Skocz do zawartości

Rejestracja Przegląd i Motosport czyli czy da się to zrobić profesjonalnie....


Rekomendowane odpowiedzi

Kochani. Od kilku lat hobbistycznie zajmuję się tematyką sportów motorowych. W zeszłym roku ze względu na to że mój obecny samochód został zjedzony prze korozję zapadła decyzja o przygotowaniu auta do motosportu.......i o ile zdobycie części nieskorodowanych już graniczy z cudem to przebicie się przez część papierową jest nie lada wyzwaniem.

Samochód to znany z rajdów Subaru Impreza budowany pod zawody serii Historic Rally Chamiponhsip i kilka imprez okolicznościowych. Ze wzdlęgów organizacyjnych i wymogów konieczne jest posiadanie tablic i OC.

Zamysłem jest aby auto spełniało modyfikacje opisane rozporządzeniami w PL oraz było zgodne z homologacją producenta oraz dokumentami FIA (załącznik J). 

- auto wyposażone w klatkę bezpieczeństwa homologowaną przez FIA - Nadany certyfikat  odniesiony do VIN pojazdu oraz numer seryjny klatki . Nie jest to klatka wg załącznika J.

- Budowa samochodu wg homologacji producenta nr 5480 https://historicdb.fia.com/car/fuji-subaru-impreza-555-gc8-1994 . Wszystkie zmiany dopuszczone przez producenta zgodne z FIA. Najpierw opisany jest samochód seryjny, potem w zależności od grup dopuszczone modyfikacje przez producenta na zgodność z wymaganiami FIA.

- Opina rzeczoznawcy na zgodność z homologacja 5480 oraz zmiana liczby miejsc z 5 na 2.

- Fotele z ważną homologacją, mocowanie foteli wg homologacji 5480 lub załącznika J.

- Układ hamulcowy wg homologacji 5480, rozmiar tarcz, wszystko zgodne.

- spełnienie warunków technicznych rozporządzenie 2020, hamulec postojowy z zapadką mechaniczna, światła, sportowy katalizator, hałas, spaliny itd.

Jak się jeszcze lepiej przygotować, jak podejść do tematu, jakich dodatkowych dokumenty będą potrzebne dla SKP. 

Czy są punkty blokujące od strony prawnej ? 

Chciałbym przygotować w profesjonalny sposób. Każde sugestie mile widziane.

DSC_0010_resized.JPG

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za linki. Znam je już na pamięć, niestety nie rozwiązuje to problemu, stąd idea żeby podejść do tematu w nieco inny sposób.

Podstawa prawna jakaś tam jest (słaba ale jest), mamy rozporządzenia MI które określają warunki pojazdu, listę elementów do badania itd.

Stąd powyższa budowa opiera się na homologacjach, certyfikatach, bez druciarstwa oraz spełnienia ww. warunków technicznych MI.

Rozumiem stan prawny i stanowisko diagnosty ale też nie można każdej rajdówki wrzucać do jednego worka.

Rynek jakoś tam sobie z tym radzi, co prawda coraz gorzej

Wiele osób zaleca opinię rzeczoznawcy, dodatkowe badanie techniczne, kopia dokumentów dla SKP (odpisy homologacji, kopie certyfikatów) itd.

Wiele osób boi się modyfikacji stanu prawnego o kategorię samochodu sportowego przede wszystkim przed nowymi wymaganiami które mogą tam wyskoczyć oraz kosztami OC bo na 100% wzrośnie. 

Jak się przygotować ? 

 

 

 

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawi mnie, dlaczego nikt nie spróbował pojazd zabytkowy - kolekcja. Wiem, że istnieje coś takiego bo lata dużo aut z epoki 2005 2010 na żółtych tablicach. Badanie techniczne bezterminowe. A z drugiej strony wy jako uczestnicy też powinniście zrobić z tym porządek i walczyc o zmianę przepisów z imienia chociażby tych automobilklubów czy nawet FIA. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Wacek napisał:

Zrobić auto na potrzeby sportowe i LAWETA 

Zadziała w przypadku rally crossu, wyścigów górskich czy torowych ale w przypadku tradycyjnych mistrzostw Polski nie ma szans.

Wymagania PZM - samochód musi mieć tablice i ważny przegląd i OC.

