Skocz do zawartości
vader

Eee problem z numerem ramy

Rekomendowane odpowiedzi

vader

Piszę tu bo sprawa jest bardzo nietypowa.

 

Posiadam samochód (wartość +-3000zł, 99rok). Mam go od 5 lat. Od kiedy mam auto nie miałem wypadku, nie naprawiałem go. Samochód kupiłem z tabliczką zastępczą i numerem zastępczym (na tabliczce, w dowodzie i w karcie pojazdu - brak jak się teraz dowiedziałem na ramie). Po zakupie poczytałem, że tak może być w niektórych przypadkach nie dociekałem reszty cieszyłem się sprawnym autem. Z resztą wtedy o samochodach miałem taką wiedzę ,że auto ma 4 koła i dach.

Przez 5 lat jak posiadam auto przeszedłem 4 przeglądy. Podstawiałem auto, diagności sprawdzali wszystko i oddawali dowód z pieczątką. W tym roku diagnosta stwierdza brak numeru nadwozia na aucie.

 

Jak wyjść z tej sytuacji, z tego co się dowiedziałem od rzeczoznawcy dotychczasowi diagności mogą mieć spore problemy z tego tytułu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tomasz56
Piszę tu bo sprawa jest bardzo nietypowa.

 

Posiadam samochód (wartość +-3000zł, 99rok). Mam go od 5 lat. Od kiedy mam auto nie miałem wypadku, nie naprawiałem go. Samochód kupiłem z tabliczką zastępczą i numerem zastępczym (na tabliczce, w dowodzie i w karcie pojazdu - brak jak się teraz dowiedziałem na ramie).

Jak wyjść z tej sytuacji, z tego co się dowiedziałem od rzeczoznawcy dotychczasowi diagności mogą mieć spore problemy z tego tytułu.

Mam zasadnicze pytanie.Czy podczas zakupu 5 lat temu, zostały sprawdzone cechy identyfikacyjne pojazdu przez Ciebie?.Bo jeżeli nie,to kupiłeś kota w worku a kolejni diagności to zwykli "klepacze".A może numer skorodował i dzisiaj jest nieczytelny.Na tabliczce znamionowej zastępczej jest numer SKP ,która wystawiła tą tabliczkę i nadawała nowy numer.Warto by pójść tą drogą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Grzegorz Łódź

Jesteś pewny że

brak numeru nadwozia na aucie.
:?
Przez 5 lat jak posiadam auto przeszedłem 4 przeglądy. Podstawiałem auto, diagności sprawdzali wszystko i oddawali dowód z pieczątką. W tym roku diagnosta stwierdza brak numeru nadwozia na aucie.

Może ten numer także już uległ skorodowaniu i diagnosta nie może go znaleźć :? A może nie wiedział gdzie szukać.

Skontaktowałem się z rzeczoznawcą i nie chcecie wiedzieć co mi doradził...

Chcemy :)

Jak wyjść z tej sytuacji

Jeśli nie wiadomo w którym miejscu jest nabity ja starałbym się znaleźć stację ,która go nabijała.(w numerze powinien być wyróżnik stacji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
vader

Jest wyróżnik stacji, ale w google nie mogę jej odnaleźć, z resztą odległość ode mnie to jakieś 200-300km patrząc na rejon. Chyba, że gdzieś jakaś lista istnieje ? Może pomożecie odszukać.

Nic nie skorodowało. Nie ma żadnej korozji.

5 lat temu tak jak napisałem nie miałem zadnego pojęcia o samochodach i jedyne co sprawdzilem to nr w dowodzie z numerem na tabliczce zastp. i rejestracje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Grzegorz Łódź
Chyba, że gdzieś jakaś lista istnieje ? Może pomożecie odszukać.

Jest w każdym starostwie.

 

[ Dodano: 02-11-2014, 21:09 ]

Jest wyróżnik stacji

Jaki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
vader

Dzięki, w takim razie zapytam jutro w starostwie. Jak by pojawiły się jakieś pomysły piszcie.

