Skocz do zawartości
Sebastian ZG

Uszkodzenia elementów pojazdu podczas wykonywania BTP

Rekomendowane odpowiedzi

Sebastian ZG

No więc naszło mnie takie pytanie: Podczas wykonywania BTP przy sprawdzaniu siły ham. ręcznego zrywam linkę ham. (lub pęka przewód). Więc klient ma uzasadnione pretensje (wg niego), że zniszczyłem mu autko(co zdarzało mi juz się wielowielokrotnie - jednak klient po burzliwej dyskusji przyznawał mi racje, ale....zawsze jest ten pierwszy raz :mrgreen: ).

I teraz co mam klientowi poradzić? Ma zwrócić się na piśmie z roszczeniami, ale do kogo? W ogóle może ktoś miał taką sytuacje która kończyła się - nie wiem - w sądzie. Jak to wygląda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
SkpChoszczno

U nas często zdarza się pęknięcie przewodu hamulcowego. Czasami klienci sami przyznają, że lepiej tu niż na drodze, ale nieraz wykrzykują że więcej tu nie przyjadą bo zepsuliśmy mu auto. Na szczęście nie zdarzyło się aby obciążano nas kosztami naprawy czy też dochodzono praw sądownie. Ciekawe jak by na to spojrzał sąd. Mała szkodliwość społeczna- niewinny, uratowane zdrowie lub życie kierowcy. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jacdiag

Najlepiej skutkuje opowiadanie:

Proszę sobie wyobrazić że dziecko wybiegło na ulicę za piłką i wtedy trzeba gwałtownie zahamować - pedał hamulca w podłoge - a wtedy pęka ten nieszczęsny przewód hamulcowy i ... Klient robi wielkie oczy i dziękuje za "uszkodzenie"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Darek :-)

Lepiej jak to się stanie podczas badania niż podczas jazdy, ale o ile mnie pamięć nie myli to usterki zaistniałe podczas badania technicznego pojazdu nie wynikają z winy diagnosty. Gdzieś to kiedyś czytałem tylko nie mogę sobie przypomnieć gdzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
k2ryszard
Proszę sobie wyobrazić że dziecko wybiegło na ulicę za piłką i wtedy trzeba gwałtownie zahamować - pedał hamulca w podłoge - a wtedy pęka ten nieszczęsny przewód hamulcowy i ... Klient robi wielkie oczy i dziękuje za "uszkodzenie"

To działa na wyobraźnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ijm

Tez uzywam podopbnych przykladow jak Jacdiag i prawie zawsze to dziala. Poprostu trzeba dotrzec do klienta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sebastian ZG

Pewnie że wystarczy wyjaśnić i w 99,9% przypadków to wystarczy. Ale jak sprawą pokierować kiedy trafi się na ten 0,1% jak to wygląda formalnie :?:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wojciech Jania

Robisz tak: auto jest niesprawne, więc negatyw i zabierasz klientowi dowód. A wtedy to masz juz przechlapane! :mrgreen:

 

A tak bardziej na serio, to większość spraw da się jakoś sensownie klientowi wytłumaczyć. Spotykałem się z podobnymi przypadkami i zawsze udawało się znaleźć jakiś kompromis. Możesz na przykład obiecać klientowi, że zrobisz mu jakieś extra badanie, np przed dłuższym wyjazdem na urlop itd. Często takie sztuczki działają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jacdiag
Ale jak sprawą pokierować kiedy trafi się na ten 0,1%
Robisz tak: auto jest niesprawne, więc negatyw i zabierasz klientowi dowód

 

Jeszcze należałoby zamówić lawete - no bo jak ma wrócić bez hamulców - płyn na podłodze kanału

 

"Wszystkie" pojazdy wytrzymują badanie a Jego nie - to kwalifikuje się do huty :!:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sebastian ZG
Jeszcze należałoby zamówić lawete

:shock:

No nie wydaje się, aby diagnosta zabronił klientowi dostępu do auta. A jak klient nie chce Twojej lawety tylko zamówi inną (która przyjedzie jak już pódziesz do domu).

Więc spytam się tak: Gdzie trzeba pisać skarge na diagnoste łącznie z żadaniem zwrotu kosztów na pękniętą linke ham. ręcznego :?: (panie jak ja przyjechałem ręczny był a pan żeś na tych swoich rolkach mi popsuł). I jeśli powiecie że do kierownika stacji: to jakie pismo ma napisać kierownik stacji odmawiając zwrotu kosztów za tą linke :?: a wtedy gdzie klient ma pisać i do kogo :idea:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bohdang

