Skocz do zawartości
mike_van_mik

Jakie dokumenty pobrać od klienta przy 1 rejestracji w kraju

Rekomendowane odpowiedzi

mike_van_mik

Może wydaje się pytanie banalne, ale kto pyta nie błądzi. Chodzi mi jakie dokumenty musi przedstawić klient do badania pojazdu sprowadzonego z zagranicy przed 1 rejestracją w kraju. Jak sprawa wygląda w przypadku sprowadzenia z Niemiec lub Francji? Pytam jako diagnosta który będzie zaczynał prace w PSKP. Czy oprócz briefu, tłumaczeń coś jeszcze potrzeba.?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
adam1501

Masz mieć ZDR (dobrze by było jeszcze jakby pojazd był :D) . Tłumaczenie wg własnego uznania. Jeżeli pojazd nie był zarejestrowany za granicą lub właściciel nie posiada DR, to pierwsze kroki kieruje do WK a następnie do Ciebie z PC. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Paprock

Z dokumentów to tylko te, które wymienia ZAKRES do identyfikacji pojazdu. Jak jest coś dodatkowego, to tylko chwalić i traktować jako materiały pomocnicze.

Co do tłumaczeń, to żadnego prikazu nie ma aby ich diagnosta wymagał, no i tu sprawa może zacząć się co nieco gmatwać, bo jeżeli jakoś tam otrzaskałem się z papierami unijnymi, no to sorry, ale z rosyjskimi może już być deko problem. Nie mówiąc o arabskich, japońskich i innych krzaczastych. Jakby ktoś starszy coś miał do mojego "ruskiego" to od razu zaznaczam, że standardowa ocena to trzy na szynach lub pała i siadaj. Nie ukrywam, że pani nauczycielka "oczy" duże miała. Skupić się nie szło, a co dopiero z cyrylicą zapoznawać. :roll:

 

To tylko tak z grubsza jeżeli o "standard" się rozchodzi. No i tak z grubsza dodać należy, że do wszelkich poddozorowych wynalazków potrzebne są polskie papiery.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rafi90

Ja raczej wymagam tłumaczeń ze względu na ewentualne "niekorzystne" adnotacje które mogą się znaleźć w zagranicznym DR. Niemieckie DR są w miare łatwe i pisze się jak z automatu, w dodatku wszystko w nich jest, łącznie z wymiarami, natomiast Francuskie to raczej odwrotnie, nie ma w nich prawie nic, a jeśli coś jest już dopisane "ponadnormatywnie" to wolał bym mieć przetłumaczone :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
danielg539
1 godzinę temu, Rafi90 napisał:

ze względu na ewentualne "niekorzystne" adnotacje które mogą się znaleźć w zagranicznym DR. Niemieckie DR są w miare łatwe i pisze się jak z automatu

Ale to właśnie w niemieckich DR jest najwięcej adnotacji i warto by je było mieć przetłumaczone.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rafi90

Pisząc w miarę łatwe miałem na myśli że nie trzeba szukać zbyt wielu info poza wyżej wymienionymi adnotacjami, bo pięknie ładnie wszystkie dane w nim są :bye:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
aboz
2 godziny temu, Rafi90 napisał:

miałem na myśli że nie trzeba szukać zbyt wielu info poza wyżej wymienionymi adnotacjami, bo pięknie ładnie wszystkie dane w nim są

I tłumacze mają problem ze skrótami z nich zawartymi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rafi90

No jeśli ktoś się podejmuje tłumaczenia tego typu dokumentów to raczej powinien się na tym znać bo pieczątka tłumacz przysięgły do czegoś zobowiązuje :icon_rolleyes:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Paprock

Tak myślę sobie, że skrótów stosowanych w niemieckich dowodach bez konsultacji z urzędnikami nie da rady rozszyfrować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rafi90

Najpewniej masz rację, więc jeśli my konsultujemy się z różnymi instytucjami i urzędami to tłumacz chcąc być rzetelny też powinien w jakiś sposób zadbać o to żeby jego tłumaczenie było poprawne , bo niektóre rzeczy później ciężko jest odkręcić :icon_rolleyes:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jacdiag
4 godziny temu, Paprock napisał:

nie da rady rozszyfrować.