2 godziny temu, sebeklca napisał:

Ciekawi mnie, dlaczego nikt nie spróbował pojazd zabytkowy - kolekcja. Wiem, że istnieje coś takiego bo lata dużo aut z epoki 2005 2010 na żółtych tablicach. Badanie techniczne bezterminowe. A z drugiej strony wy jako uczestnicy też powinniście zrobić z tym porządek i walczyc o zmianę przepisów z imienia chociażby tych automobilklubów czy nawet FIA. 

Walczymy......ale rynek motosportu  jest tak mały że nikt się nie chce tym zająć :( Tak naprawdę mamy wspólny cel.

Zabytek  - raz widziałem rajdowego Poloneza na takich blachach. W przypadku mojego pojazdu problem pojawia się  % ilością nowych części  np. fotele, pasy itd.

Oczywiście można montować jakieś starocia ale z drugiej strony nie spełni to max. 10 letniej homologacji wymaganej na zawodach na pasy i fotele.

Z drugiej strony rzeczoznawca nie ma podstaw aby orzec że taki pojazd wyjechał z fabryki więc wszelkie zmiany mogą nie kwalifikować się do pojazdu zabytkowego. 

Stąd pomysł aby trzymać się homologacji producenta z lat 90-tych i gdyby była taka możliwość na pewno bym skorzystał. 

Patrząc na obecny stan prawny to nawet gdy rzeczoznawca wyda pozytywną opinię - auto ma 20 lat, powiedzmy poczekam do 25 gdyż i tak jest ciągle w budowie.

to problem pojawi się na SKP przy badaniu przy klatce, fotelach czy pasach. 

Niestety  jest coraz gorzej. W obawie o coraz większe problemy na rejestracji przeglądach, wymogów dot. zdjęć na przeglądach wiele osób rezygnuje.

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Grzegorz Łódź
8 godzin temu, 4mamut napisał:

W zeszłym roku ze względu na to że mój obecny samochód został zjedzony prze korozję zapadła decyzja o przygotowaniu auta do motosportu.....

Czyli krótko mówiąc budujesz od podstaw SAMa. i potrzebujesz dopuszczenie jednostkowe. Skontaktuj się tutaj

http://www.tdt.pl/homologacja-pojazdow/zalatwianie-spraw/dopuszczenie-jednostkowe-pojazdu.html

  • Polub 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Dzięki Grzegorz.

SAM to raczej nie będzie karoseria ma świadectwo homologacji pochodzi z EU.

Nasuwa się kolejne pytanie.

1. Czy pojazd ze świadectwem homologacji może zostać dopuszczony jednostkowo gdyż  nr VIN pojazdu odnosi się do homologacji EU.

2. czy takie dopuszczenie można stosować na pojazd używany w sensie nie nowy. 

3. Jaka stacja może wykonać takie badanie, czy każda okręgowa ?

4. Czy są zasadnicze różnice w badaniu takiego pojazdu względem tradycyjnego badania.

 

 

 

 

Edytowane przez Jacdiag
cytat całego poprzedniego posta
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, 4mamut napisał:

1. Czy pojazd ze świadectwem homologacji może zostać dopuszczony jednostkowo gdyż  nr VIN pojazdu odnosi się do homologacji EU.

Taki pojazd (chodzi o zmiany) traci homologację, więc będzie to SAM

 

Godzinę temu, 4mamut napisał:

 Jaka stacja może wykonać takie badanie, czy każda okręgowa

Każda okręgowa może. Jednak wynik badania, to już całkiem inna historia. 

Więc zostaje ci rada @Grzegorz Łódź

2 godziny temu, 4mamut napisał:

to problem pojawi się na SKP przy badaniu przy klatce, fotelach czy pasach. 

Niestety  jest coraz gorzej. W obawie o coraz większe problemy na rejestracji przeglądach ...

Tu się mylisz. Powoli zaczyna być tak jak powinno. 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problem jest dość obszerny i nie da się w kilku słowach go ująć. Do dnia dzisiejszego PZM nie zrobił nic, żeby zmienić ten stan rzeczy. A mogliby wnioskować do ministra o wprowadzenie dodatkowej klasyfikacji i warunków, tak jak jest to w przypadku chociażby kolejki turystycznej. Niestety panowie ze związku, który było nie było jest członkiem FIA jako związek narodowy, są zainteresowani wyłącznie organizacją imprez o charakterze mistrzostw kraju, a nie pomocą swoim członkom. Mimo, że na konsultacjach w sprawie zmian prawa są dość aktywni, to jednak sami nie wychodzą z inicjatywą.

