Skocz do zawartości

Czy warto robić uprawnienia?


Ardianek

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć.

Mam 27 lat. Chciałbym zapytać bo bije się z pewnym problemem już bardzo długo i nie potrafię sobie z nim poradzić. Może zbyt dokładnie analizuję wszystko i nie wiem czy to dobrze czy źle dla mnie. Jestem po studiach mgr inż. kierunek Transport. Specjalizacje mam ''diagnostyka i mechatronika pojazdów''. Pracuje w Krakowie na stanowisku "Logistyk" od ponad 2 lat bo zacząłem od razu pod studiach. Bardzo lekka biurowa praca. Problem jest jedynie w zarobkach (3000 netto) i niestety nie będzie podwyżek, a reszta aspektów jest bardzo dobra. Chciałbym zarabiać więcej i nie wiem jak poprowadzić swoją karierę zawodową. Niestety mam słaby angielski, a bez tego jest bardzo trudno. Gdybym miał język to całkiem inna bajka, ale jakoś nauka języka mi się nie uśmiecha bo chyba jej dobrze nie przyjmuje. Przed zmianą pracy na inną gdzie mogę trafić różnie bo wiadomo jak jest (daleko do pracy, kiepski szef, kasa pod stołem, etc) to myślałem zrobić uprawnienia diagnosty żeby móc w każdej chwili mieć gdzie iść do pracy bez angielskiego z dobrymi warunkami finansowymi. Najgorsze jest to, że na początek w innej pracy nikt nie chce dać więcej zarobić. A od przekładania papierów z miejsca na miejsce nie nabieram doświadczenia dla przyszłego pracodawcy. Z każdym kto ma uprawnienia jak rozmawiałem to poleca zrobić. Pytanie czy to dobre rozwiązanie? Czy warto? Kieruję się finansami bo na chwilę obecną zarabiam słabo. Mam znajomych co zrobili uprawnienia i jeden pracuje w zawodzie, a drugi nie. Szału z zarobkami nie mają bo maksymalnie zarabiają 4000 netto w tym cześć pod stołem i to nawet na okręgówce. Kurs jest dla mnie kosztowny bo to pół roku odkładania z pensji, a gdzie dojazdy i egzaminy których będzie pewnie kilka bo wiadomo, że żeby zdać to trzeba dobrze trafić... Ile to stresu i pieniędzy. Do nauki podobno jest tego tak bardzo dużo i tak trudno jest to zdać. Czy w ogól taka praca jest warta tych nerwów, nauki i inwestycji? Zarobki są podobno różne jak pytałem diagnostów. Często płacą pod stołem. Nie zawsze jest praca na cały etat. Tak naprawdę, żeby się to opłacało to wszystko to trzeba brać minimum 4000 netto na papierze za mniej to chyba nie warto? Ale jest inne wyjście? Zawsze to parę złotych więcej i dodatkowe uprawnienia. Szanse na w miarę normalną pracę. Obciążenie psychiczne podobno też jest. Ofert pracy w rejonie Kraków w internecie znalazłem jedno więc zawód chyba też nie rozchwytywany. Pytanie czy jest coś lepszego w mojej sytuacji? Przykładowo zrobić rzeczoznawce to koszt 30 tysięcy złotych. W co tu się 'pchać'? Wybaczcie z góry jak jest trochę nie na temat, ale nie mam kogo się poradzić. To dla mnie trudny temat. Zaraz trzeba zakładać rodzinę i brać kredyt na mieszkanie, a ja się czuje jak dziecko we mgle z moimi zarobkami. Szedłem i robiłem studia to byłem przekonany, że nie będę żałował i się przydadzą, a teraz dalej to już nie wiem co robić :(

Dziękuję i pozdrawiam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 136
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

  • Ardianek

    27

  • Rafi90

    19

  • Mecher

    12

  • Czolgista

    10

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Po mojemu - to nie tylko kwestia sądownictwa, nie wskazujmy na jedną winną grupę, to kwestia społeczeństwa jako takiego. Jakości prawa. Kultury prawnej (i nie tylko). Egozimu. Braku empatii. Na każdym

Na początku warto też patrzeć do kogo się idzie, żebyś nie trafił na gościa który posadzi Cię na skp i powie klep co popadnie...

Bycie diagnostą dla samych pieniędzy to świetna droga do wypalenia zawodowego, polecam! Żeby mieć zarobki netto rzędu 4000 zł i więcej trzeba być pocztowcem lub mieć prawdziwą rzeszę wiernych kli

Grzegorz Łódź
Godzinę temu, Ardianek napisał:

Problem jest jedynie w zarobkach (3000 netto)

Uważam,że to na początku Twojej kariery zawodowej naprawdę dobre pieniądze.