 

wyróżnik:

WX-46

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tomasz56

 

(na tabliczce, w dowodzie i w karcie pojazdu - brak jak się teraz dowiedziałem na ramie).

 

Jeżeli wydano kartę pojazdu,już z numerem vin nadanym przez starostwo.To masz źródło, do którego możesz złożyć zapytanie ,która SKP z tego starostwa ,na podstawie decyzji nanosiła cechy identyfikacyjne.

Może masz Kontakt z poprzednim właścicielem pojazdu/może być zapisany w karcie pojazdu/.Z rozmowy dowiesz się która SKP nadawała numery i poprosisz o duplikat zaświadczenia z tego faktu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
vader

Mam nadzieję, że przechowują takie dokumenty jakiś czas bo nie mam pojęcia kiedy to mogło być robione.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Grzegorz Łódź

Stawiam na

PUNKT H. U. NR 2

STACJA KONTROLI POJAZDÓW WX/046/P

UL. BURAKOWSKA 14

01 066 WARSZAWA

tel/fax. 838 68 85 , tel 887 21 92

godz pracy : pon - piątek 7 - 20 , sob. 8 - 14

Zakres : podstawowy samochody do 3,5 t oraz motocykle

rozszerzony o lit. "c" -pojazdy zasilane gazem,

"d "-pojazdy zarejestrowane po raz pierwszy za granicą

"e"-pojazdy skierowane przez organ kontroli ruchu drogowego

lub starostę w których wymagane jest badanie specjalistyczne

"h"-umieszczanie nadanych cech identyfikacyjnych pojazdów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
blakop
Z rozmowy dowiesz się która SKP nadawała numery i poprosisz o duplikat zaświadczenia z tego faktu.

 

A co mu to da?? :?

On nie papierów potrzebuje, tylko odszukać miejsce gdzie fizycznie ten nr na aucie umieszczono. Aczkolwiek oczywiście zaświadczenie, a przynajmniej jego nr może ułatwić te poszukiwania. Choć niekoniecznie. Nie wiadomo ile lat minęło od tego faktu - dokumentacji może już nie być - ani w WK, ani w SKP.

 

Kolego - dzwoń pod te dane co @Grzegorz Łódź podał. Przedstaw sprawę. Powiedz, że masz auto, które prawdopodobnie u nich miało nabijany nr. Podaj ten nr. W zależności od oprogramowania, chęci i czasu pracownika być może to odszukają (być może nie od ręki). Wtedy popytaj, podając markę auta, gdzie zazwyczaj umieszczali ten nr. Bo w mojej ocenie możliwości są dwie:

1. Ten nr gdzieś tam jest, tylko nikt nie może go znaleźć (bo np. jest w dziwnym miejscu)

2. Numer gdzieś tam był, tylko również już skorodował tak, że go obecnie nie widać

 

Bo wolę nie myśleć co, jeśli np. przez pomyłkę wydali papiery, ale fizycznie zapomnieli go umieścić na aucie i dali tylko tabliczkę :x

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ketiw38
Piszę tu bo sprawa jest bardzo nietypowa.

 

Posiadam samochód (wartość +-3000zł, 99rok). Mam go od 5 lat. Od kiedy mam auto nie miałem wypadku, nie naprawiałem go. Samochód kupiłem z tabliczką zastępczą i numerem zastępczym

Czyli miał numer i tabliczkę?

 

(na tabliczce, w dowodzie i w karcie pojazdu - brak jak się teraz dowiedziałem na ramie). Po zakupie poczytałem, że tak może być w niektórych przypadkach nie dociekałem reszty cieszyłem się sprawnym autem.
To jak poczytałeś to posiadłeś wiedzę czy nie? Czy czytałeś, żeby poskładać litery?

 

Z resztą wtedy o samochodach miałem taką wiedzę ,że auto ma 4 koła i dach. Przez 5 lat jak posiadam auto przeszedłem 4 przeglądy. Podstawiałem auto, diagności sprawdzali wszystko i oddawali dowód z pieczątką. W tym roku diagnosta stwierdza brak numeru nadwozia na aucie.
Cały czas jeździłeś na jedną stację i teraz nagle diagnosta nie może znaleźć numeru :?:
Jak wyjść z tej sytuacji, z tego co się dowiedziałem od rzeczoznawcy dotychczasowi diagności mogą mieć spore problemy z tego tytułu.