 

czasem warto poczytać forum  :D

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wadi

Proponuję jeszcze aby klient przedstawił ( do wglądu ) dokument zakupu , czy aby nie ma na nim informacji o uszkodzeniach pojazdu. Często z powodu takowego zapisu potrzebne jest przeprowadzenie badania dodatkowego , prawidłowo z tablicami rejestracyjnymi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
cezary

no tak, to stańmy się nie tylko uprawnionymi diagnostami ale najlepiej jeszcze organem kontrolno-skarbowym, sprawdzajmy faktury, paragony, umowy i czort wie co jeszcze, ja mam wykonać jakieś tam badanie techniczne zgodne z jego zakresem, to i tylko to.:evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wadi

Nikt się nie pyta czy sprawdzałeś , ale dlaczego nie zrobiłeś np dodatkowego badania bo na umowie napisano ,że uszkodzony?. Do kogo będzie miał klient pretensje ,że dostanie cofkę z WK.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
cezary
11 minut temu, wadi napisał:

Do kogo będzie miał klient pretensje ,że dostanie cofkę z WK.

może mieć tylko i wyłącznie do siebie jeżeli nie poinformuje mnie przed badaniem  o takim zapisie w umowie kupna. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wadi

Dobra Ok. Wykonujemy okresowe przed pierwszą ..., bez tablic. Klient wraca z WK bo potrzebne badanie dodatkowe ( uszkodzony) . Czy WK wyda mu tablice potrzebne do badania dodatkowego , czy będzie nacisk na diagnostę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
cezary
1 minutę temu, wadi napisał:

czy będzie nacisk na diagnostę?

kto niby miałby na mnie robić nacisk?, chyba, że ładna klientka:wink:, o opieraniu się nie będę pisał:silent:, ale do rzeczy, miałem wiele takich przypadków i wk postępowały dwojako, wydawały stałe tablice i PC, albo czerwone tablice i PC, od czego to uzależnione? nigdy mnie to nie interesowało, wykonywałem badanie dodatkowe i po sprawie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Paprock

Jak żyję, to żaden "gupio-cfany" klient nie wrócił z pretensjami do mnie. Z powodu tajnej głupoty żale i pretensje miał zawsze do siebie, a ja bekę! :evil:

 Sknerusy z powodu ogromnej niechęci do kosztów pobrania PC i TTR jak i do wstrętu pokrycia kwoty badania dodatkowego najczęściej potrzebę dodatkowych czynności  zatajają, co i tak później odbija im się czkawką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wadi

Ja niestety miałem taką nieprzyjemność. Jeden przykład -ekstremalny, w dokumentach mowa o wycieku oleju. Po wykonaniu okresowego przed pierwszą , klient wrócił z WK  w celu badania dodatkowego ( tylko z dokumentami) , oczywiście odesłałem po pojazd i tablice.  Klient się wnerwia .., po jakimś czasie telefon z WK,. Ostatecznie WK tablic  nie wydał, klient się nie pojawił, finału nie znam.

  • Polub 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
blakop
16 minut temu, wadi napisał:

klient wrócił z WK  w celu badania dodatkowego ( tylko z dokumentami)

 

Naprawdę w WK przekonywali Cię do wykonania badania tylko na dokumentach? Bez pojazdu? :) Patologia normalnie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wadi

Nie , WK jedynie odesłał klienta po badanie dodatkowe , ale chodziło o to abym przeprowadził badanie dodatkowe bez tablic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
cezary

no i dobra, robisz badanie, dajesz N z powodu braku tablic, zakładam, że wszystko inne jest ok. kasa do kasetki i po ptokach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
michal_k
31 minut temu, wadi napisał:

w dokumentach mowa o wycieku oleju.

 

Jak dla mnie to okresowe "zawiera" ochronę środowiska. Co innego, jeśli pojazd uczestniczył w wypadku - wtedy zakres jest "szerszy" niż okresowego. Dlatego uważam, że nie ma sensu kierować takiego pojazdu na badanie dodatkowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wadi

Ja też miałem takie zdanie , lecz skoro WK kieruje " na gębę " klienta , to cóż począć . 

14 minut temu, cezary napisał:

. kasa do kasetki i po ptokach.

" kto sieje wiatr ten zbiera burze " są sytuacje ,że czasem potrzeba pobłażania ze strony WK.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
leski66
1 minutę temu, michal_k napisał:

Jak dla mnie to okresowe "zawiera" ochronę środowiska.

I to jest podejście OK :ok Miałem niedawno przypadek , że po pierwszym badaniu technicznym na terenie RP telefon z WK od pani Wioli ( nie mylić z Naszą nową koleżanką na forum :silent:), -  " odkryto ",  że w umowie zawarta jest informacja o uszkodzonej skrzynia biegów - po krótkiej rozmowie - przekonałem ( panią Wiolę ) " no i dała się przekonać ! " , że faktycznie pojazd nie uczestniczył w wypadku/kolizji drogowej i pozostało na tym , że brak podstaw do dodatkowego badania technicznego a , że pierwsze OBT przeszedł z wynikiem pozytywnym to załatwiało sprawę.;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.