Piszesz o homologacjach i certyfikatach, ale nie bierzesz pod uwagę faktu, że tak duża ingerencja w pojazd zmienia jego właściwości. To powoduje, że dopuszczenie rajdówki w obecnych warunkach prawnych jest niemożliwe. Spójrzmy chociażby na sztywność konstrukcji. O ile Ty, kierując takim pojazdem jesteś bezpieczniejszy (klatka, pasy, fotel mocowany na stałe do podłogi itp.), to każdy inny pojazd podda się bardziej niż przewidział jego producent w kontakcie z twoim. Pół biedy jeśli wszyscy właściciele takich pojazdów poruszaliby się nimi wyłącznie w warunkach imprez zorganizowanych (nawet w ruchu ogólnym np. na dojazdówkach, bo to stanowi jednak margines ruchu drogowego), ale tak nie jest.

A wracając do samych homologacji i certyfikatów. Dotyczą one głównie kwestii wymagań FIA, a nie spełnienia określonych warunków dopuszczenia danego rozwiązania w pojazdach dopuszczonych do ruchu. Dlaczego producenci pojazdów nie wypuszczają rajdówek z homologacją całopojazdową? Bo takiej nie ma. Piszesz o specyfikacji producenta, a tak naprawdę jest to specyfikacja firmy, która budowała taki pojazd na jego zlecenie (Prodrive, M-Sport itd.). Ja znam tylko jeden przypadek dużego producenta, który wypuścił pojazd "gotowy" do wyścigów i jest nim Porsche z modelem GT3 RS. Zwróć uwagę, że takie Lambo czy Ferrari, mimo iż produkuje gotowe wyścigówki, nie umożliwia ich rejestracji. Są to pojazdy wyłącznie do ścigania się po zamkniętych obiektach czy trasach.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
danielg539
17 godzin temu, 4mamut napisał:

Wymagania PZM - samochód musi mieć tablice i ważny przegląd i OC.

To niech jeszcze wspaniałomyślny PZM dopuści taki pojazd do ruchu i po problemie.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już dawno mówiłem, że można (chyba na podstawie dyrektywy 45) stworzyć odpowiednią klasyfikację dla pojazdów wyczynowych. Niech sobie wtedy PZM weźmie te pojazdy pod skrzydła i niech nalicza np. 300 zł za OBT i sprawdzenie wymagań regulacji sportowych. Ale przy tym trzeba się więcej narobić niż przy organizacji jednej imprezy, za którą zgarnia się pokaźną dolę od sponsorów, teamów i kibiców. No i trzeba by się dogadać z działem BT, a to nie takie proste. Związek to takie państewko złożone z wielu republik, które za chiny nie umieją mówić jednym głosem.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, Mecher napisał:

Taki pojazd (chodzi o zmiany) traci homologację, więc będzie to SAM

Jeżeli tak zostanie uznany przez TDT to oznacza że rok produkcji będzie 2021 a to z kolei oznacza że trzeba auto dostosować do wymogów obowiązujących w EU, normy spalin, ABS, ESP, czujniki ciśnienia + autostop itd.

Jakiekolwiek dopuszczenie będzie odbywało się zgodnie z rozporządzeniami a tam jednym z wymagań jest dostęp do pojazdu i jego zwrotność.

W przypadku auta z klatką wiadomo że ten punkt będzie mocno dyskusyjny. 

13 godzin temu, aboz napisał:

Piszesz o homologacjach i certyfikatach, ale nie bierzesz pod uwagę faktu, że tak duża ingerencja w pojazd zmienia jego właściwości. To powoduje, że dopuszczenie rajdówki w obecnych warunkach prawnych jest niemożliwe. Spójrzmy chociażby na sztywność konstrukcji. O ile Ty, kierując takim pojazdem jesteś bezpieczniejszy (klatka, pasy, fotel mocowany na stałe do podłogi itp.), to każdy inny pojazd podda się bardziej niż przewidział jego producent w kontakcie z twoim. Pół biedy jeśli wszyscy właściciele takich pojazdów poruszaliby się nimi wyłącznie w warunkach imprez zorganizowanych (nawet w ruchu ogólnym np. na dojazdówkach, bo to stanowi jednak margines ruchu drogowego), ale tak nie jest.

Zgadzam się w 100%.  Auto obspawane  czy nawet klasy nowe klasy R5 przy kolizji ze zwykłą osobówką może narobić biedy.  Strefy zgniotu producenta zostały mocno zmodyfikowane i jest to fakt.