A ty nie :?:

 

Więc napisz chłopie całą prawdę jak na spowiedzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
danielg539
Bo w mojej ocenie możliwości są dwie:

1. Ten nr gdzieś tam jest, tylko nikt nie może go znaleźć (bo np. jest w dziwnym miejscu)

2. Numer gdzieś tam był, tylko również już skorodował tak, że go obecnie nie widać

 

Myślę, że jest jeszcze 3 możliwość - ktoś zamalował lub zakonserwował ten numer i teraz jest on niewidoczny.

Tak na marginesie to ciekaw jestem jaki to pojazd jak ma ramę, bo akurat takich samochodów jest stosunkowo mało i może numeru trzeba szukać na kolumnie amortyzatora czy przegrodzie czołowej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
vader
To jak poczytałeś to posiadłeś wiedzę czy nie? Czy czytałeś, żeby poskładać litery?

Nie wiem co to znaczy poskładać litery. Napisałem wyraźnie jak było. Przeczytałem ,że tabliczka zastępcza to nic złego więc nie wzbudzało we mnie podejrzeń.

 

Cały czas jeździłeś na jedną stację i teraz nagle diagnosta nie może znaleźć numeru :?:

Różni diagności

 

Jak wyjść z tej sytuacji, z tego co się dowiedziałem od rzeczoznawcy dotychczasowi diagności mogą mieć spore problemy z tego tytułu.

A ty nie :?:

Nie. Z jakiej racji. Kupiłem samochód w dobrej wierze, wtedy za cenę większą od rynkowej. Ja sie na tym nie muszę znać, powinien to wyłapać pierwszy diagnosta. Ubezpieczyciel, ani urząd przy rejestracji takich rzeczy nie sprawdzają.

 

Więc napisz chłopie całą prawdę jak na spowiedzi.

Napisałem.

 

[ Dodano: 03-11-2014, 09:23 ]

Przed chwilą dzwoniłem na stację, Pani powiedziała ,że odszuka i dzisiaj mi wyślę zaświadczenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ketiw38
Nie. Z jakiej racji. Kupiłem samochód w dobrej wierze, wtedy za cenę większą od rynkowej. Ja sie na tym nie muszę znać,

To, że kupiłeś w dobrej wierze, może ewentualnie obronić Cię w Sądzie przed paserstwem, ale nie zmienia to faktu (przeczytaj umowę kupna - bo tam diagnosty nie było), że potwierdziłeś dane takie jak nr rej, nr VIN, a także i numer dokumentu sprzedającego - choć jak piszesz nie musisz się na tym znać.

 

powinien to wyłapać pierwszy diagnosta.

Tak, ale ty też - jako nabywca.

 

I dalej mi tu coś nie gra, ponieważ jeżeli jeździsz na tą samą stację i żaden z czterech diagnostów nie chce Ci pomóc (cztery pieczątki w DR) - to mi to nie pasuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
blakop
Przed chwilą dzwoniłem na stację, Pani powiedziała ,że odszuka i dzisiaj mi wyślę zaświadczenie.

 

I co Ci to da?? Jak już ustaliłeś, że to ta stacja, to niech Ci podpowiedzą GDZIE na aucie szukać tych numerów - bo na zaświadczeniu nie będzie informacji gdzie konkretnie ten nr umieszczono, tylko że go umieszczono i tyle. A to to już wiesz i bez tego tego zaświadczenia. Pytanie pozostaje gdzie ów diagnosta ten nr nabił - bo to miejsce trzeba odnaleźć na aucie i zobaczyć czy ten nr tam faktycznie jest - względnie jakieś ślady po nim (w tym ślady wskazujące, że w tym miejscu dokonano jakiejś naprawy i dlatego nr zniknął). Rozumiesz?

