r., nr 32, poz. 262, z późn. zmianami.

 

[ Dodano: 15-01-2010, 10:38 ]

I może jeszcze trochę prościej. Możesz zbudować "SAM-a" i nie musisz uzyskiwać na niego homologacji. Musisz natomiast użyć homologowanych części i przedmiotów wyposażenia ujętych w załączniku nr 3 z Dz.U.32.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tymczasem nasi "mądrzy" (i mam wrażenie, że chyba "najmądrzejsi" na całym świecie) twórcy przepisów, ot tak sobie, zupełnie beztrosko scedowali cały ten proces na barki diagnostów, wymyślając jakieś zupełnie irracjonalne pojęcie" "SAM". Ich zdaniem jest to tak prosta procedura, że może ją wykonać jeden prosty człowiek, dysponujący kilkoma urządzeniami i nie zawsze wystarczającą wiedzą! Zgroza! To, co robią wyspecjalizowane i z wysokimi upoważnieniami ośrodki, ich zdaniem, z powodzeniem może zrobić jeden człowiek zatrudniony na uprawnionej SKP.

 

jest to opinia organizacji zrzeszającej diagnostów wydana pisemnie juz kilka lat wstecz i nadal aktualna

cytat:

"jednak sugerujemy, aby do

badań pojazdów SAM (z wyłączeniem przyczep o DMC do 3,5t) podchodzić z dużą rozwagą,

ponieważ na chwilę obecną SKP nie posiadają odpowiedniego wyposażenia a czasem

i niezbędnej wiedzy, aby przeprowadzić takie badania. Z informacji, które posiadamy wynika,

że SKP w dalszym ciągu wykonują tylko badania przyczep o DMC do 3,5t. Natomiast wszelkie

inne pojazdy SAM są kierowane do instytucji badawczych, o których mówi Dz. U. z 2004

roku, Nr 238. poz. 2395. Przypomnę, że są to:

 

 

 

1) Instytut Transportu Samochodowego w Warszawie,

2) Przemysłowy Instytut Motoryzacji w Warszawie,

3) Ośrodek badawczo-Rozwojowy BOSMAL w Bielsku-Białej,

4) Przemysłowy Instytut Maszyn Budowlanych w Kobyłce k. Warszawy (wyłącznie

dla samochodów ciężarowych, specjalnych i przyczep),

 

 

 

5) Instytut Budownictwa, Mechanizacji i Elektryfikacji Rolnictwa w Warszawie,

Oddział w Kłudzienku (wyłącznie dla ciągników rolniczych i przyczep

przeznaczonych do łączenia z nimi),

6) Wojskowy Instytut Techniki Pancernej i Samochodowej w Sulejówku. "

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

I może jeszcze trochę prościej. Możesz zbudować "SAM-a" i nie musisz uzyskiwać na niego homologacji. Musisz natomiast użyć homologowanych części i przedmiotów wyposażenia ujętych w załączniku nr 3 z Dz.U.32.

 

Nic dodać,nic ująć

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.