 

13 godzin temu, aboz napisał:

A wracając do samych homologacji i certyfikatów. Dotyczą one głównie kwestii wymagań FIA, a nie spełnienia określonych warunków dopuszczenia danego rozwiązania w pojazdach dopuszczonych do ruchu. Dlaczego producenci pojazdów nie wypuszczają rajdówek z homologacją całopojazdową? Bo takiej nie ma. Piszesz o specyfikacji producenta, a tak naprawdę jest to specyfikacja firmy, która budowała taki pojazd na jego zlecenie (Prodrive, M-Sport itd.). Ja znam tylko jeden przypadek dużego producenta, który wypuścił pojazd "gotowy" do wyścigów i jest nim Porsche z modelem GT3 RS. Zwróć uwagę, że takie Lambo czy Ferrari, mimo iż produkuje gotowe wyścigówki, nie umożliwia ich rejestracji. Są to pojazdy wyłącznie do ścigania się po zamkniętych obiektach czy trasach.

I tak i nie. Auto klasy R5 wyprodukowane przez Skoda Motorsport czy VW Motorsport musi mieć homologację i magiczny znak CE. Są to min. wymagania których w PL brakuje

W homologacji A5480 podsiana jest każda strona przez FIA oraz Japan fedaration automobil  które zrzesza japońskich producentów i podpisuje w ich imieniu.  Ta książka ma ok. 350 stron i dotyczy tylko jednego modelu z lat 93-00.  Oprócz akceptowanych zmian jest też dokładny opis cywilnego pojazdu.

4 godziny temu, Mecher napisał:

Mają własne stacje, to niech dopuszczają. Tylko co na to pracujący tam diagności ...

I własnych rzeczoznawców więc jako eksperci powinni przeprowadzać takie badania. Dla mnie byłoby super.

 

21 godzin temu, Mecher napisał:

Każda okręgowa może. Jednak wynik badania, to już całkiem inna historia. 

Więc zostaje ci rada @Grzegorz Łódź

Jak jest z dopuszczeniem jednostkowym ?  Widziałem że oprócz wniosku trzeba przygotować sporo ilość dokumentów np. instrukcję obsługi pojazdu i spełnić wymagania zawarte w procedurze dopuszczenie indywidualnego WE pojazdu. Jest ich kilkadziesiąt i jeżeli pojazd zostanie uznany jako SAM z rokiem produkcji 2020 to będzie porażka gdyż nie da się dostosować tak starego auta to nowych przepisów.

4 godziny temu, aboz napisał:

Już dawno mówiłem, że można (chyba na podstawie dyrektywy 45) stworzyć odpowiednią klasyfikację dla pojazdów wyczynowych. Niech sobie wtedy PZM weźmie te pojazdy pod skrzydła i niech nalicza np. 300 zł za OBT i sprawdzenie wymagań regulacji sportowych. Ale przy tym trzeba się więcej narobić niż przy organizacji jednej imprezy, za którą zgarnia się pokaźną dolę od sponsorów, teamów i kibiców. No i trzeba by się dogadać z działem BT, a to nie takie proste. Związek to takie państewko złożone z wielu republik, które za chiny nie umieją mówić jednym głosem.

 Jak PZPN - leśne dziadki. Jako jedyni mają związek z FIA, sami tworzą załącznik J (tłumaczenie), maja wszystko co potrzeba.  Do tej pory nie jestem w stanie pojąć czemu nadal się nie zajeli tym problemem.

22 godziny temu, Mecher napisał:

Tu się mylisz. Powoli zaczyna być tak jak powinno. 

Rozwiń myśl proszę - w sensie lepiej bo coraz więcej diagnostów nie podbija czy lepiej bo coś tam się tworzy.

Dla mnie jak diagnosta nie podbije też jest OK. Jak na zawody nie przyjedzie 99% pojazdów to PZM będzie musiał coś z tym zrobić :)

Tutaj auto klasy WRC. Co ciekawe ma tablice ale nie ma nalepek TUV.  Nawet koledzy z Niemiec z którym rozmawiałem nie wiedzą jak to jest robione.

 

 

521 (Kopiowanie).JPG

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, 4mamut napisał:

Rozwiń myśl proszę - w sensie lepiej bo coraz więcej diagnostów nie podbija ...