 

Godzinę temu, Ardianek napisał:

Zaraz trzeba zakładać rodzinę i brać kredyt na mieszkanie, a ja się czuje jak dziecko we mgle z moimi zarobkami

Nic nie trzeba na siłę.Czasem życie samo napisze scenariusz czy Cie się będzie  podobało czy nie....

I jeszcze raz - zarobki masz naprawdę dobre!! Nie płacz bo są ludzie którzy mają gorzej.....

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Andrzej89

Zależy gdzie trafisz i na kogo trafisz to praca spoko ale realia są takie że jest słabo bo podejście ludzi, właściciela jest takie żeby tylko klepać najlepiej bez wjazdu i na sam dowód, robić ilość, jak największy zysk i za to tylko ty odpowiadasz. Znam przypadek że kumaty diagnosta co naprawdę ogarnia temat ma problem ze znalezieniem pracy bo po chwili go wyrzucają bo "czepia się", albo właściciel od razu mówi że u nas negatywów się nie daje a wręcz zmusza do robienia lewizn itp i co robić? Jeszcze potrafią szantażować bo ma znajomych w WK i ci się do tyłka dobiorą... Naprawdę ciężko jest powiedzieć czy robić uprawnienia czy nie, dużo zależy gdzie trafisz ale realia są takie że trzeba określać jak bardzo zaszkodzisz sobie przyklepując ten dowód. Ludzie kłamią na potęgę, potrafią zwyzywać a nawet z pięściami się rzucić bo zapłacił a ty mu pieczątki nie dałeś a on tylko po nią przyszedł, a w tym wszystkim najgorsze to że taki delikwent pójdzie od razu na inną stację i tam mu zrobią a i jeszcze wróci koleś do ciebie się pochwalić że mu zrobili a ty nie. Jak masz mega odporną psychikę, twardy tyłek, obelgi spływają po tobie to rób. 

Mamy ten problem że nie jesteśmy w stanie w pełni egzekwować tabeli usterek bo klient pojedzie w inne miejsce bo wszyscy diagności nie robią przeglądów jednakowo. Jeden przymknie na to oko inny nie i klient jedzie do tego co to oko przymyka. Jeszcze jestem w stanie uwierzyć że w jakimś wielkim mieście jest normalnie bo złomu jest mniej ale na wsiach i biednych częściach kraju to jest sodoma i gomora co się wyprawia.

Najlepiej jest chyba w drogówce, egzekwujesz przepis słowo w słowo im więcej tym lepiej i nie ma tak że jak coś to klient pojedzie gdzieś indziej i mu podbiją a u nas jest jak widzimy.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli jako początkujący diagnosta liczysz na 4000 zł netto i to na papierze. Aha...

No to chyba faktycznie źle celujesz...

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Ardianek napisał:

Pytanie czy jest coś lepszego w mojej sytuacji? 

No sorry, ale na to pytanie musisz sobie odpowiedzieć sam.

By póżniej nie było sytuacji

2 godziny temu, Ardianek napisał:

 że ... będę żałował i 

będziesz mógł ponarzekać jak ci to doradzili.

 

Więc tak jak już @blakop ci napisał, chyba faktycznie żle celujesz, jeśli to tylko dla kasy. Bo i stracić uprawnienia jest też prosto, a wtedy te 3000 byś wziął z pocałowaniem ręki. 

 

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czolgista

Bycie diagnostą dla samych pieniędzy to świetna droga do wypalenia zawodowego, polecam!

Żeby mieć zarobki netto rzędu 4000 zł i więcej trzeba być pocztowcem lub mieć prawdziwą rzeszę wiernych klientów.

Najsmutniejsza prawda o tym zawodzie jest taka, że jeśli podchodzi się w miarę poważnie do BT, trzeba będzie się liczyć z częstą zmianą miejsca zatrudnienia... A na sam koniec może się okazać, że trzeba będzie zmienić profesję bo nikt nie będzie chciał zatrudnić "czepialskiego diagnosty", który odstrasza klientów.

  • Super 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie czyżby wychodziło na to, że warto mimo niskich zarobków? Przecież 3000 netto w Krakowie to zarobki najniższe możliwe. Najniższa krajowa dla osoby poniżej 26 roku życia wynoszą prawie 2500. Szeregowy zarabia 4000. Mechanik samochodowy u mnie firmie zarabia od 3 do 6 tysięcy zależnie od miesiąca. Ja mam najmniej opłacane stanowisko w firmie. Zwykły kierowca betoniarki czy koparki gdzie zdobycie uprawnień to banał zarabia 4-5 tyś. Można by tak wymieniać bardzo wiele tylko czy te zawody są interesujące? Po studiach chciałoby się mieć jakaś poważana profesje. Szukam zajęcia dochodowego, w którym spokojnie sobie poradzę, ale nie będę miał wrażenia, że się w tej pracy marnuje. Chciałbym pójść dalej rozwijać się tylko nie wiem w jakim kierunku. Uprawnienia diagnosty przekonują mnie w 50%. Ten temat pomoże mi podjąć jakąś decyzje bo nie mogę siedzieć i czekać na cud. Nikt mnie nie pchnie dalej i nie da więcej pieniędzy jeśli ja czegoś nie wymyśle sam. 