Żeby z takiej sytuacji wyjść obronną ręką należy zawsze przy badaniu hamulców używać miernika siły nacisku na pedał hamulca (na dźwignię sterującą hamulcem awaryjnym). Siła nacisku powinna być zgodna z rozporządzeniem ( Dz.U. 2003-227-2250). Wtedy klient nic nie będzie mógł "wywalczyć" w przypadku pęknięcia przewodu czy zerwania linki - diagnosta wykonywał badanie zgodnie z obowiązującym prawem. A że "pacjent" nie wytrzymał badania? No cóż, widocznie był zbyt "chory".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jacdiag
diagnosta zabronił klientowi dostępu do auta

do auta nie zabraniam tylko nie dopuszczam do ruchu po drodze, nawet holowanie odpada ( z wyj hol sztywny)

kto będzie odpowiadał w razie kolizji

panie jak ja przyjechałem ręczny był

...ale może ostatni raz dotknięty na poprzednim BTP (organ nie używany zanika :D )

usterki zaistniałe podczas badania technicznego pojazdu nie wynikają z winy diagnosty

popieram Darka - mamy sprawdzić bezpieczeństwo pojazdu a BTP to nie działanie w celu uszkodzenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bohdang

A tak z codziennej praktyki: mieliśmy sporo takich przypadków, ale nigdy klient nie rościł pretensji. Rozumiał, że lepiej taki przypadek mieć podczas badania niż w sytuacji awaryjnego hamowania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jacdiag

Sebastianowi ZG chodzi o "klienta specjalnej troski" 0,1% przypadków - tu nie ma zastosowania logiczne rozumowanie :!:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kowal

Nie trzeba sprawdzać hamulców ,aby pękły przewody - jak klijent trzymał nogę na hamulcu

a ja sprawdzałem na szarpaku i dostałem po oczach płynem to ,klijent nawet się nie odezwał

tak mówiłem po łacinie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
rajmund zawieja

U nas w takich przypadkach sami proponujemu naprawe przewodu w ramach badania technicznego i wtedy klijent jest bardzo zadowolony z profesjonalnej obsługi i mówi że już nigdzie indziej nie pojedzie na BT :roll::):):)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
k2ryszard
U nas w takich przypadkach sami proponujemu naprawe przewodu w ramach badania technicznego i wtedy klijent jest bardzo zadowolony z profesjonalnej obsługi i mówi że już nigdzie indziej nie pojedzie na BT :roll::):):)

To macie szczęście, że nikt was jeszcze nie oskarżył o naciąganie na dodatkową kasę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
SkpChoszczno

U nas raz przyjechał starszy Pan maluszkiem i miał urwany z jednej strony resor (przeżarte korozją) i powiedział, że mu rozerwaliśmy na szarpaku, oczywiście dostał negatywa a na koniec powiedział że miał proroczy sen bo śniły mu się świnie. Za dwa dni przyjeżdża ten maluszek ale za kierownicą zięć Starszego Pana. I jak tu uczyć się kultury od starszych ludzi, ten przynajmniej wyrozumiały i uprzejmy, przeprosił za zachowanie teścia i podziękował za wykrycie usterki bo jego żona czasami dowozi dzieci tym maluszkiem do szkoły. :D

Czy zauważyliście, że można na tym forum zrobić także specjalizację z psychologii stosowanej. Panie Norbercie proszę przeprowadzić egzaminy i jakieś dyplomiki. Jak zadowolić niezadowolonego klienta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Arton

Ja kiedyś zerwałem linkę ręcznego ale klient nie miał pretensji, z kanału zobaczył, że linka była bardzo przerdzewiała. Ale kiedyś trafiłem na wariatke, chciałem wymienić spaloną żarówkę. Ona wtedy na mie %#-@*& że byle kto nie będzie jej grzebać w samochodzie (corolla 94r) i pojechała. Ale ona ma opinię lekkiej dewiantki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tomek D

ja kiedyś w jednym tygodniu w trzech maluchach zerwałem kielich z wielokilinem (niewiem jak się to dokładnie nazywa) i fiaciki było trza wypchnąć z rolek. Zaden z klientów się niepieklił

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kontroler2

Badanie techniczne jest też takim testem wytrzymałościowym :mrgreen:

Nie spełnił oczekiwań diagnosty-to zatopiony ;)

Dla kierowcy mozna wypłacić MUKĘ, albo PAROLA

 

Badanie zadymienia w dieslu po 400 tys.km. to też jest ryzyko czy pacjęt wytrzyma, ale to nasz obowiazek :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tomek D
Dla kierowcy mozna wypłacić MUKĘ, albo PAROLA

A jeśli przejdzie przegląd można klientowi zrobić pochwałkę ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jacdiag

Najlepsza pochwałka to pieczątka w DR :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
boden

Dlaczego winicie siebie za awarię auta podczas BT ? . Pojazd jest sprawny tylko wtedy , gdy przejdzie test wytrzymałościowy lini diagnostycznej. Pretensje klijenta są nieuzasadnione. Powinien on nam podziękować , że nie stało to się na drodze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
OLEK

Boden,święte słowa :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.