Chodziło o to co wyżej, choć bardziej dokładnie, to że nie chcą się podejmować takich badań.

Sama opinia rzeczoznawcy, jak dla mnie zdecydowanie za mało do takich zmian konstrukcyjnych, a innych papierów wymagać za bardzo nie możemy

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, 4mamut napisał:

Auto klasy R5 wyprodukowane przez Skoda Motorsport czy VW Motorsport musi mieć homologację i magiczny znak CE.

Ale jaką homologację? Bo to wcale nie musi być homologacja drogowa.

 

16 godzin temu, 4mamut napisał:

W homologacji A5480 podsiana jest każda strona przez FIA oraz Japan fedaration automobil  które zrzesza japońskich producentów i podpisuje w ich imieniu.  Ta książka ma ok. 350 stron i dotyczy tylko jednego modelu z lat 93-00.  Oprócz akceptowanych zmian jest też dokładny opis cywilnego pojazdu.

I tu dochodzimy do sedna. To są przepisy FIA i innych federacji samochodowych. One nie mają nic wspólnego z homologacjami opartymi na regulaminach EKG ONZ, dyrektywach czy przepisach SAE DOT itp. A tylko takie dopuszczają pojazd do ruchu.

 

16 godzin temu, 4mamut napisał:

Tutaj auto klasy WRC. Co ciekawe ma tablice ale nie ma nalepek TUV. 

Mając "kilka" kompletów części w bazie serwisowej, nikt nie będzie się bawił w szukanie zagubionej tablicy, gdy na oesie zderzak odfrunie.

 

16 godzin temu, 4mamut napisał:

Nawet koledzy z Niemiec z którym rozmawiałem nie wiedzą jak to jest robione.

Normalnie. Rejestracja nowego pojazdu bazowego, który w Niemczech otrzymuje dopuszczenie na 4 lata i później przebudowa. Problem się tworzy, gdy taki pojazd opuszcza team fabryczny i musi przejść badanie techniczne.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy jest to jakaś potwierdzona informacja ale czy ktoś coś słyszał że PZM pracuje nad tym aby książka samochodu sportowego była brana pod uwagę na przeglądach.

A to mail jakiegoś kolesia i odpowiedź PZM

-> mail:
"Witam, zgodnie z regulaminem każdego KJS wymagany jest przegląd auta i dopuszczenie do ruchu publicznego. Proszę o informację na której stacji kontroli pojazdów mogę zrobić taki przegląd auta z klatką. Rozmawiałem z paroma diagnostami i każdy mówi, że u niego nie przejdzie."

odpowiedź:
"Witam, Nie dysponujemy listą stacji kontroli pojazdów. Przegląd auta jest indywidualną sprawą właściciela. Do imprez typu KJS nie jest wymagana klatka bezpieczeństwa.

pozdrawiam
Michał Ołdakowski
Wiceprzewodniczący
OKSS PZM w Warszawie"

 

kolejny mój mail do tego Pana:
"Mam rozumieć, że to jest żart? Zawody KJS odbywają się po niezbyt zabezpieczonych terenach, często między drzewami, latarniami czy innymi niebezpiecznymi elementami dróg publicznych i Pan rekomenduje udział w takiej imprezie bez klatki bezpieczeństwa? Rozumiem, że kolejną Pana radą jest jazda zgodnie z ograniczeniami prędkości i przestrzeganie wszystkich przepisów włącznie z zatrzymywaniem się na czerwonym świetle na wszystkich drogach, które są włączone do próby KJS?

Bardzo proszę o poważne potraktowanie mojego pytania i proszę o Pana oficjalne stanowisko w tej sprawie. Jak Pan doskonale wie zmieniły się przepisy dotyczące okresowych przeglądów samochodów, pytanie co PZMot robi w kwestii problemu przeglądu dla auta do sportu, mimo że każdy regulamin wymaga dopuszczenia auta do ruchu publicznego - każdy regulamin niezależnie od rangi imprezy."

odpowiedzi brak, czyli kasa za składki się zgadza to nie ma co się męczyć

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, 4mamut napisał:

czyli kasa za składki się zgadza to nie ma co się męczyć

A o czym ja pisałem wcześniej. Ale to tak naprawdę nie o składki chodzi (chociaż te stanowią poważną część budżetu), a o sponsoringi, opłaty za udział itp.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lub olanie zawodów przez sezon i się może komuś oczy otworzą. Nie ma zawodników nie ma zabawy... nie ma kasy.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.