Dziękuję i pozdrawiam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to idź na mechanika u siebie w firmie jak pod szóstkę mają. Jako diagnosta tyle nie wyciągniesz. A odpowiedzialność - w tym karna - ogromna.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pisałem o poważnej profesji. Adekwatnej do chociażby wykształcenia. Muszą być profesje gdzie można zarobić w dobrej i ambitnej pracy nie będąc przy tym właśnie mechanikiem czy spawaczem.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
yogi1984

A ja ci powiem że próbuj zdobyć uprawnienia,nie jest tak źle jak czasem malują. Zawsze to jak nawet ci się nie spodoba to uprawnienia pozostaną.... A z zarobkami aż tak źle nie jest grunt to  tylko znaleźć dobrą robotę tylko nie w z ogłoszenia w internecie bo tam takowe nie istnieją. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Grzegorz Łódź
12 minut temu, Ardianek napisał:

Pisałem o poważnej profesji. Adekwatnej do chociażby wykształcenia

 

34 minuty temu, Ardianek napisał:

Szukam zajęcia dochodowego,

To się musisz na coś zdecydować, bo nie zawsze "poważna profesja" jest odpowiednio dochodowa....

Tak jak napisałeś mechanik (wykształcenie zawodowe) może zarobić więcej niż  nauczyciel (wykształcenie wyższe).....itp...

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poza tym jest jeszcze kwestia ambicji zawodowych. Po Twoich wpisach takowych nie widać - chodzi Ci tylko o kasę, a takie podejście w tym fachu akurat dobrze nie wróży.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
47 minut temu, Ardianek napisał:

 Zwykły kierowca betoniarki czy koparki gdzie zdobycie uprawnień to banał zarabia 4-5 tyś. Można by tak wymieniać bardzo wiele tylko czy te zawody są interesujące? 

Przecież wyrażnie dałeś do zrozumienia, że

 

9 godzin temu, Ardianek napisał:

Kieruję się finansami bo na chwilę obecną zarabiam słabo.

 

A zdobycie uprawnień na UDSa to nie banał. Czyżby znajomi nie wspomnieli ?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Własnie mam ambicje gdybym ich nie miał to bym pracował jako mechanik. Muszą być profesje poważne i przy okazji dochodowe. Przykładem nie jest diagnosta czy rzeczoznawca?

Kieruję się finansami, ale selekcjonuje czym bym się chciał zajmować. Chyba to jest normalne. Gdybym patrzył tylko na pieniądze to jest mnóstwo dochodowych zawodów nie wymagających niczego oprócz poświecenia zdrowia i swojego czasu.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To raz jeszcze zapytam 

10 minut temu, Mecher napisał:

A zdobycie uprawnień na UDSa to nie banał. Czyżby znajomi nie wspomnieli ?

Więc się zastanów, bo jak piszesz 

 

Godzinę temu, Ardianek napisał:

 Zwykły kierowca betoniarki czy koparki gdzie zdobycie uprawnień to banał zarabia 4-5 tyś. Można by tak wymieniać bardzo wiele...

 

Radzę ci, zastanów się raczej nad jednym z tych wielu, które można by wymieniać, gdzie zdobycie uprawnień to banał, by póżniej mniej żałować nad straconym czasem i kasą wydaną na zdobycie uprawnień UDS-a.

Warto by się też dowiedzieć w swoim starostwie czy spełniasz wymagania co do praktyki, stawiane kandydatom. Bo może się okazać, że ich nie spełniasz. 

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czolgista

Trochę pokory! Jak chcesz być dobrym diagnostą/ rzeczoznawcą bez doświadczenia w naprawie samochodów? Bez obycia z różnymi konstrukcjami? Znajomość samej teorii i przepisów to zdecydowanie za mało!

Myślę, że za bardzo ufasz w to, że studia dały Ci niezbędną wiedzę, a niestety prawda jest taka, że w wielu przypadkach jest to wiedza bezużyteczna! I niestety tylko pracując jako mechanik możesz nabyć jakiekolwiek umiejętność prawidłowego diagnozowania samochodów i to nie przez ustawowe 6 miesięcy, ale co najmniej 2-3 lata, żeby obyć się z tymi bardziej i mniej egzotycznymi samochodami.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Diagnosta jest trochę jak lekarz. O ile jednak dobry lekarz jest w cenie i chcą go wszyscy, o tyle dobry diagnosta niekoniecznie, bo jest kłopotem i dla klientów, ale jeszcze bardziej dla pracodawców. W tej pracy trzeba mieć silny kręgosłup moralny i świadomość ryzyka (zakaz wykonywania zawodu orzekany bez przedawnienia, sankcje karne).