 

To, że kupiłeś w dobrej wierze, może ewentualnie obronić Cię w Sądzie przed paserstwem

 

Jak zwykle daleko idąca przesada... Między kłopotem z polem numerowym na aucie, a paserstwem (czyli przestępstwem) jest tak daleka różnica, że aż trudno o jakieś sensowne porównanie :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
danielg539
bo na zaświadczeniu nie będzie informacji gdzie konkretnie ten nr umieszczono,

Ja osobiście w zaświadczeniu wskazuję lokalizację numeru zwłaszcza gdy znacząco odbiega ona od lokalizacji pierwotnej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
blakop
Ja osobiście w zaświadczeniu wskazuję lokalizację numeru

 

Uuuu - to chwała Ci za to :-D

Pytanie kto jeszcze tak robi? Ja w życiu nie widziałem takiego opisu na zaświadczeniu niestety...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jast

Są programy, w których obowiązkowo wpisujesz miejsce nabicia nowego numeru lub zamocowania tabliczki. :D:x

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
blakop

Tak - właśnie się dowiedziałem ;) No to oby klient miał szczęście i trafił na takowy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Psuj
Ja osobiście w zaświadczeniu wskazuję lokalizację numeru

 

Uuuu - to chwała Ci za to :-D

Pytanie kto jeszcze tak robi? Ja w życiu nie widziałem takiego opisu na zaświadczeniu niestety...

 

Ja też. Lokalizację nowej tabliczki również.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
darkdog
Ja osobiście w zaświadczeniu wskazuję lokalizację numeru

 

Uuuu - to chwała Ci za to :-D

Pytanie kto jeszcze tak robi? Ja w życiu nie widziałem takiego opisu na zaświadczeniu niestety...

 

Ja też. Lokalizację nowej tabliczki również.

ja też :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Qnick
Ja też. Lokalizację nowej tabliczki również.
Ja osobiście w zaświadczeniu wskazuję lokalizację numeru zwłaszcza gdy znacząco odbiega ona od lokalizacji pierwotnej.
ja też

 

To nie jesteście sami ja również piszę i drukuję gdzie nabijam numer i tabliczkę właśnie po to by było wiadomo jak przyjdzie kiedyś go poszukać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
danielg539
ja również piszę i drukuję gdzie nabijam numer i tabliczkę właśnie po to by było wiadomo jak przyjdzie kiedyś go poszukać.

:ok

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet
I co Ci to da?? Jak już ustaliłeś, że to ta stacja, to niech Ci podpowiedzą GDZIE na aucie szukać tych numerów - bo na zaświadczeniu nie będzie informacji gdzie konkretnie ten nr umieszczono, tylko że go umieszczono i tyle. A to to już wiesz i bez tego tego zaświadczenia. Pytanie pozostaje gdzie ów diagnosta ten nr nabił - bo to miejsce trzeba odnaleźć na aucie i zobaczyć czy ten nr tam faktycznie jest - względnie jakieś ślady po nim (w tym ślady wskazujące, że w tym miejscu dokonano jakiejś naprawy i dlatego nr zniknął). Rozumiesz?

.........

Między kłopotem z polem numerowym na aucie, a paserstwem (czyli przestępstwem) jest tak daleka różnica, że aż trudno o jakieś sensowne porównanie :?

 

Podpytam - jak to jest z miejscem nabicia nowego numeru? Można go nabić w bardziej dostępnym miejscu czy musi być gdzieś blisko starego numeru? Powiedzmy że jest z przodu pojazdu/przyczepy a dobre miejsce jest z tyłu (gruba stal ramy, nie skoroduje od soli drogowej i widać go podchodząc z tyłu pojazdu).

.........

W zależności od szefa: jeden już nie pracuje bo jeździł autkiem i dopiero po czasie wyszło że kradzione czyli paserka (kupił w dobrej wierze), drugi kupił i kilka dni później to wyszło-praca została ale pisał parę kwitów szefowi. Zależy gdzie się pracuje i jakich ma przełożonych ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.