Chcąc być dobrym w tym zawodzie musisz na bieżąco śledzić zmiany w przepisach - a te zmieniają się każdego miesiąca. Musisz też mieć sporą wiedzę praktyczną - bez tego zresztą i tak egzaminu nie zdasz, który jest jednym z najtrudniejszych w kwalifikacjach zawodowych tego szczebla.

To tyle jeśli chodzi o ambicje.

Tak jak Kolega wyżej napisał - nie wyobrażam sobie, abyś bez faktycznej kilkuletniej praktyki w zawodzie (czyli pracowania - nie praktyk w ramach studiów) mógł cokolwiek w tym zawodzie osiągnąć.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wojteczek
8 godzin temu, Ardianek napisał:

Muszą być profesje poważne i przy okazji dochodowe.

Myślisz że ile zarobisz jako diagnosta? Wschodnia strona Warszawy to oferty 3,5-4 tyś, przez tel. nie ma rozmowy,  jak pojedziesz na spotkanie to zus po dole. Od dawna myślę o zmianie, tylko co mi z tego że zmienię i zarobię 500zł więcej skoro wydam na dojazdy i stracę mnóstwo czasu na korki. W tej chwili to nie jest profesja szanowana przez przedsiębiorców i klientów.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie pisałem, że nie ma doświadczenia. W trakcie studiów dorabiałem jako mechanik samochodowy. Trochę się na tym znam. Nie mówię, że jakoś dobrze, ale braki chyba uzupełni kurs i nauka. Tylko wychodzi na to, że nie do końca można tu z uprawnieniami zarobić więc tak przy okazji pytam o inne rozwiązania. Jeśli nie diagnosta bo są słabe zarobki. Proszę mi nie sugerować któryś raz kierowcy czy spawacza tylko pytam o konkretne zawody. Przykładem jest diagnosta, rzeczoznawca czy inspektor (wymagany niestety dobry angielski). Na pewno są inne jeszcze zawody poważane i dochodowe w tej branży o których nie wiem. Dlatego Was koledzy pytam. Przykładowo gdzie ktoś kto ma uprawnienia chciałby pracować w przyszłości. Szukam pomocy i informacji.

Dziękuję i pozdrawiam.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wielu diagnostów jednocześnie pełni inne funkcje w firmie w zależności od obłożenia SKP, lub po prostu wypełniają lukę prawną (dwóch diagnostów na stacji) i za to dostaniesz dodatkowe $, ale nie w logistyce! Jako dobry mechanik/mechatronik z uprawnieniami na SKP w dobrym ASO będziesz mistrzem serwisu i diagnostą w razie W. Za taki zakres obowiązków z pewnością zarobisz przyzwoite pieniądze, ale musisz zatrudnić się na warsztacie. Ja byłem doradcą serwisowym/diagnostą, teraz diagnosta/technik tachografów. Studiuję rzeczoznawstwo, PJ kat ABCE, w razie awarii zawsze znajdę sobie zajęcie. Sam tytuł niestety nie daje gwarancji lepszego życia, ale na pewno pomoże, sam żałuję że studiowałem informatykę (zainteresowania), ale jak zaczniesz konfigurować VPN i SSL na SKP to zrozumiesz dlaczego warto mieć szerokie horyzonty ;). Masz duży potencjał dla branży samochodowej, ale uciekałbym z logistyki chyba, że jest szansa na awans co najmniej średniego szczebla. Powodzenia.

 

ps. to co dziś jest intratnym zajęciem za 5lat może nim nie być.

 

Z moich obserwacji wynika, że działka rzeczoznawców znacząco się skurczyła a i sami rzeczoznawcy niespecjalnie lubią robić sobie konkurencję, sporo w tej profesji ludzi w podeszłym wieku, co świadczy o tym że młodzi wybierają inne kierunki, a dwa że z samego rzeczoznawstwa ciężko się utrzymać, chyba że posiada się sporo tytułów naukowych przed nazwiskiem, choć i te osoby zazwyczaj mają etaty na uczelniach.

Edytowane przez adamos
  • Lubię 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Paprock

Rób uprawnienia i szukaj stacji która dobrze płaci! 

Też miałem kilka pomysłów, które odpuściłem i dzisiaj żałuję, że różnych kursów, szkoleń, uprawnień nie zdobyłem.

Dzisiaj wiem, że to co zaświta należy w mig realizować, żeby potem z myślami się nie kopać "co by było gdybym miał uprawnienia lub dlaczego ich nie mam".

  • Piwo 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.